inspiracje slow life

Jak robić, co się lubi. Mój manifest

Ostatni rok mojego blogowania można było opisać jako dreptanie wokół jednego problemu – jak to możliwe, że chociaż uwielbiam pisać, mam dziesiątki tematów w głowie i codziennie w myślach piszę przynajmniej jeden fascynujący wpis, który będzie prawdziwym hiciorem – nic, ale to kompletni nic mi z tego nie wychodzi.

Byłaś pewnie w podobnej sytuacji. Zastanawiałaś się – czy pasja, którą się nie zajmujesz, wciąż jest Twoją pasją? Jak można coś lubić i tego nie robić? Dlaczego pomysł na firmę wciąż leży odłogiem, a doskonała strategia pozyskania klientów wciąż jest na etapie dopieszczania? Dlaczego, choć marzysz o tym, by spędzać więcej czasu na świeżym powietrzu wciąż mieszkasz w Krakowie tak trudno jest ci wyjść z domu?

I oto Majson śpi. Ja kolejny raz wpadam w tę samą pułapkę niemożności pisania, choć bardzo chcę. Ale tym razem – EUREKA – już wiem, dlaczego mi nie wychodzi. Rzecz w ZAKAMARKACH.

co się lubi

Co to są zakamarki?

Słownik podaje, że zakamarki to trudno dostępne miejsce w lesie, pomieszczeniu albo w psychice.

Dla mnie są to macki przyczepione do ciała i umysłu, które ciągnąć w różnie strony i nie pozwalają skupić się na czymkolwiek.
Mam genialne pomysły na rozwój mojej firmy Creation Lab i listę wpisów do udostępnienia w kanałach społecznościowych, wiem, co chciałabym zrobić z blogiem. Mam zakładkę inspiracje dotyczącą wyglądu mieszkania i kilkanaście książek do przeczytania, jest też cały inbox w Evernote, który czeka na przejrzenie. Nie jestem wyjątkiem, każda z nas ma na głowie wiele spraw, a nieumiejętność skupienia się na rzeczach ważnych sprawia, że lista ciągle rośnie.

Wniosek jest prosty – TYCH ZDARZEŃ, RZECZY I POMYSŁÓW JEST ZA DUŻO.

Te zakamarki to czarne dziury, które pochłaniają uwagę i energię. Wysysają poczucie własnej wartości, misji sensu i znaczenia tego, co robię. A fe! Idźcie sobie!
Pod wpływem tego odkrycia szukam sposobu, jak pozbyć się tych zakamarków. Przychodzi mi do głowy moja szafa i dwie półki, na których równiutko poukładane leżą moje ubrania. Kiedy w pośpiechu chciałam byle jak odłożyć spodnie i zamknąć drzwi, poczułam sprzeciw. Nie po to jest tak ładnie, czysto i przejrzyście, żeby to psuć, żeby tworzyć nowe zakamarki. To rozwiązanie jest najprostsze z możliwych – wyciągam pióro i notes i zaczynam pisać. Najprostsza rzecz z możliwych – ja i pusta kartka. Żadnych rozproszeń, tagów, stosów plików. Konkret i przejrzystość. O zapisywaniu na kartce najlepszych pomysłów pisała Kameralna, prawdopodobnie z tego samego powodu autorka bloga worqshop prowadzi bujo, a sama idea znajduje wiele zwolenników, w tym mnie.

Nie wiem, co dla ciebie jest największym zakamarkiem – nadmiar rzeczy? pomysłów? zobowiązań? Skup się na im w tym tygodniu, posprzątaj i zacznij działać. Koniec z zakamarkami, przyszła pora realizacji najlepszych marzeń.

You Might Also Like

  • samorozwijalnia.pl

    Nadmiar jest rzeczywiście często spotykanym zakamarkiem..
    U mnie, natomiast, od kilu tygodni, niedomiar. Sił, wiary i zapału. Nie wiem jak posprzątać.. niedomiar ;)

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      A może ten niedomiar z czegoś wynika? Np z nadmiaru pracy, obowiązków itp?

    • http://stymulowanie-rozwoju-dziecka.blogspot.com/ Izabella

      u mnie taki sam niedomiar i jakiś taki niepokój i frustracja że mam nadmiar pomysłów i niedomiar czasu i sił, ale to właśnie wynika z tego nadmiaru… błędne koło!

