polecam relacje

Rzecz o kolejkach

Nie lubię kolejek. Nie ma dla mnie nic gorszego, niż stanie w kolejkach. Ja mogę nawet mieć czym się zająć, ale i tak stanie w kolejce to nie jest dla mnie stan komfortowy. Może wyjątkiem jest kolejka do kasy półgodziny przed zamknięciem sklepu (i mniej). Wiem, że gdybym pomyślała wcześniej, to wcale nie stałabym tutaj z tymi zirytowanymi ludźmi. A obsługa kasy nie ma z tym nic wspólnego. Ale wracając do kolejek. I ta jedna rzecz może czasami zaważyć na tym, że uwielbiam nasze czasy. Za brak kolejek, za wszystko na wyciągnięcie ręki, za odwieczne pokusy wyboru… No tutaj może przesadziłam.

Jednak jest taka kolejka, którą lubię i w której mogę stać. Lubię to nawet za mało powiedziane. Uwielbiam! W zasadzie im dłuższa, tym lepsza. Jeśli zobaczysz kogoś, kto z zamiłowaniem i zainteresowaniem przygląda się jej, bądź pewien, że to ja.

wiara

To kolejka do Komunii Świętej. W zasadzie obserwując osoby stojące w niej bardzo się cieszę ich widokiem. Młodzi i starsi, dzieci i osoby w moim wieku. Niski, wysoki, ubrany stylowo i klasycznie albo tak po prostu. To nie ma w zasadzie znaczenia. Ci ludzie, którzy w niej stoją, właśnie wyrażają coś, w co wierzą. Nie tylko w Wielkanoc i w Boże Narodzenie, ale we wszystkie 52 niedziele w roku, a czasami też i w tygodniu.

Nie jest tak, że wiara odchodzi do lamusa. Przekonuję się o tym, kiedy widzę w kościele rodziców z dziećmi. Młodych, zakochanych i obwieszonych synem albo córką. Nie dość, że sami w wierzą, to jeszcze przekazują to dalej. Żyją świadomie i zgodnie z tym, co deklarują. Taki konkret ja lubię.

 

You Might Also Like

  • Marta

    Wow :D
    Ja też :)

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      To jesteśmy dwie.:)

  • Wojtek

    Eh, to nie kolejka, to procesja….i trochę symbol naszego życiowego pielgrzymowania…
    ale z resztą się zgadzam;-)

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      Co prawda to prawda. Ale kompozycyjnie bardziej pasuje.

  • http://jakogarnac.pl/ JAK OGARNĄĆ

    Też uwielbiam taką kolejkę! A zwykłe kolejki czy korki na drodze można wykorzystać do modlitwy, np. za ludzi, którzy w niej stoją :) Wtedy czas szybciej mija, a pożytecznie.

    Ps. Dzięki za ten wpis :) Fajnie, że ktoś to zauważa :)

  • http://www.niemieckasofa.pl/ Aleksandra J.

    A mnie kolejki nie przeszkadzają. Potrafię cierpliwie stać. Chyba że się spieszę, to już inna sytuacja.
    A ta w kościele? Gdy widuje osoby, które na co dzień wyznają inne wartości, a do kościoła przychodzą, żeby się pokazać – to nie chce mi się stać w takiej kolejce…

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      E, i do komunii idą?
      A z drugiej strony – wszystko jest sprawą sumienia. Wiesz, jeśli ktoś nie wie, że popełnia grzech (nieświadomość) albo nie robi tego dobrowolnie, to się nie liczy.