lifestyle

Miesięcznik 10’14

Październik minął niczym mgławica. Od kilku lat październik to taki czas dla mnie, kiedy wszystko się rozkręca, a tydzień wypełniają coraz to nowe zajęcia. Patrząc po dacie, kiedy powstaje ten wpis i po kilku nieudanych próbach napisania go wcześniej, wiem że listopad wcale nie będzie spokojniejszy. Ale wyciągam wnioski. I wiem już, że trzeba będzie inaczej zaplanować czas i wyciągnąć kilka sekretnych asów z rękawa. Mam nadzieję, że mi się to uda a efektami będę mogła pochwalić się w listopadowym miesięczniku.

podsumowanie miesiąca

 

Blog

Bardzo jestem dumna, że udało mi się utrzymać pisanie dwóch artykułów tygodniowo. Czasami nawet pisałam 3. Choć wydaje się, że jest to tyle, co kot napłakał, to dla mnie jest to optymalna liczba. Bardzo się cieszę, kiedy niemal codziennie dostaję powiadomienia o polubieniu bloga czy to na bloglovinie czy na fanpage. Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, to właśnie dobry moment, żeby zacząć mnie subskrybować.

Na blogu pisałam o sentymentach związanych z rozpoczęciem roku akademickiego i o krakowskim życiu, o o dorastaniu, kolejce, diecie i zmianie punktu widzenia. Oprócz tego razem z Natalią udało nam się zorganizować zapowiadane spotkanie. Było świetnie!! Dziękuję uczestniczkom :). No i konkurs! Wasze odpowiedzi były świetne, a Joli i Bogumile gratuluję wygranej!

Książka

Prawdę mówiąc jestem z siebie bardzo dumna. Udało mi się wprowadzić nawyk porannego czytania, a odkąd dojeżdżam do pracy tramwajem mam dodatkowe 36 minut na lekturę. Recenzji i opinii o październikowych lekturach można wypatrywać już niebawem!

marilabo

Pisanie

Zauważyłam, że o wiele łatwiej mi jest pisać tematycznie, dlatego staram się wpisy łączyć w całości. W listopadzie chciałabym wreszcie napisać coś o mojej szafie, organizacji i żywieniu. Trzymajcie kciuki!

Niestety, końcówka października i początek listopada to też zmaganie się z obydwoma komputerami, które odmówiły współpracy. I gdyby nie to, że tak bardzo lubię naprawiać komputery i telefony, to może problem byłby już rozwiązany przez jakiegoś majstra z ogłoszenia :). A tak czeka mnie jeszcze trochę zabawy z systemami i dyskami.

Zawsze ciekawa jestem jaki był twój miesiąc. Co fajnego się zdarzyło? Spróbuj sobie przypomnieć i zapamiętać. Może bardziej docenić i być wdzięcznym za to wydarzenie, spotkanie czy znajomość?

You Might Also Like

  • http://www.karinaostapiuk.pl/ Karina

    Oj, wyjątkowy szybki był ten październik, naprawdę! A co do liczby wpisów na blogu – 2,3 tygodniowo to najlepsza liczba : ) gratuluję, że udało Ci w takiej częstotliwości publikować wpisy! trzymaj się, udanego listopada!

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      Dziękuję bardzo! Wzajemnie!

  • http://www.niemieckasofa.pl/ Aleksandra J.

    U mnie październik to czas urodzin u bliskich przyjaciół i poszukiwanie prezentów, które ich zachwycą :)

    Dla mnie też 2 wpisy tygodniowo są optymalną liczbą :)

  • http://posukcesnaszpilkach.pl/ PoSukcesNaSzpilkach.pl

    Częste pisanie wciąga! U mnie od 1 października również regularnie pojawiają się dwa wpisy tygodniowo. I choć czasami bywa ciężko z wyrobieniem się na czas to nie chcę z tego rezygnować