rodzicielstwo

Odkrywam macierzyństwo. Pierwsze lekcje

Macierzyństwo pozabrzuszkowe tym się różni od ciąży, że czasu masz mniej. Ale też wiesz coraz więcej. Wiesz już, jak wygląda wasze dziecko, jak zniosłaś poród, że szpital był tylko troszkę straszny, a nieprzespane noce są bardzo podobne. Powoli odkrywasz też nowe rzeczy, umiejętności i stany. Oto lista 7 najważniejszych dla mnie odkryć ostatnich dwóch tygodni.

1. Trzymanie noworodka nie jest takie trudne.

Pamiętam próby trzymania na rękach obcych dzieci. Masakra! Ten strach o główkę – że nie popatrzę i w pewnej chwili na pewno złamię dziecku kręgosłup. Ze swoim tak nie jest. Już za drugim razem bierzesz, bo musisz, bo wiesz, że trzeba, bo chcesz, bo czujesz. Przekładasz, poprawiasz i jest.

2. Zmienianie pieluchy bywa trudne.

Przy pierwszej porządnej kupie dopadła nas bezradność. Ogarnąć głodne dziecko, kupę, ubrania i pieluchę na zmianę to niekiedy nie lada wyczyn. Po tym jak w szpitalu przywieźli mi dziecko z noworodków nauczyłam się jednej rzeczy – zdejmuj skarpetki przed przebieraniem wierzgającego noworodka.

noworodek i macierzyństwo

3. Im mniej kosmetyków, tym lepiej.

O tym, to ja wiedziałam. Ale jeśli to mnie dotyczyło. Co innego z dzieckiem. I tak kupiłam kosmetyki z w miarę czystym składem, nie kusiłam się na żadne promocje i zachwalania. Ale o mały włos dziecko niepotrzebnie by nie skończyło kąpane co dziennie w emolientach. Bo chyba ma AZS. A gdzie tam. Przyszła pani położna, zaleciła kilka dni nie kąpania, tylko przemywanie w najbrudniejszych miejscach i skóra jak nowa.

4. Z niewyspania nikt jeszcze nie umarł.

Choć wydaje mi się, że zbliżam się do tej granicy ;). Tak na serio, z boku pewnie zabawnie to wygląda. Budzi mnie postękiwanie Młodego. Próbuję wmówić jemu i sobie, że przecież 5 minut temu karmiłam. Patrzę na zegarek, na alerty od mojej aplikacji tamagochi i nie wiem, kiedy te 3 godziny zleciały. Spoko, kiedyś nadrobię sen.

5. Czas jest na wagę złota.

Przeczuwałam, ale nie wiedziałam, że aż tak. Jeśli mam do wyboru – spać albo posprzątać, spać albo wysłać mejla, spać albo się umyć (no dobra, tu żartuję), to wybieram to pierwsze. Ale nie zawsze. Zdążyłam już nawet coś uszyć i wykroić nowe chusteczki wielorazowe. Teraz czekam tylko aż znajdę chwilę na ich obszycie.

6. Wielorazowe pieluchy i chusta są fajne.

Prawdę mówiąc, kompletowałam tę wielorazową wyprawkę, ale nie wiedziałam, czy będę mieć siłę jej używać. No bo to układanie tego i pranie – no po prostu jest bardziej skomplikowane. Ale z drugiej strony – jak pomyślę, że miałabym non stop chodzić w jakichś podpaskach albo podkładach, w tej folii i plastiku – jak dobrze wykonany by nie był – to wraca mi motywacja. Poza tym nie trzeba używać kremów na pupę. Patrz punkt 3. No i nie ma odparzeń. A chusta - najlepszy usypiacz!

