produktywność i rozwój slow life

Jak realizować cele. Bullet Journal

Wyobraź sobie sytuację – realizujesz wszystko, co zaplanowałaś. Brzmi zbyt idealnie, żeby było prawdziwe? Być może. Ale mogę ci zdradzić mój sekret planowania, który pozwala mi realizować cele.

Od września korzystam z Bullet Journala i uważam, że nie ma lepszej metody organizacji życia osobistego i zawodowego! Zobacz, co pomaga mi planować i realizować swoje cele i plany.

Planuj właściwie, by zrealizować cele

Planowanie to nie hobby. Nie jest to też tworzenie niekończących się list to-do.

Planowanie to narzędzie realizacji celów. To system. Dlatego planuj właściwie.

Poznaj swoje cele i obawy związane z ich realizacją. Czasami ważniejsze jest poznanie tych obaw, bardziej niż sformułowanie dokładnych celów. Obawy potrafią przystopować, wpędzić w kompleksy, to przez nie wielokrotnie rezygnujesz z czegoś, co byłoby dla ciebie dobre.

Wypisz swoje cele. Wybierz 3-4 cele, ale takie naprawdę-naprawdę najważniejsze. Ja wybieram po jednym związanym z każdą dziedziną – rodzina, firma, ja. Cele rozbijam na mniejsze cele i zadania. W każdym tygodniu staram się zrealizować to, co mnie do nich przybliża.

bullet journal jak zacząć

Załóż Bullet Journal

Kilka ostatnich lat spędziłam na poszukiwaniach plannera idealnego. Stworzyłam nawet swój kalendarz, w międzyczasie pojawiły się produkty komercyjne blogerek – Pani Swojego Czasu czy Niebałaganki. Jednak w gotowych kalendarzach coś mi przeszkadza – miejsca na zapisywanie planów do zrealizowania jest za dużo lub za mało, co zależy od dnia lub konkretnych potrzeb.

Zachwyciła mnie idea własnoręcznego tworzenia czegoś, co byłoby dopasowane do moich potrzeb. Kalendarza, który mogłabym tworzyć na bieżąco. Pierwsze Bullet Journale przyuważyłam na instagramie i stwierdziłam, że to jest to, czego szukam. Bujo pasuje zarówno do mojego systemu planowania jak i obecnego stylu życia – kobiety z dzieckiem i firmą. Jeśli pierwszy raz spotkałaś się z ideą bullet journala, przejdź na stronę autora pomysłu lub przeczytaj ten wpis o korzystaniu z bujo.

Korzystaj ze swobody planowania

Moje dni są z jednej strony bardzo podobne – Majson żyje według stałego planu, a z drugiej strony bywają nieprzewidywalne – miałam pracować nad stroną, jest zlecenie do zrobienia na jutro albo zakładałam wyjście do domu kultury, a jesteśmy kompletnie niewyjściowi czy też kończę swój dzień wcześniej, bo padam na pysk i idę spać. Dzięki temu, że sama rozpracowuję swój plan działania w niedzielę wieczorem staram się uwzględnić w wyznaczaniu zadań to, że takie rzeczy również mogą się wydarzyć. Dlatego najpierw tworzę ogólną listę zadań na ten tydzień, a następnie przenoszę z niej po 2-3 najważniejsze na dany dzień.

 Stawiaj na priorytety i listę to-do

Najważniejsze w planowaniu są dla mnie priorytety, czyli 3-4 zadania związane z rozwojem firmy, dokształcaniem się lub zdrowiem. Te rzeczy są na tyle ważne i kluczowe, że udaje mi się je realizować. Zajmują ważne miejsce w moim planie tygodnia.
Na tej samej stronie zapisuję listę zadań pomniejszych i proponowane obiady. Obok, na sąsiedniej stronie jest kalendarz tygodniowy, do którego przenoszą zadania.

Prowadź dziennik wdzięczności

To najpiękniejsza rzecz, która mi się podoba w moim bujo. Dziennik wdzięczności, czyli codzienne podkreślenie dobrych akcentów, skupienie się na dobrych przeżyciach – syn się do mnie uśmiechnął w szczególny sposób, byłam dla siebie miła, coś dobrego mnie spotkało. Lubię pod koniec miesiąca przeczytać taką listę.

Twórz kolekcje

Pod tym określeniem kryją się różne listy. Może to być lista książek do przeczytania, filmów do obejrzenia czy miejsc do zwiedzenia. Co tylko chcesz.

Dodatkowo w swoim bujo prowadzę listę przeczytanych książek wraz z krótką recenzją i najciekawszymi cytatami. Podobnie z filmami, dzięki temu wreszcie udaje mi się coś zapamiętać.

Uważaj na przerost formy nad treścią

Niektóre osoby w tym ja czują się przerażone, kiedy patrzą na rozrysowane i rozmalowane plannery. Ktoś rysuje mandale, ktoś ze szczególnym pietyzmem rozrysowuje każdy dzień. Przyznam, że może to odstraszać od takiego sposobu prowadzenia dziennika. Mało skupiam się na wizualnej formie bujo.

Odkryłam, że powrót do rysowania może być fajny, czasem użyję kredek czy innych mazaków, ale bujo ma służyć przede wszystkim mnie i pomóc mi wizualizować moje plany. To na tym polega jego wyjątkowość – jest znacznie ciekawszy niż gotowe plannery i kalendarze, bo tutaj decydujesz, co w którym miejscu umieścić i czy ci to służy, jak bardzo wpływa na twoją produktywność.

Mnie osobiście bullet journal bardzo pomógł w ogarnięciu chaosu i lepszej realizacji moich celów, planów i marzeń. Mam nadzieję, że sprawdzi się również u ciebie.

Jeśli do tej pory nie wybrałaś kalendarza na 2017 roku, spróbuj planować z bujo. Jest to planner idealny zwłaszcza dla mam, kiedy nie potrzebujesz typowo kalendarzowych planów tygodnia. W swojej tygodniówce możesz zmieścić i tygodniowy jadłospis, plan ćwiczeń, zajęć, pomysły na rozwój firmy. W jedynym tygodniu możesz potrzebować więcej miejsca na planowanie życia osobistego, w kolejnym skupiasz się na sprawach zawodowych. Tu czysta kartka służy tobie. Warto zacząć właśnie od niej.

You Might Also Like

  • http://sięrysuje.pl Agata — sięrysuje.pl

    Mari, serdecznie dziękuję za polecenie mojego wpisu! Dokładnie tę samą drogę przeszłam, aby dotrzeć do bujo. I to cudowne, że sprawdza się w zasadzie u każdego, u nastolatek, bizneswoman, mam, singielek <3

    • http://www.marilabo.pl/ Mari Labo

      Dokładnie. Mój jest skrajnie minimalistyczny i to mi wystarczy.

  • http://www.dagonfly.pl Dagmara Sen

    Niezależnie od tego, jak się planuje, zdecydowanie jestem za planami. Jak jest plan (obojętnie czy na kartce, w bujo, czy kalendarzu) łatwiej się zorganizować :) Pięknego Nowego Roku, Mari! :*

    • http://www.marilabo.pl/ Mari Labo

      Wzajemnie.

  • http://kasia-gosposia.blogspot.com/ KasiaGosposia

    Mi bardzo podobają się te rozrysowane piękne BuJo, ale sama nie mam talentu i czasu, by robić swój aż tak bardzo artystycznie.