slow life

Stres i 3 sposoby jak go pokonać

Stres. Ilekroć słyszę to słowo, zastanawiam się, jak takie krótkie słówko może być tak przerażające. A przecież to nie słowo jest straszne, ale to, co z nim zrobimy. A my bronimy się przed stresem, chowamy się przed nim i mocno w niego brniemy. No bo jak żyć bez stresu?

Stanley Block amerykański psychiatra i psychoanalityk odkrył układ tożsamości. Coś, co pozwala rozwinąć się twojej jednostkowej jaźni. Potem wytwarza wewnętrzne opowieści. Jedną z opowieści może być taka, która każe skupiać się na nieprzyjemnościach, powoduje zakłócenie funkcjonowania w świecie i odbieranie bodźców. Zamyka nasze ciało.

jak pokonać stres

Taki stan jest mi dobrze znany. Moje ciało szykuje się do walki, koncentruje się na sobie, na myślach, co może pójść nie tak czy da się choć w jakiś sposób przed tym uchronić. I już w tle słychać ostrą muzykę, szybkie tempo, adrenalinę. Jednocześnie gubię się w tym i zatracan. A zwłaszcza, jeśli stresowych sytuacji doświadczam przez jakiś czas. Jak wyjść z tego zamkniętego koła? Jak nauczyć się relaksować, nauczyć siebie i swoje ciało właściwych reakcji?

3 sposoby na stres

1. Przywrócenie zmysłów to najciekawszy i najpilniejszy sposób. Skup się na tym, żeby zauważyć fakturę przedmiotów i źródła dźwięków. Jeśli pijesz wodę, poczuj jak palce obejmują naczynie, jak ją przełykasz. Jeśli stoisz boso, poczuj siłę grawitacji, jak dociskasz podłogę.

2. Układ tożsamości tworzą dwa bardzo ciekawe zjawiska – depresor i fikser. Ach, aż chce się je polubić, prawda? Depresor, to takie coś, co z neutralnej myśli tworzy ten okropny dialog: jestem najgorsza i na pewno nie dam rady. Fikser mówi, dasz radę, jeśli tylko – i tu się pojawiają jakieś wymagania względem siebie. Opanuj je – włącz racjonalne myślenie, przekabać siebie. Powiedz, że się uda i działaj!

3. Mapy! Mapy! Mapy! I przyznam, że to rozwiązanie  się najbardziej przypadło mi do gustu. Wypisujesz stresujące słowo po środku kartki, w kółku. I przez chwilę, nadmiernie się nad tym nie rozwodząc, dopisujesz myśli, odczucia w ciele, skojarzenia. To ma sens. Takie podejście może przywrócić do stanu, kiedy ufamy ciału i przestajemy się bać. Jesteśmy. W tym świecie, w którym są rzeczy dobre i złe. Pilne i nie bardzo.

Oprócz tych sposobów na pewno pomaga wzięcie głębszego oddechu. Takiego torem przeponowym, kiedy czuję, jak każda cząsteczka powietrza dotlenia mnie, a wszystko wokół zwalnia. Takie są moje sposoby. A jakie są wasze? Co pomaga oswoić stres? Jak sprawić, żeby nie szkodził?

You Might Also Like

  • http://www.laboratorium-zmieniacza.pl/ Naczelny Zmieniacz

    Ciekawe sposoby, najbardziej podoba mi się ten z mapą. Myślę, że go wypróbuję :) Stres niekiedy bywa towarzyszem strachu a ten z kolei daje się złagodzić poprzez stosowanie małych kroków znanych z filozofii kaizen. Bywa też tak, że stres i strach są spowodowane niedoborem informacji w danej sytuacji – uzupełnienie ich prowadzi do obniżenia nieprzyjemnych odczuć.

  • Marta Odetta

    Rada nr 3 bardzo mi się podoba. Bardzo ważna jest również praca z oddechem. Mnie to pomaga. A nauczyła mnie tego joga, którą zaczęłam uprawiać w momencie gdy pożerał mnie już całkowicie stres…Pozdrawiam

  • The Natural Minimalism

    Pomysł z mapą jest super, w sumie nigdy tak sobie nie radziłam ze stresem, czas to wypróbować :) Najważniejsze to spokój i oddychanie, ja tak próbuje sobie radzić ze stresem.

  • http://sisters92.pl Sisters92

    Pomysł z mapą chyba najlepszy, choć pierwszy raz słyszymy o tych trzech podanych we wpisie.

  • http://chicamala.pl/ Chica Mala

    Ja ostatnio zaczęłam po prostu zadawać sobie kilka pytań. W tym pierwsze z nich zazwyczaj brzmi „czy to zależy ode mnie/czy mogę coś z tym zrobić”. Ludzie często bowiem stresują się sprawami, na które zupełnie nie mają wpływu. Potem zaś pytam się „czy to naprawdę jest takie ważne?”, bo zbyt często przejmujemy się pierdołami, które nie mają żadnego znaczenia ;-)
    Następne pytania zależą od podpowiedzi na te powyższe :-)

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      To prawda. Ja najczęściej zadaję sobie te pytania, jak już opadnie adrenalina i zdenerwowanie.