7. Sen noworodka to skomplikowana sprawa.

Możesz przeczytać wszystkie rady o tym, co zrobić, żeby noworodek zasnął. Ale to nic nie da. Znaczy coś tam da – będziesz miała czym się zająć, póki nie śpi. Co pomaga? Intuicja, wyczucie potrzeb noworodka i…szczęśliwy traf. Powodzenia! U nas jest tak, że kiedy myślę, że już odkryłam jakiś schemat zasypiania, to okazuje się, że za wcześnie się cieszyłam. Tym razem chodzi o coś innego :).

8. Prowadź notatki.

Dzięki temu ani nie zagłodzisz dziecka, ani je nie przekarmisz. Notatki pomogą też odkryć jakąś powtarzalność w zachowaniu dziecka. Ale nie przywiązuj się do tego za bardzo. Pewnie za chwilę się zmieni. Ale jakiś zajęcie, poszukiwanie i przygoda jest!

Takie są moje doświadczenia i odkrycia po tym krótkim czasie pozabrzuszkowego macierzyństwa. Na pewno z czasem będzie ich coraz więcej. Przypomnijcie sobie, co dla was było takim odkryciem? Czego się nie spodziewaliście po rodzicielstwie? Co pozytywnie zaskoczyło? Koniecznie podzielcie się w komentarzach – z chęcią się czegoś nauczę.

You Might Also Like

  • http://www.lipinski-kamil.pl/ Kamil Lipiński

    Dwa tipy ode mnie:
    – na karmienie jest appka, @280dni:disqus o niej ostatnio wspominała u siebie.
    – kąpanie (codziennie) jest przereklamowane, wystarczy szybki prysznic (oczywiście w późniejszym czasie).

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      To tamagochi z tekstu to moja apka – ja korzystam z feed baby, szukałam czegoś w szpitalu i ją zainstalowałam. Bardzo mi się podoba.
      Zobaczę, o czym Kasia pisała.
      Młody jest codziennie przemywany w brudnych miejscach – paszki, pachwiny itp. Kąpany był…raz. Jutro będzie drugi. W szpitalu był w nadmanganianie kąpany, ale to się chyba nie liczy. Jego skóra chyba nie znosi nadmiernej pielęgnacji, więc i kłopotu mniej :D.

  • http://healthylifeconnoisseur.blogspot.com/ Healthy Life Connoisseur

    Z jakich aplikacji korzystasz?:)…. mnie czeka „ten” dzień za dwa tygodnie,także czytałam z wielką chęcią:)

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      Feed baby.
      Jest świetna, co 2 h zapodaje przypomnienie, że pora karmić. Jest zarówno do kp jak i mm.
      Pilnuje zmiany pieluch, podawanych leków itp. W dodatku ma opcję synchronizacji z innymi urządzeniami.

      • http://healthylifeconnoisseur.blogspot.com/ Healthy Life Connoisseur

        dzięki!

  • The Natural Minimalism

    Czekałam na jakiś post o dziecku (właściwie o tym jak to wygląda parę dni po narodzinach). I jestem przerażona jak to wszystko wygląda…

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      Dlaczego przerażona?
      Mnie się podoba. No może trochę snu brakuje.

      • The Natural Minimalism

        Dlatego że zabierasz takiego maluszka do domu, i jesteś tylko Ty, dziecko, i on. I musisz się nim opiekować, życie się trochę zmienia. Chodzi o to że im jestem starsza, tym trudniej przychodzi mi decyzja o dziecku, im więcej o tym myślę tym bardziej jestem przerażona.

  • https://www.magdalenarolnik.pl Magdalena Rolnik

    No to ja, jako potrójna mama, dodam jeszcze trzy punkty od siebie:
    – każde dziecko (i każda ciąża) jest inne. To, że pierwsze nie śpi nie oznacza, że kolejne będzie takie samo. To, że pierwszy ząbek pojawił się w siódmym miesiącu jako niespodzianka bezobjawowa, nie znaczy że przy kolejnym nie pojawi się w trzecim miesiącu przy biegunce, gorączce i innych ;)
    – najlepszym doradcą jest Twoja intuicja i znajomość dziecka – żadne książki, fora, blogi czy aplikacje. Zaufaj sobie. Znasz swoje dziecko najlepiej na świecie.
    – przychodzi taki moment, że NIC nie jest w stanie Cię zaskoczyć. NIC.
    Powodzenia!

