rodzicielstwo

Zarządzanie czasem dla mam. Jak znaleźć czas będąc mamą?

W życiu dotychczas bezdzietnego małżeństwa pojawia się dziecko. A wraz z nim chaos, nieprzewidywalność i zaskoczenie. Oczywiście oprócz mnóstwa pozytywnych – radości, słodkiego rozczulenia, spełnienia. Kiedy małżonek spokojnie wraca sobie do pracy, matka zostaje sama. I zapewne spośród wielu pytań jedno z ważniejszych jest to – jak żyć z tym dzieckiem? Ba, może nawet jak przetrwać do powrotu męża?
Jest wiele możliwych odpowiedzi na to pytanie. U mnie sprawdziły się takie.

zarządzanie czasem dla mam

1.Daj sobie czas na poznanie swojego dziecka

To jest najważniejszy punkt. Bez tego daleko nie zajdziemy. Trzeba nauczyć się rodzajów płaczu, sposobów wyciszania, próbować zauważać pewne prawidłowości… I być gotowym na to, że kiedy te prawidłowości już zauważymy, to one się zmienią. ;).

2.Przygotuj plan dnia

Kiedy ja już to moje niemowlę znam, to łatwiej mi przewidzieć, o której będzie prawdopodobnie skłonny do zabawy, a o której głodny, no i kiedy śpiący. Czasami są takie strategiczne punkty w ciągu dnia. Np. niemowlę lubi długo jeść albo krótko, a często czy też ma kłopoty z zaśnięciem. Wydaje mi się, że można przygotować się na taką ewentualność.

3.Dopasuj swój plan dnia do dziecka

To jest klucz do sukcesu. Dziecko idzie spać. A matka widzi naczynia, pranie, prasowanie i jeszcze wymyśla obiad z dwóch dań z deserem. Po pół godziny maluch się budzi, a dom wygląda jakby przeszło przez niego tornado. I oczywiście nic nadal nie jest zrobione. Znam to, przerabiałam. Kluczem do prostego życia jest robienie pewnych rzeczy automatycznie. Przygotowanie sobie listy zadań wieczorem, usprawnienie poranków, zaplanowanie co robię w czasie pierwszej drzemki, a co w czasie aktywności dziecka. Ta automatyzacja działań była dla mnie trudna, pomógł mi w tym kurs Pani Swojego Czasu, niedawno pisałam, dlaczego warto wziąć w nim udział.

4. Zadbaj o swoje wieczory lub poranki

Dla mnie kluczem do czasu dla siebie są wieczory, kiedy Majson śpi. Różnie to wyglądało, ale generalnie Majson chodzi spać na noc między 18 a 19. Owszem, jest skowronkiem, nie ma innego wyjścia, ale tę cenę za spokojne wieczory mogę ponieść. Mówią, że ludzie sukcesu wcześnie wstają, jestem na dobrej drodze :D.

5. Trzymaj każdą rzecz na swoim miejscu

Trochę to u mnie szwankuje. Ale nie ma lepszej zasady na zachowanie porządku, na szybkie wyjścia z domu oraz na znajdywanie potrzebnych przedmiotów, np. czapki Majsona, koniecznie tej nie obślinionej :-).

6. Bądź gotowa na zmiany

Dobrze jest mieć plan i się go trzymać. Ale z każdym dniem zachodzą drobne zmiany w tym planie, tu jestem zmęczona, więc wieczorem nie mogę pracować, tu Majson tak mnie zajął, że nie zdążyłam poćwiczyć, a tam się okazało, że trzecia drzemka wypadła zupełnie. Kuszące bywa nieplanowanie, pójście na żywioł. Z mojej perspektywy widzę, że nie jest to dobre ani dla mnie, ani dla Majsona.

7. Ustal listę korzyści z planowania

Kolejny bardzo ważny punkt. Jeśli brakuje determinacji do realizacji celu, to łatwo odpuścić. Mnie motywuję to, jak widzę, że Majson już się spodziewa, że będzie kolejna część naszego dnia. Że nie biegam po mieszkaniu, zastanawiając się, co zrobić. Że kiedy mój syn miał 3-4 miesiące przetłumaczyłam książkę, jedząc tego ogromnego słonia po kawałku.

Kiedy urodził się Majson, byłam trochę zagubiona i szukałam sposobu na nasze wspólne życie. Poznanie tych sposobów na zarządzanie czasem dla mam było dla mnie bardzo ważne i sporo ułatwiło. Mam nadzieję, że mój wpis pomoże mamom w podobnej sytuacji. Możecie napisać, jakie są wasze stałe momenty dnia z dzieckiem, co robicie, kiedy śpi. No i najważniejsze – jak znajdujecie czas dla siebie i na co go przeznaczacie. A jeśli po moim wpisie odczuwacie niedosyt i chcecie poczytać o doświadczeniach innych mam, zajrzycie do PSC, Edyty, na bloga Marty i Pani Woźnej. 