  • http://bialyjack.pl/ Paulina – Biały Jack

    Oj, stres czasami panuje nade mną w stopniu znacznym… Podstawą ostatnio są trzy elementy, które muszą współdziałać ze sobą. Pierwszy to autosugestia i afirmacja – staję sobie przed lustrem rano, uśmiecham się do siebie i mówię, ze wszystko będzie dobrze. I to samo powtarzam, gdy tylko potrzebuję. Drugie – panowanie nad oddechem, baaaardzo ważne. I trzecie – medytacje. Ta trójka zwykle daje radę, ale i tak najlepiej działa bardzo intensywny wysiłek fizyczny.

  • http://jakogarnac.pl/ Jak ogarnąć

    Najbardziej pomaga mi modlitwa. Adoracja w ciszy lub uwielbieniowa. To prawdziwi killerzy dla uciążliwego stresu. Polecam!

  • http://www.mojasztukoteka.pl/ Monika Dudzik

    Pomysł z mapą bardzo mi się podoba. Ze stresem radzę sobie głównie poprzez medytację i wizualizowanie sobie różnych pozytwnych rzeczy.

  • http://www.messbyus.com messbyus

    Głęboki oddech, liczę do 3, uśmiecham się i idę dalej! :) Często staram się odwrócić myśli ku czemuś pozytywnemu :)

  • http://kolorowamatka.pl KolorowaMatka.pl

    Biorę gorącą kąpiel i staram się odciąć od codziennych trosk :)
    Ale pamiętam również zdanie (kilka zdań) usłyszane na zajęciach z psychologii: problemy podziel na te, na które masz wpływ i na te, na które nie masz wpływu. Te, na które masz wpływ spróbuj rozwiązać. A te, na które nie masz wpływu wyrzuć ze swoich myśli. Cokolwiek zrobisz i tak nic nie zmienisz.
    I o to chyba chodzi. Działaj tam gdzie możesz. A gdy nie możesz przestać się zamartwiać.
    Powtażam sobie to jak mantrę choć przyznam, że stosowanie się do tej zasady jest bardzo trudne :)

  • http://ograniczamsie.blogspot.com/ Kasia W | Ograniczam Się

    Na stres pomagają mi ćwiczenia fizyczne albo taniec, taki nieokiełznany, do ulubionej energetycznej muzyki. Najpierw się rozładowuję, a potem jaśniej patrzę na problem, który mnie tak stresował. Muzyka i wysiłek fizyczny potrafią zdziałać cuda!

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      Świetny pomysł, muszę go wypróbować! Dziękuję za podpowiedź.

  • Meduza

    Interesujący post, będę musiała zapamiętać Twoją stronę :)
    A mi pomaga coś tak prostego jak sprzątanie. A wcale go nie lubię, ale na nerwy działa idealnie.

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      Dziękuję.
      Mnie sprzątanie pomaga, kiedy muszę się wziąć za coś konkretnego, jakiś nowy projekt itp.
      W innym wypadku denerwuje mnie, bo na końcu zostają jakieś drobne pierdółki, z którymi nie wiadomo co zrobić.

      • Meduza

        Ja je wrzucam do takiej magicznej szuflady, którą po jakimś czasie już ciężko otworzyć ;) jedno jest pewne, spróbuj coś z niej wyrzucić, a za dwa dni na 100% będzie Ci potrzebne :)

  • http://kashmirlook.blogspot.com Kashmir Look

    Ja jestem osobą,której ciężko jest zapanować nad stresem. Objawia się u mnie,szczególnie w jakiś ważnych sytuacjach.Mama zawsze mówiła mi,że jeśli boję się występować przed dużą publicznością,powinnam wyobrazić sobie,że ci ludzie są nadzy.Akurat ta zasada niekoniecznie się u mnie sprawdza,ale dzięki niej nauczyłam się podchodzić do wielu rzeczy z dystansem i myśleć w sposób „to nic takiego,potrwa chwilkę a zaraz potem idziesz na kawę/zakupy/do domu.”Działa!

  • mic85

    Fajne sposoby. Dobrze sprawdzają się też ziółka chociażby takie w postaci tabletek jak np. nervomix.

  • http://justhappylife.pl/ Monika Śmiarowska

    Muszę przyznać, że podałaś bardzo ciekawe sposoby. Z żadnym z wyżej wymienionych nie zetknęłam się wcześniej, a stres w dzisiejszych czasach to problem dosyć często spotykany i ludzie zazwyczaj nie wiedzą jak sobie z nim radzić.Na pewno przy okazji stresu postaram się wypróbować metody i dam znać czy działają! :)

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      Mam nadzieję, że tych stresów będzie coraz mniej! Trzymam kciuki!

  • http://foxintheforest.pl dagafox

    Ja znam inne sposoby, ale te są super! Takie proste i skuteczne. Ja chodzę na jogę albo pilates powięziowy – jeśli ktoś ma taką możliwość u siebie w mieście to serdecznie polecam – wszystko, co przeżywaliśmy w danym tygodniu schodzi w ciągu czasu kiedy ćwiczymy. Podoba mi się też masaż piłeczką (chyba do lacrosse), którą de facto możemy wymasować całe ciało za pomocą odpowiednich ruchów. Daje to mega efekty! :)

  • wannka

    A jak Wam nic nie pomaga to bierzecie może jakieś ziołowe leki?