rodzicielstwo

Wyprawka dla noworodka. Co warto kupić?

Jako energiczna ciężarówka dość szybko zaczęłam się rozglądać za wyprawką dla noworodka. Wszystko wydawało się takie potrzebne, termometr do wody, nożyczki do paznokci, olejki do kąpieli, kremy do pupy, pieluchy, pieluchy tetrowe, flanelowe, gadżety i zabawki. Dużo tego. Łatwo się pogubić w nazewnictwie, a co dopiero dokonać dobrego wyboru.

Wiecie, lubię gadżety. Łatwo mnie omamić, pomachać błyskotką przed oczami, żebym powiedziała – chcę! Chcę, chcę dla mojego dziecka. Moje dziecko tego nie będzie miało? Ale mam jednak swój rozsądek. Ostatecznie moim must havem okazały się bardzo przydatne rzeczy, zwłaszcza gdy się mieszka w małym mieszkaniu i jest się mamą nieśpiocha.

wyprawka

1. Tummy Tub

Wiaderko do kąpieli. Oczka mi się zapaliły, jak usłyszałam, że coś takiego istnieje. Idea wiaderka jest taka, że dziecko w kąpieli ma prawie jak w brzuszku mamy. Wiaderko pomaga wyciszyć malucha i jest dobre na kolki. Prawdę mówiąc, wiaderko krytykują ci, którzy go nie mieli. Mówią najczęściej – tyle kasy za wiadro albo że dziecku w tym niewygodnie, albo że to chwyt marketingowy. Trudno mi dopatrzeć się wad wiaderka. Zajmuje mało miejsca, używa się malutko wody, syn rzeczywiście myśli, że ma prawie jak w brzuszku u mamy i – ciągle wyciągał język jak był mniejszy, a teraz trzeba go przytrzymywać, żeby nie spijał wody. Zawsze można je wziąć ze sobą, a jak dziecko wyrośnie to przyda się do czegoś innego. Kąpaliśmy go raz w zwykłej wanience, on nie ogarnął, co się dzieje, a mąż był zdumiony, ile wody się do tego zmieści.

2. Kojec do spania

Nie mieliśmy go od początku i bardzo żałuję. Wydawało mi się, że można otulić dziecko kocykami i będzie mu wygodnie i przytulnie jak w brzuszku. Owszem, można. Ale komu by się chciało kilka razy dziennie tworzyć taki kojec. I znowu. Na początku syn był też przerażony ogromem swojego łóżka, kładliśmy go wtedy w poprzek. Kojec natomiast pomaga stworzyć dziecku takie jego miejsce do spania – ciasne i przytulne.

3. Snappi

To mała spinka używana do spinania formowanek przy pieluchowaniu wielorazowym. Nam się przydała w otulaniu synka pieluszką. Raz, dwa i gotowe. Aż przyszedł moment, kiedy syn wyciągnął rączki na zewnątrz i powiedział, że za otulanie już podziękuje :-).

4. Laktator

Rzecz, która wydawała mi się absolutnie zbędna. Przecież będę karmić piersią. No i ten laktator jest bardzo potrzebny, np. kiedy chcemy wspomóc i zwiększyć laktację, kiedy chcemy gdzieś wyjść albo jest zastój w piersi. Kuszące wydaje się kupienie laktatora ręcznego, w końcu jeśli będzie używany, to raczej sporadycznie. Ale u nas sprawdził się tylko elektryczny. Wygoda, czas, no i efekt.

5. Olejek migdałowy i kosmetyk o najprostszym składzie.

Kiedy byliśmy z Majsonem w szpitalu, tuż po porodzie, obsypało go strasznie. Czego to się nie nasłuchałam, że atopowiec, że kąpiel tylko w emolientach. I takie tam. Byłam trochę zmartwiona. Ale – moja położna, jedna z tych, co są na medal albo nawet bardziej, mówiła, żeby nie zaczynać z emolientami, że to lek jest i skóra szybko się przyzwyczai. Postanowiłam poczekać i smarować synka olejkiem, a do kąpieli używać płynu z Babydream. I wróciła aksamitna skóra :).

