o mnie

Miesięcznik 1/2015

miesi-25C4-2599cznik

Jak niespodziewanie zaczął się dzisiejszy dzień. Ta krótka chwila po przebudzeniu napawała mnie optymizmem i radością przez dalszą część tego piątku. A stała się rzecz niezwykła. Kot z wiadomego tylko sobie powodu radośnie ucieszył się, że już się obudziłam. Może gdyby Mia była jak większość kotów – skora do przytulenia, głaskania i siedzenia na kolanach – to wydarzenie nie byłoby niczym niezwykłym. Ale mamy dość introwertyczną kotkę, więc taka chwila jej radości jest dość niezwykła.

kot

To mi pokazało jak bardzo liczą się drobne gesty. Coś, co uwielbiam w lekturze książek Reginy Brett. Ona pokazuje, że pozornie mało ważne zdarzenie może prowadzić do dobrego, do zaangażowania i empatii. I kiedy czytam te historie mam ochotę zmieniać świat właśnie od siebie i swojego otoczenia.

Ogólnie styczeń był dość ciekawym miesiącem. Pierwszym, szybkim i niekiedy miałam wrażenie, że jakby próbnym w tym zaskakującym nowym roku. Każdy kolejny dzień jest coraz dłuższy. Kiedy widzę to słońce, które w grudniu o tej porze przewracało się na drugi bok, śpiąc smacznym snem, mam ochotę przybić mu piątkę. W myślach powtarzam: jeszcze troszkę do wiosny. Do płaszcza czerwonego, chusty granatowej i lekkich butów. Ale chyba się zagalopowałam.

ja

Styczeń zaowocował też rozstrojem zdrowotnym i w zasadzie na cały poprzedni tydzień nasz dom zamienił się w mały szpital. Tzn. najpierw odwiedziłam prawdziwy szpital i spałam na SORze – warunki mało komfortowe, a dopiero później szpitalowaliśmy się wraz z mężem w domu.

Przerwa na chorobę uzmysłowiła mi potrzebę wyciszenia się. Pisałam o tym na blogu, jednak ten projekt nie jest jeszcze skończony. Chodzi mi po głowie wyjazd do głuszy, odcięcie się od niemal wszystkiego. Coś w rodzaju zaopatrzone w jedzenie i ciepło chatka w lesie. Bez komórki, internetu, nawet bez książki. I chyba bez zegarka. Ciekawa jestem, czy takie doświadczenie dałoby mi to, czego się po nim spodziewam. A poszukuję uczesania myśli, domknięcia wizji tegorocznego życia i zapisania na nowo pomysłu na siebie i swoją pracę.

Tak, bo wreszcie stanie się rzecz, wokół której kręciłam się i dreptałam przez ostatnie 4 lata. Wtedy zakiełkowała mi myśl o własnej firmie, jednak perspektywa prowadzenia jej w Polsce i nieprzekładalność tych pięknych amerykańskich historii przyblokowała mnie na jakiś czas. Teraz mam dwóch stałych klientów jeśli chodzi o tłumaczenia i naukę języka rosyjskiego. Wiem, że nie tylko tym chcę się zajmować w mojej pracy. No i do tego właśnie jest mi potrzebna ta piękna i klarowna wizja.

Taki był właśnie mój styczeń. Znalazłam też kilka świetnych tekstów, którymi chciałabym się podzielić.

-> O potrzebie notowania pięknie pisze Jacek Kłosiński:

W momencie zapisywania możesz nie znać celu, ale on potrafi pojawić się po jakimś czasie. Z upływem dni i przyrostem kolejnych notatek zyskujesz pokaźną bazę inspiracji i idei, które możesz potem łączyć, przerabiać, wracać do nich później.

-> Jak zacząć dzień, jeśli nie codziennie kot cieszy się na Twój widok? Może wykorzystując choćby jeden sposób zaproponowany przez Pepsi. Ja wybrałam ten: Jeżeli potrafisz, możesz kilka minut pomedytować.

