polecam

Studia w Krakowie. Retrospekcja

Szłam właśnie nieśpiesznie ulicą Krupniczą. Minęłam Audytorium Maximum. Kątem oka zauważyłam wychodzące stamtąd młode osoby. Kiedyś i ja byłam pośród nich. Nie tak dawno, bo 8 lat temu spakowałam najważniejsze rzeczy i przeprowadzałam się do Krakowa.

Kraków. Pamiętam, że wizja zamieszkania w tym mieście i realizacji swojego dziecięcego marzenia zamroczyła mnie tak bardzo, że kompletnie nie ogarniałam tej potrzeby pakowania. Talerze?! A po co mi one, w Krakowie będę przecież żyć studenckim życiem i nauką :).

Stanęłam przed drzwiami akademika 31. września. Chciałabym powiedzieć, że wniosłam graty do pokoju, ale to nieprawda. Czekała mnie długaaaaśna kolejka. Wtedy jeszcze nie zawiązywałam znajomości kolejkowych. Po kilku godzinach otrzymałam klucze do pokoju, lampkę i poszłam na swoje piętro. Jaka szkoda, że wtedy nawet nie słyszałam o minimalizmie! Kiedy ja i moja współlokatorka wtargałyśmy nasze torby do pokoju, okazało się, że albo pokój jest za mały albo torby są za duże. Nie wiem jakim cudem w tych małych dwójkowych szafkach można było zmieścić ubrania, naczynia i zakupy spożywcze. Ale jakoś się dało.

Kraków

Wieczorem poszłyśmy na spacer. Wow! Wtedy to dopiero pomyślałam: jestem w Krakowie. Gdzieś po głowie kołatało się też pytanie: i co dalej?

A dalej było oficjalne ujotowskie rozpoczęcie, kiedy tłumnie wychodziliśmy z Audytorium, udzieliłam jakiegoś wywiadu o tym jak to fajnie jest być studentem UJ. Choć skąd miałam wiedzieć, jeśli jeszcze nie byłam na zajęciach. Kiedy teraz o tym myślę, to przychodzi mi do głowy taki pro tip dla układających harmonogramy: łacina jako pierwsze zajęcia, ta w ciągu 5 minut tłumnie znienawidzona łacina nie może być pierwszym przedmiotem od którego rozpoczynasz studia.

Później w październiku albo w listopadzie był wieczór poświęcony twórczości Barańczaka. Ileż na widowni było osób! Studenci, osoby starsze, aktorzy teatralni i filmowi. A na scenie Szymborska, Krynicki i inni poeci. Byłam zachwycona.

A później, ani się obejrzałam zaczęłam studiować drugi kierunek, działać w organizacji studenckiej, mieć wystawę w helsińskim metrze aż w końcu obrona. Najpierw jedna, później druga.

I już.

Także tego: pani magister pozdrawia wszystkich studentów pierwszego roku. Będzie świetnie, zobaczycie! A jeśli nie, to róbcie tak, żeby było. Zmieniajcie, poznawajcie, działajcie. Niech porwie was urok Krakowa!

You Might Also Like

  • http://www.blogczekolady.pl/ Aurora

    Wszystkiego dobrego, Pani Magister ;)

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      Masz jeszcze przyjemność studiowania? :)

      • http://www.blogczekolady.pl/ Aurora

        Od ponad trzech lat już niet, ale cieszy mnie to niezmiernie :D

  • Magdalena Karwat

    Ja kocham Kraków najbardziej na świecie – i aż boję się na samą myśl o utracie statusu studentki, a przecież któregoś dnia to nastąpi… ;)))

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      Po utracie statusu studentki można znaleźć pracę i zostać na dłużej :)

      • Magdalena Karwat

        To już nie to samo. :D

  • Paulina

    Jakie kierunki studiów ukończyłaś ? :)

    • Guest

      Dwie filologie: rosyjską i ukraińską.

  • Pingback: Miesięcznik 10'14 - marilabo.pl()