Tummy Tub do kupienia tutaj, Snappki tu, a kojec tu. Ale to jakby się komuś szukać nie chciało, linki nie są afiliacyjne :-).

Rozbudowaną wyprawkową listę znajdziecie na blogu Natalii, na blogu Mataja, a jeśli chcecie karmić piersią, koniecznie dodajcie do ulubionych ten adres.

Jakie są wasze wyprawkowe hity? Co pomogło w pielęgnacji noworodka? A co okazało się zbędnym gadżetem?

You Might Also Like

  • http://panipoczytalna.pl/ Marta / Pani Poczytalna

    Warto zawsze to, co się najbardziej przydaje. Czyli z głową i według potrzeb. Ale dla mnie – chusta! Zmieniła moje macierzyństwo, zdecydowanie warto.

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      O, tak! Sama mam kilka chust, nie wiem jak na to nie wpadłam :-). Może dlatego, że nosiłam w pierwszym miesiącu, a później przez kilka już nie, ze względu na asymetrię. Z domu w chuście wyszłam dopiero kilka razy, bardzo czekam na to, aż Majson usiądzie, bo nosidło już się czai w szafie.
      Często nosisz synka w chuście?

  • eva

    Pomocne są rzeczy od kiinde, mają ciekawy system do podawania pokarmów, mi się to bardzo przydało.

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      Brawo za kryptoreklamę. Na ilu jeszcze postach o wyprawce został zamieszczony komentarz o podobnej treści? 5? 10? Takim komentarzom mówię NIE!

  • http://chicamala.pl/ Chica Mala

    Ja na razie chodzę po blogach, czytam, spisuję pomysły, zanim sama pójdę na zakupy. Jeszcze trochę czasu przede mną, ale w końcu trzeba będzie się zabrać za kupowanie rzeczy dla siebie i maleńkiej :-)

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      Warto dokładnie przemyśleć na zakupy i kupować to, co będzie potrzebne, a nie to, co aktualnie jest modne czy też dobrze rozreklamowane.

      • http://chicamala.pl/ Chica Mala

        Jestem rozważna, jeśli chodzi o zakupy. Czasem wręcz skąpa, więc moda i reklama mi niegroźne :-)

  • http://www.predylekcyjny.cba.pl Anna

    Kurcze, to wiaderko zdaje się być sprytnym urządzeniem. Przemyślę :)

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      Ja lubię, Majson lubi – nam pasuje. :-)

  • http://www.annatabak.pl/ Anna Tabak

    U nas największym hitem stała się… huśtawka :) te pierwsze tygodnie, gdy nosiłam Synka i lulałam godzinami, mocno dały mi w kość. Później dostaliśmy w prezencie huśtawkę i po problemie, Synek jest zachwycony, a ja mogę na spokojnie coś zjeść, ogarnąć mieszkanie itp. :)

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      Jeśli jest taka rozkładana na płasko, to super. U nas takiej nie było. Fajnie jednak, że u każdego sprawdza się coś innego. Ile już ma Twój synek?

      • http://www.annatabak.pl/ Anna Tabak

        Dokładnie taka na płasko, dziecko jest w niej prawie całkiem na leżąco + jest jeszcze wkładka dla noworodka. W przyszłym tygodniu kończy 5 miesięcy :)

  • Sylwiag

    Wiaderka nie mielismy, jakos nawet o nim nie slyszalam, a szkoda, aczkolwiek nic straconego, moze jeszcze kiedys wyprobuje, za to kokon rewelacja, towarzyszyl nam rowniez w wozku, córcia uwielbiala byc otulana i ze tak powiem oblozona z kazdej strony, takze dobrze ze nasza gondola byla duza i pomiescila ten kokon ;-)

  • http://napisawszy.pl Olga | Napisawszy.pl

    Czy nadal używacie wiaderka? :-)

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      Chyba do 11 msc używaliśmy, a potem zaczął w nim wstawać. Teraz kąpiemy w takiej misce wysokiej.