lifestyle

Miesięcznik 5/2015

Cykl miesięcznik to taki dobry sposób na złapanie czasu i uchwycenie momentów. Tak właśnie o nim myślę. Dlatego, jak tylko zaczyna się nowy miesiąc siadam i żegnam ten poprzedni. Do widzenia, Maju!

podsumowanie miesiąca

Ja

Nie mogę każdego miesiąca zaczynać od postanowienia poprawy i chęci pisania częściej. Czasami, kiedy coś nie wychodzi trzeba po prostu odpuścić. Spinanie się na siłę nie ma nic wspólnego ze świadomym życiem. A ja tego życia teraz potrzebuję najbardziej właśnie teraz. I tej pustej kartki, o której pisałam niedawno. Muszę jeszcze odgruzowywać jakieś zbędne przemyślenia, plany i postanowienia.

Mam wrażenie, że mój czas biegnie co najmniej trzy razy szybciej. Potrzebuję więcej snu i dłużej dochodzę do siebie po choćby krótkich wyprawach. Umysł ciągle szepcze odpocznij, odpocznij, odpocznij. A jedyne, co mu mogę na to odpowiedzieć – w lipcu. Wcześniej nie dam radę. Tak to już jest, kiedy ma się firmę i jednocześnie próbuje się robić coś z doktoratem. A tu jeszcze myśli o porodzie, zdrowym kręgosłupie i wyprawce.

W maju uskuteczniałam pracę projektową. Z tym że w moim wydaniu wygląda to tak, że jeśli mam jakieś projekt do zrobienia, większy i konkretniejszy, to odkładam wszystko na bok i zajmuję się tylko tym. A później piętrzą mi się telefony i mejle. I mam wrażenie, że to mnie osacza. Zaczęłam już nad tym pracować, zobaczymy jak pójdą mi zmiany.

Blog

W maju pisałam mało, ale na bardzo ważne tematy.

Pisałam o potrzebie czystej kartki, czyli moim podejściu do minimalizmu.

Popełniłam też wpis o ciąży, a konkretniej o tym, czego o niej nie wiedziałam.

Blogosfera

Nigdy nie należałam do dziewczyn, które mają zawsze wszystko dopięte na ostatni guzik, wszystkie kosmki złapane, buty wypastowane itd. Z przyjemnością przeczytałam ten wpis Joasi i potraktowałam go bardzo dosłownie. Teraz przed każdym wyjściem sprawdzam, czy mam czyste buty ;).

Marysia z kolei napisała o bardzo bliskiej mi idei „być tu i teraz„. Zachęcam do lektury!

Ula pokazuje jak nie spędzać na fejsie całego dnia. Ani nawet pół. Bo najważniejsza jest dobra organizacja czasu.

Im dłużej się nad tym zastanawiam, tym bardziej wydaje mi się, że ciąża to bardzo przyjazny czas dla szafy. A może to nawet idealny moment na stworzenie 5-elementowej garderoby?

Tyle u mnie. A jakie radości przyniósł wam maj? Czym zaskoczył, co ciekawego się wydarzyło?

You Might Also Like

  • http://grzegorzdeuter.pl/ Grzegorz Deuter

    Ja przeżyłem ostatnio 34 dni bez słodyczy, taki to był maj i kawałek kwietnia ;)

  • http://mavelo.pl/ weronika | mavelo

    Ten wpis o czystych butach genialny, wstyd się przyznać, ale do niedawna często chodziłam w przybrudzonych :)) Pozostałe z polecanych wpisów jakoś mi umknęły, więc mam teraz co poczytać :)

  • http://ograniczamsie.blogspot.com/ Ona chce

    Maj to piękny i inspirujący miesiąc. Popełniłam kilka wpisów na blogu, między innymi o tym, dlaczego tak ciężko pozbyć nam sie czasem nadmiaru rzeczy z naszego otoczenia. Taka mala refleksja na temat rodziny.
    Bardzo ciekawy ten Twój blog. Będę zaglądać częściej!

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      Dziękuję!

  • http://www.zenja.pl/ Zenja

    Dobrze sobie robić takie podsumowania, widać wtedy, jakie zmiany zachodzą w nas. Maj był u mnie miesiącem spotkań i rozmów z nowo poznanymi ludźmi. Wychodziłam ze strefy komfortu :)

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      Wow! Mnie właśnie tego wychodzenia ostatnio brakuje.

  • http://www.czescmnie.blogspot.com Część Mnie

    Ciekawy i inspirujący wpis!

  • http://sisters92.pl Sisters92

    Maj minął niepostrzeżenie, w lipcu i my zamierzamy zintensyfikować działania blogowe :)

  • Pingback: Miesięcznik 6/2015 | marilabo.pl()