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      ciekawe, kiedy taki moment przyjdzie? Poza tym chyba wtedy nudno się robi ;).

      • https://www.magdalenarolnik.pl Magdalena Rolnik

        Yyyyy… no to jeszcze jeden punkt:
        – nigdy, ale to NIGDY nie będziesz się nudzić ;)
        To, że przestajesz wyrażać zdziwienie, nie oznacza, że będzie nudno. Po prostu. Życie z dziećmi jest naprawdę fascynujące ;)

        • http://www.marilabo.pl/ Mari

          Taką mam nadzieję.

  • http://www.hellowork.pl Asia Ignaczak

    Wyobrażałam sobie, że z drugim dzieckiem będzie łatwiej. Nie było. Pierwszy miesiąc był takim samym czasem „docierania się”, jak w przypadku pierworodnego. I to mnie zaskoczyło a jednocześnie dało do myślenia, że nie da się niczego przewidzieć a czasem też zaplanować.

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      Z tym ostatnim zdaniem zdecydowanie się zgodzę. Przynajmniej na razie.

  • Ire

    Hihi, to o skarpetkach przed przebieraniem- zdecydowanie! Z wielo to ja trochę, na spokojnie- jakoś tak na 100% mi się nie chce. Kąpanie co 2-3 dzień i jak najmniej kosmetyków też mi się sprawdza. Do prowadzenia żadnych notatek nigdy się nie zmobilizowałam… Ja nie jestem nawet niewyspana, czasem wieczorem zmęczona i ostatnio plecy bolą bo nie mam wygodnego miejsca do karmienia w sypialni.
    Co dodam od siebie- przy drugim już umiem nie panikować, nie doszukiwać się choroby czy problemu, nie przeżywać czy aby na pewno dobrze karmię, adekwatnie ubrałam, dobrze się opiekuję… Dziecko rośnie, zaczęło się uśmiechać- dobrze jest!

  • http://savethemagicmoments.pl/ Save the Magic Moments

    Powiem tak. Moja ma 15 miesięcy, zaraz 16 i nadal ma problem z zasypianiem. Nadal budzi mnie w nocy minimum 2 x. Czy można żyć nie śpiąc. Można. Ale zmęczenie jest permanentne, nerwy też :(

  • http://sisters92.pl Sisters92

    Dzieci jeszcze nie mamy, ale to będzie na pewno fascynująca przygoda! Tym bardziej, że spać uwielbiamy ;) Może i maluchy odziedziczą tę miłość do snu?

  • http://pociagdozycia.blogspot.com/ BasiaK

    Jak najbardziej polecam notatki. Zwłaszcza jesli chodzi o pierwsze rzeczy w wykonaniu niemowlaka. Ja prowadziłam takie dosyć szczegółowe przez pierwszy rok.Potem też, tylko mniej szczegółowe.:) Wiele rzeczy nam umyka z pamięci, wiec zapiski sie przydają. A po latach otwierasz taki zeszyt i czytasz razem z dzieckiem, jego pierwsze słowa, zachowania, pierwsze siku na nocnik, pierwsze przespane noce itp. Ubaw po pachy. :)

  • http://swiat-moniki.blog.pl/ Monika

    Macierzyństwo mnie przeraża.
    Sama o tych skarpetkach bym nie pomyślała ;)

  • puffa

    a mój wniosek jest jeden: nawet najlepsza szkoła rodzenia nie przygotuje cię najlepiej do roli mamy!
    http://www.puffa.pl

  • https://mamatu.pl/odziez-dla-dzieci-3 Agnieszka.Miauczynska

    Fajnie opisałaś całą sytuację i to, jak widzisz macierzyństwo. Podoba mi się sposób w jaki piszesz :)