rodzicielstwo

Kiedy rodzi się matka?

Młody skończył niedawno dwa miesiące. Czas, w którym każdy dzień był dla niego niczym zdobycie Giewontu. Czas przełomowy i ważny. 60 dni, które czasami zlewają mi się w jedno – karmienie-usypianie-uspokajanie. Bo bycie matką to zadanie niełatwe. A przynajmniej jeśli się jest na poziomie  początkującym.

macierzyństwo

Czas w ciąży

Zaczęło się dość wcześnie. Po tym jak dowiedziałam się, że będziemy rodzicami. Wcześniej wydawało się, że że 9 miesięcy to długo niemal jak pół życia, że brzuch, zwolnienie tempa, że przecież nic nie przygotowane na tip top. Będąc w ciąży, uczysz się, że 9 miesięcy to bardzo dużo czasu i wiele się może wtedy zmienić. Na lepsze. Że czas przeżywany dzień po dniu, trymestr po trymestrze mija szybko, a zmiany zachodzą stopniowo. Że ty sprzed ciąży i to w końcówce ciąży to pod pewnymi względami dwie różne osoby. Oswajasz się z myślą, że będziesz matką. Czytasz książki, rozmawiasz. Starasz się nie zwariować.

Pamiętaj, że w ciąży jest łatwiej. W ciąży byłam matką dziecka idealnego. Takiego z mojej wyobraźni, dziecka książkowego, a moja matczyna intuicja i wiedza – heh, co tu dużo ukrywać. Była największa i najlepsza. A jak jest teraz?

Narodziny matki

Jeszcze w ciąży przeczytałam pewien artykuł. Niewiele z niego pamiętam, oprócz tytułowego pytania – Kiedy rodzi się matka?

To dwa wydarzenia. Kiedy dowiaduje się, że tu w brzuszku rozwija się nowe życie. Złączona z nią, choć odrębna istota. A drugie to oglądanie nowego życia, trzymanie, przytulanie go. Są to sytuacje bardzo konkretne i określone w czasie. Dlatego nie do końca oddają stawanie się matką.

Moim zdaniem matka rodzi się powoli.

Wtedy, kiedy słyszy płacz swojego nowonarodzonego dziecka. Ten płacz trochę onieśmiela, trochę chwyta za serce, a trochę budzi zgrozę. Kiedy karmi to malutkie stworzenie i je przytula, bojąc się o każdy oddech. Kiedy zbiera w sobie siłę po trudach porodu po to, żeby lepiej zająć się młodzieńcem. Żeby przy nim być.

Wtedy, kiedy zauważa, że to nowe życie choć jest odrębne, to mimo wszystko bardzo mocno z nią połączone. To połączenie może przeszkadzać. Po pierwszych nieprzespanych nocach, kiedy mąż jakby nigdy nic może wrócić do pracy. Ty zostajesz w domu, a każde wyjście oznacza targanie tego noworodka ze sobą. Wychodząc z domu, odkrywasz, że mieszkasz w mieście wysokich chodników, schodów i autobusów wysokopodłogowych. Uczysz się prosić o pomoc, mówiąc głośnym i stanowczym tonem. Inaczej nie usłyszą. I tak mi się wydaje, że perspektywa zostania z tym uroczym maleństwem, którego jeszcze nie znasz bywa przygnębiająca. Bo przecież rodząc je zdobyłaś właśnie Everest! Należy ci się urlop, a najlepiej długie wakacje all inclusive. Ale jednak masz w sobie tę ogromną siłę. Niewyczerpalne zapasy na każdy dzień.

Matka rodzi się wtedy, kiedy uczysz się służyć. Kochać ot tak, po prostu. I cieszyć się z mimowolnych uśmiechów. I liczyć na więcej.

Takie jest to moje odkrywanie macierzyństwa. Czy jest podobne do Twojego? Czym dla Ciebie jest bycie matką? Kiedy się nią poczułaś? Napisz koniecznie, z przyjemnością przeczytam.

You Might Also Like

  • http://aniolysatakiesamotne.blogspot.com/ Anna Kozicka

    Jeszcze nie jestem matką, ale czasami zastanawiam się kiedy to następuje. Czy zaczyna się gdy kupujesz pierwsze buciki,czy w momencie gdy się dowiadujesz o tym, że w Tobie rozwija się Nowe Życie. A może stania się matką uczysz się ciągle i podczas ciąży i podczas pierwszych miesięcy. Ale myślę, że pierwszy widok Maluszka uświadamia, że to właśnie To, to jest bycie Matką:)
    Pozdrawiam

  • Nadine Lu

    A ja dopiero poczułam macierzyństwo kiedy Kropek był w 3 miesiącu. Skończyły się bóle, kolki i marudzenie, nieprzespane noce i brak drzemek na dniu. Zaczęliśmy w końcu trybić tak jak trzeba. Tera czuję się matką i macierzyństwo sprawia mi frajdę. Jest super. Matka zaczęłam być w momencie gdy zaufałam sobie i swojemu dziecku. Bo okazało się ze Mały nie jest „płaczliwym marudnym maluchem” tylko grzecznym i wygadanym brzdącem. Wystarczyło dać mu szansę.