You Might Also Like

  • http://www.paniwozna.pl Marta Woźna

    Dziękuję za podlinkowanie :) Przyjście na świat dziecka wszystko zmienia, ale wystarczy trochę determinacji do tego, żeby się w tym wszystkim odnaleźć i znaleźć czas dla siebie. Grunt to umieć odpuszczać i wybierać to co priorytetowe. Jeśli np. dziecko ma zły dzień, a Ty miałaś milion zaplanowanych spraw to spróbuj zrobić obiad, wyjść na spacer, a może humor maluchowi się zmieni, a Ty podczas drzemki nadrobisz co nieco :)

  • http://chicamala.pl/ Chica Mala

    Ja się właśnie troszeczkę obawiam tego, jak będzie po porodzie, bo już teraz mam problem z realizowaniem swoich planów ;-) Niestety III trymestr u mnie odznacza się powrotem do senności i niechęcią do pracy ;-) Niby wiem, że powinnam pewne rzeczy ogarnąć, ale wolę się zdrzemnąć, bo często nie jestem wstanie utrzymać powiek podniesionych :-(

  • K

    Mój Synek w ciągu dnia raczej nie śpi ;-) a ma 2.5 miesiąca. W ciągu dnia jest owe tornado, które porządkuję wieczorami, gdy Synek pójdzie spać. Marzy mi się przeczytanie książki… Nie gotuję, nie ma kiedy. Na szczęście gotuje Mąż. Wierzę, że niebawem się ogarnę :-)

    • http://swiat-moniki.blog.pl/ Monika

      Trzymam za Ciebie kciuki! Powodzenia :*

  • http://swiat-moniki.blog.pl/ Monika

    Jesteś superbohaterem w swoim domu ;)

  • http://www.domowezawirowania.pl Domowe Zawirowania

    Według mnie bardzo ważne są te pierwsze trzy punkty, szczególnie przez pierwsze miesiące życia dziecka. Nic na siłę, nie można oczekiwać, że będzie się robiło tyle samo, co przed dzieckiem. Tzn. dzieci są różne, ja przy swoim pierwszym robiłam nieomal tyle samo, co wcześniej, ale jak skończył rok nieco się zmieniło. Ja aktualnie widzę, że z dwójką małych dzieci w domu ważne jest, aby łapać każdą chwilę, to tu, to tam. Bo nie mam za bardzo szans na wykonanie jakiegoś zadania, które zajmuje ciągiem 2 godziny, chyba, że ktoś się nimi w tym czasie zajmie

  • http://Plantacjapozytywnychmysli.blogspot.com/ Gaja

    Punkt 1. bardzo ważny. Każde dziecko jest inne. Moje pierwsze dziecko uniemożliwiało mi robienie czego kolwiek poza zajmowaniem się nim. Mało spało, po nocach płakało, a i w dzień dużo płakało, szczególnie, kiedy znikałam mu na moment z oczu. Były sytuacje, kiedy ciągnęłam ze soba wózek z synkiem do toalety ;-) Dopiero, kiedy po roku i czterech miesiącach drugie dziecko się urodziło, to pierwsze stało się spokojniejsze i wbrew pozorom, z dwójką było mi łatwiej niż wcześniej z jednym :-)

  • http://sisters92.pl Sisters92

    Mając dziecko, świat na pewno się zmienia. My co prawda w tym momencie nie planujemy powiększenia rodziny, ale często się śmiejemy, że będziemy musiały napisać wpisy i zaplanować wszystko wcześniej, bo nie będziemy się potrafiły od tego malucha oderwać ;)

  • http://healthylifeconnoisseur.blogspot.com/ Healthy Life Connoisseur

    Kiedy nie ma się dzieci, ma się wrażenie, że jedyna różnica w „posiadaniu dziecka lub nie” to wyobrażenie „moje życie takie jak do tej pory plus dziecko”, jak grubo się myliłam nie piszę nawet… Trzeba było wszystko przeorganizować, na nowo zaplanować i … zdać sobie sprawę, że plan dnia/doby na ten miesiąc nie sprawdza się w kolejnym, bo… dziecko się zmienia, a my musimy znów wszystko przeorganizować, planować na nowo- to było dla mnie najtrudniejsze właśnie, to zdanie sobie sprawy, że coś, co działało do tej pory, nagle działać przestało:)

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      To ciekawe, co piszesz. U mnie tak było na początku, kiedy już opanowałam podstawy bycia mamą, było łatwiej. Tak jest i teraz, tylko już czas spędzany z Majsonem wymaga ode mnie inwencji twórczych :D.

      • http://healthylifeconnoisseur.blogspot.com/ Healthy Life Connoisseur

        Im bliżej końca pierwszego roku życia dziecka, tym jest właśnie tak jak piszesz- więcej zależy od nas:) i ta zmiana jest bardzo na plus:)