  • http://homestateofmind.pl/ ewciao

    U mnie kartka w notesie i chwila dla siebie działa jak spowiedź. Potem plan na konktretny okres do przodu i jakoś działam. Potem przychodzi wielki potwór: Słomiany Zapał i trochę mi psuje szyki… Jakoś jednak radzę sobie… myślę, że presja czasu bywa pomocna dla niektórych :)

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      Ten potwór jest najgorszy. Dobrze się znamy z tym gościem.

  • Klaudia Kubaczyńska

    Mam tysiąc pomysłów na minutę i zdecydowanie mnie to rozprasza. Uwielbiam spisywać je na kartce, gorzej jak gdzieś ją zgubię ;)

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      Polecam bujo.

  • http://www.marhericrafts.pl/ Marheri Crafts

    Bardzo podoba mi się Twoje podejście! :) Ja to w ogóle nie cierpię nadmiaru i próbuję od niego uciec we wszystkich możliwych częściach życia!

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      W których udaje ci się to najlepiej?
      Czasem myślę, że jestem prymuską we wszystkich kategoriach, a potem przychodzi rozczarowanie. I znowu trzeba się zbierać i układać.

      • http://www.marhericrafts.pl/ Marheri Crafts

        W mojej szafie, a właściwie w całym domu. Ale też tak mam, że czasem muszę zaczynać od nowa, bo nadmiar i tak wraca… Skubany :P

  • http://liseko.pl/ liseko.pl

    ^ten opis to ja sprzed ciąży ^^ odkąd mam Liska już poza brzuchem nie mam problemu z zakamarkami, ale z tym, ze, idąc za twoją metaforą, nie mam czasu zalozyc żadnej z tych równo ułożonych rzeczy,które czekają w szafie i biegam w samej bieliźnie ^^ wiesz o co chodzi – docenilam planowanie, wszystko ułożyłam w głowie, pomysły mam spisane i zrobione listy, a to wszystko czeka, systematycznie i powoli odhaczam ale slimaczo to idzie… taak. macierzyństwo uczy doceniać czas i nie planować tego,czego nie warto robić. uczy ladu. dyscypliny. nie myślałam ze aż tak.

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      Nie mam wyjścia i muszę się z Tobą zgodzić. W każdym punkcie. Brakuje tej chwili, by ułożone w głowie wcielić w życie.
      Po pewnym spotkaniu z matkami myślę, że czai się w tym pewna pułapka – myśl, że trzeba odłożyć życie i te plany z głowy do 18stki dziecka. A to już trochę niebezpieczne.

      • http://liseko.pl/ liseko.pl

        az tak źle nie jest ^^ działam, działam, działam. natomiast wada robienia tego tylko co zaplanowane jest wewnętrzny brak pozwolenia na odpoczynek – zawsze kiedy mam wolną chwilę działam bo wiem, że wolna chwila może za moment odejść w zapomnienie. to też kwestia priorytetów – nie mam lsniacej podłogi i nieraz trochę za długo pozostawiam włosy bez szczotkowania ^^ za to pokój mojego dziecka wygląda pięknie i mój blog zyskuje Nowy wpis conajmniej raz w tygodniu.

  • http://liseko.pl/ liseko.pl

    chciałam jeszcze dodać ze coś mi się tu podoba,nie umiem tego nazwać. zostaję i będę cZytać

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      bardzo dziękuję za miłe słowa. Mam nadzieję, że dobrze spędzisz tu czas.

  • http://careta.pl Paulina Błaszkiewicz – Careta

    Masz rację – nadmiar sprawia, że gubimy się we własnym świecie i ciężko wybrać co jest najważniejsze … ja też bardzo lubię mieć wszystko zapisane na kartce ;)

  • http://www.zenja.pl/ Zenja

    To jest to! Nadmiar zakamarków! Świetnie ujęłaś problem! :) Kiedyś latami szukałam jednej niszy. Odkąd odkryłam, zobaczyłam kolejne nisze! Całkowicie nie przypuszczałam, że to, czego pragnę, będzie dla mnie przekleństwem! Oczywiście w cudzysłowie! :D I teraz skaczę z jednego pomysłu, na drugi… Ale wiesz, co… Jest rozwiązanie! Trzeba mieć zespół do realizacji pomysłów :D To byłoby idealne rozwiązanie! :D

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      Ha! zespół do redakcji pomysłów!

  • http://stymulowanie-rozwoju-dziecka.blogspot.com/ Izabella

    Mari – na moim blogu opublikowałam odpowiedź Asi na Twoje pytanie dotyczące tekstu „Jak pomóc dziecku uwierzyć we własne siły” :) nie wiem czy dostaniesz powiadomienie więc piszę tutaj :)