slow life

Być tu i teraz. Moje 3 tajne sposoby

Często zamiast być tu i teraz, jestem tam i wtedy albo po prostu nietutaj. Prowadzę wtedy ze sobą dialogi takie jak ten:

Cholera – pomyślałam nawet nie ze zdenerwowaniem, to było po prostu stwierdzenie faktów – ten stolik jest za mały. Nie da się przy nim wygodnie pracować. Nawet nie ma jak zmieścić filiżankę herbaty. A propos herbaty – może ją sobie naleję. Ze zdenerwowania i z tej niemal pewności, że niebawem ta herbata będzie jednak na klawiaturze – słodzę ją. Niech się klei.
I ten miły uchu wyciszający szum rozmów. Szkoda jednak, że przy stoliku obok siedzą i gadają. Na szczęście ich głosy zlewają się w jeden. Jak w cofivity. A jednak odkrywam, że wolę Noisly. A tak naprawdę najlepiej się pracuje w domu, przy biurku. Choć zamykając za sobą drzwi myślałam, że jadę właśnie w idealne miejsce.

być tu i teraz

*
Jak często prowadzisz w głowie taki dialog? Raz w tygodniu, codziennie?

Co zrobić, żeby wreszcie być tu i teraz?

Mam na to sposób. A właściwie to 3 sposoby.

mindfullness

1. Zlokalizuj się

Czyli po prostu – pomyśl, po co jesteś w tym miejscu. Co tu robisz? Dlaczego cię to drażni? Co gna cię do przodu?

Zazwyczaj pracuję z domu, wystarczy mi przecież moje biurko i komputer. Zwłaszcza teraz, kiedy mam chore nogi niezbyt chce mi się sprawdzać, czy dziś będzie mnie bolało jak wyjdę na dłużej. Dlatego staram się nagromadzić sobie całą listę spraw i odhaczyć je krok po kroku. Wizyta u lekarza, w urzędzie, bibliotece, dziekanacie, odbiór zamówionego towaru itd. Niekiedy wystarczy, żeby jedna rzecz poszła nie tak, a już włącza mi się dialog, już chcę wracać do domu, bo nic z tego nie wyjdzie. Siadam sobie wtedy i powoli przywracam porządek: po co tu jestem, dlaczego to jest ważne, dlaczego mam tyle rzeczy na dziś. I elementy układanki same wracają na swoje miejsce.

2. Zwróć uwagę na otoczenie

Czyli jak jest tu, gdzie jesteś? Widzisz to?

Uwielbiam obserwować ludzi, miejsca, budynki. Choć niekiedy pojawiają się dosłownie na chwilę, to zostawiają po sobie ślad. Jak pięknie ubrana starsza pani w autobusie, dokładnie taka jak z mojej wizji mnie kiedyś, uśmiechający się do mnie mały chłopczyk, który po prostu lubi kobiety, kwitnące drzewa i zapach kwiatów. Jak często zdarzyło mi się przegapić wybuch wiosny i nadejście lata. Wyczekane tak bardzo! Zdawałoby się, że kiedy pojawią się pierwsze znaki ciepła, to usiądę i będę się przyglądać. Robić zdjęcia dzień po dniu. Delektować się. Tymczasem nierzadko kwituję to najpierw: Aaach! A później zwykłym Acha.

3. Dziękuj

Dziękuj. Po prostu. Nie tym zwyczajnym dziękuję, podobnie bezwartościowym jak przepraszam. Dziękuj naprawdę. Za dobrze wykonaną pracę, pozmywane naczynia i smaczny obiad. Doceń to i ciesz się tym.

Te 3 sposoby pomagają mi skończyć z marudzeniem, dialogami i przywrócić siebie. Najlepiej od razu z uśmiechem na twarzy. A ty jak sobie radzisz w takich sytuacjach?

Jeśli zainteresował cię ten temat, przeczytaj jeszcze wpis proste kroki do świadomego życia.

You Might Also Like

  • Pingback: Proste kroki do świadomego życia | marilabo.pl()

  • Krysia

    Fajne, ciepłe, uspakajające punkty. Pierwszy jak mi się zdaży zacząć marudzić to będę musiała przetestować, bo chyba nawet nie robiłam sobie takiej analizy dotąd.
    Dzięki że się dzielisz swymi przemyśleniami :-)
    Szybkiego dogadania się z nogami i spokojnego, radosnego rozwiązania!

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      Daj znać, jak ci poszło!

  • http://swiat-moniki.blog.pl/ Monika

    zbyt często koncentruję się na tym, co będzie jutro, za miesiąc za rok, zamiast cieszyć się chwilą obecną. I zaczynam marudzić, że znowu nie zdążę, że nie mam czasu, że wolałabym robić coś innego.
    Postaram się wprowadzić Twoje rady w życie, zobaczymy jak mi pójdzie.

  • Pingback: Zacznij od czystej kartki, czyli czym jest dla mnie minimalizm | marilabo.pl()

  • Iga Będkowska

    Często mam problem z dopadającym zniechęceniem, gdy spraw do załatwienia jest dużo, a coś po drodze się sypie. Punkt z lokalizowaniem się brzmi bardzo sensownie, przy najbliższej okazji wypróbuję :)