    A jak odnajduje się twój kot w tej sytuacji?

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      Kot – czasami chciałaby jakoś utulić płacz Młodego, patrzy wtedy takim zatroskanym wzrokiem i z wyrzutem na nas. Czasami ten płacz jej przeszkadza i idzie sobie z pokoju demonstracyjnie. A poza tym stała się łagodniejsza i częściej przychodzi pogłaskać. Młodego nie zaczepia, czasami obwącha. A wasz?

  • http://niebalaganka.pl/ Ania Legenza

    Piękny tekst! :)

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      Dziękuję!

  • http://healthylifeconnoisseur.blogspot.com/ Healthy Life Connoisseur

    Moja jutro kończy miesiąc i matką ciągle uczę się być, choć oczywiście na początku myślałam że jestem nią od razu… bardzo się myliłam:)

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      Gratuluję córeczki!
      To czeka nas wspaniała przygoda!

  • Karolina Mojko

    Kiedy rodzi się matka? Ja poczułam się matką gdy poczuła pierwsze ruchy dziecka :) wtedy do mnie dotarło, że mój świat będzie inny. Delikatny motyl w brzuchu :) Nadal po dziewiętnastu latach ciągle uczę się nią być. Co bardziej zabawne przy drugim dziecku wcale nie jest prościej bo drugie dziecko jest inne więc ja muszę być inną mamą. Kochać tak samo mocno bo mocniej przecież nie można jak się kocha najbardziej na świecie :)

  • http://mentalnypaw.wordpress.com Mentalny Paw

    Ha, wiele poczatkowych wrażeń identycznych jak u mnie :) Mam 14-miesięczną Hanię ale matką tak naprawdę zaczynam czuć się dopiero teraz. Wcześniej wiedziałam że dam się za nią pokroić i jednocześnie nieba przychylę ale kiedy stałam z nią na rękach przed lustrem i myślałam „jestem… mamą?” to jakoś… Nie wierzyłam że naprawdę tak jest. Od jakiegoś czasu Hana staje się coraz bardziej autonomicznym organizmem (sama chodzi, żąda innej rzeczy do jedzenia, wybiera konkretne bajki, prowadzi do określonego miejsca) i dopiero teraz, kiedy mam przy sobie już tak świadomą istotę, czuję macierzyństwo. Nie wiem, może dlatego że już zależy ode mnie nie tylko to czy umrze z głodu ale też to jakim będzie człowiekiem. Bo nie rozpieścić tak kochanej z jednej strony, a tak stanowczej z drugiej istotki to jednak duże przedsięwzięcie :)

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      Z tym lustrem to dokładnie tak jak ja.
      Mnie jest łatwo zauważyć odrębność Młodego już na tym etapie, bo on wszystko chce robić inaczej niż bym chciała :). Ale tak, na razie to jest głównie bycie z nim i jakieś małe podwaliny wychowania, a później to dopiero się zacznie. Chyba słowem kluczem jest tutaj konsekwencja w wybranej i zgodnej z dzieckiem drodze wychowania.

  • http://mavelo.pl/ weronika | mavelo

    Sama mamą nie jestem, ale pamiętam doskonale kiedy moja siostra została mamą. I pierwszy raz wtedy byłam tak blisko młodej kobiety, która staje się matką. Pamiętam, jak wyklinała wszystkich, którzy macierzyństwo rysują w samych superlatywach (w sumie zawsze przecież muszą być te ciężkie i te dobre strony). A teraz jest matką podwójną i chociaż czasami pada ze zmęczenia na twarz to nie wyobraża sobie świata bez tych jej dwóch chłopaków :)

  • http://sisters92.pl Sisters92

    Mamami jeszcze nie jesteśmy, ale wydaje nam się, że mama rodzi się każdego kolejnego dnia, gdy przy jej boku jest ukochane maleństwo.

  • http://www.mamowato.pl mamowato

    Kiedy? Nie wiem. Wiem za to jak – długo, powoli, każdego dnia inaczej i na nowo :)

  • Pingback: Jak znaleźć swój styl będąc matką - marilabo.pl()