-> Dlaczego dziewczynom z Love2Work udaje się tyle osiągnąć? Bo nie czekają! Ty też tego nie rób, czytaj wpis i bierz się do roboty!

-> A jeśli już nabierzesz siły i energii do działania, to zacznij tworzyć! Jeśli nie wiesz od czego zacząć, to tu mam dla ciebie mały cytat z wpisu:

Twórczość to trzy elementy: intensywne spotkanie ze światem; wizja, która jest efektem tego spotkania; działanie, które wypływa z wizji.

— Ale czemu mam się przyglądać?

Jeżeli nie wiesz, zacznij od szukania swojego tematu.

Co — w świecie na zewnętrz ciebie – porusza cię, jest dla ciebie ważne, obchodzi cię, wzbudza twoje emocje? Czym możesz się zajmować bez późniejszego kaca, że zmarnowałeś czas? Co zawsze było twoją pasją? Co wzbudza twoją ciekawość? Co wzbudza w tobie nabożny szacunek? Co wzbudza lęk?

Jaki był Twój styczeń? Daj znać w komentarzu!

You Might Also Like

  • http://www.klosinski.net/ Jacek Kłosiński

    Dzięki za miłe słowa o moim tekście.

    Mój styczeń był spoko, ale mam nadzieję, że kolejne miesiące będą jeszcze lepsze. ;) Pozdrawiam!

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      I pewnie tak będzie. Bo jak inaczej?

  • http://www.blogfreelancerki.pl/ Gosia Zimniak

    Właśnie dzisiaj też szykowałam wpis podsumowujący styczeń i stwierdziłam, że był zdecydowanie intensywny :)

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      Świetnie! Ja mam nadzieję, że w lutym uda mi się połączyć intensywność i odpoczynek.

  • http://zblogowany.pl/ Ana

    Pracowity. Zakończenie ubiegłego roku w pracy narobiło mi zaległości na blogu. Ale pora wracać ;)

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      Pewnie, że trzeba wracać! Trzymam kciuki!

  • Love 2 Work

    Hej, jak tam styczeń? :)))
    Najtrudniej wziąc sie do roboty, jak już wykona się choc pierwszy krok – jakoś iiidzieeee :)

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      to prawda :) czasami jak po maśle, a kiedy indziej jak po hmm… kamieniach :D

  • http://posukcesnaszpilkach.pl/ PoSukcesNaSzpilkach.pl

    Intensywny, bogaty w spotkania z blogerkami i nowe dobre pomysły :)

  • http://www.niemieckasofa.pl/ Aleksandra Jakubowska

    Mój styczeń był pracowity. Ale miałam też sporo energii i motywacji, może dlatego powstało tyle wpisów i nowy pomysł na całoroczne wyzwanie. Dzisiaj trochę mi ten entuzjazm przygasł, ale wierzę, że to z przemęczenia, bo ostatnio sporo się dzieje.

    Już czekam na luty :)

  • http://skrytkamagdaleny.com/ Magda Baranowska

    Mój kocur zawsze po wstanie wariuje i chce się przytulać – strasznie mnie to męczy, więc te wyjątkowe poranki, kiedy mam spokój od namolnego kota, traktuję jak małe święto :D a styczeń był cudowny – zwłaszcza na gruncie osobistym :)

  • marissaPP

    Ostatni miesiąc spędziłam baaardzo intensywnie – musiałam sobie zająć czas, żeby nie myśleć o głupotach. I tak ruszyłam znów swoje dwie pasje, znów się czegoś więcej uczę, więcej śmigam na siłownię, biegam i nawet nie zauważyłabym, gdyby nie podsumowania miesiąca, że to już 1/12 roku za nami :)

    http://www.pretty-perfection.pl

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      Gratuluję zaangażowania i motywacji!

  • http://www.urban-and-green.com/ Rita // www.urban-and-green.co

    ja w styczniu planowałam krótki wyjazd a potem również podróżowałam –> Bohol (Filipiny). postaram się wkrótce coś u siebie więcej napisać o tym :)