polecam

Jaką historię opowiada wyzwanie książkowe

Nie wiem jak ty, ale mam wrażenie, że wyzwanie książkowe niedługo wyskoczy mi z lodówki albo szafki na buty. A jeśli nie samo wyzwanie, to wszystkie 10 książek, które trzeba byłoby wymienić. Najlepiej takie, które zmieniły czyjeś życie, najchętniej wzięłyby się także za moje. Albo jeszcze lepiej, te wypadające książki obsiądą mnie swoimi mądrymi kartkami i zaczną mówić jak kiepsko wygląda moja kultura czytania. Takie wredne i takie przebiegłe!

jakie książki przeczytać

10 książek, które zmieniły moje życie. Znaczenia i interpretacje

A.

Czy w dobie klików i lajków  książki mogę jeszcze coś zrobić? Że co? Zmienić życie? Listy wrzucane do sieci stają się potężnym kopem do ruszenia tyłka. Jeśli jego życie zmieniły te właśnie książki, to ja je przeczytam. Po kolei. Wszystkie! Albo najlepiej na raz.

B.

Taaa… książki, nie mam czasu na książki. Życie toczy się w sieci, w pracy, w rodzinach. Książki to fikcja, a ja nie mam czasu. Że jak to nie czytam? Przecież czytam: artykuły, analizy, raporty. Z czytania nie ma kasy!

C.

Książki, ten zapach papieru i szelest kartek. Wspomnienia historii czytanych na dobranoc. Powieści fantastyczne i przygodowe. Dobrze zredagowane i przemyślane. Z chęcią do tego wrócę.

Jaką historię o czytających i o tobie mówi to wyzwanie?

Mnie mówi o pochłanianiu fabuł, wbieraniu ich w siebie. Delektowaniu się, akceptowaniu albo odrzucaniu. O wyborze alternatywnych zakończeń, o czekaniu na kolejną część. O rozumieniu siebie i innych ludzi, o odczuwanej przez pisarzy potrzebie opowiadania niby o sobie, a przecież o innych. O defraudacji książki, którą można napisać i wydać w 3 miesiące, o tym, że za chwilę zostanie zastąpiona przez inną, w jeszcze lepszej okładce i z fajniejszym hasłem reklamowym. Mówi też o tym, że klasyka ma wartość, bo w każdym zestawieniu pojawiają się pozycje starsze, nie chwilowe i najnowsze trendy.

10 książek, które zmieniły moje życie. Kolejność chronologiczna

Szósta klepka. M. Musierowicz. Świetna książka na chandrę. Pamiętam, że był czas, kiedy czytałam ją raz na pół roku. To część Jeżycjady opowiadająca o losach rodziny Borejków i o brodatym facecie.

Trzej muszkieterowie. A. Dumas.  Bo opowiada o sile przyjaźni, przygodach, knuciu i Francji.

Przygody Sherlocka Holmesa. A. Doyle Bo uczyły dedukcji, logiki i podtrzymywania atmosfery zagadki.

Mistrz i Małgorzata. M. Bułhakow. Jedna z najciekawszych książek, jakie w życiu czytałam. Takie uzasadnienie wystarczy, bo przeczytałam ich dość dużo :)

Bracia Karamazow/ Idiota F. Dostojewski. Ogólnie chodzi o Dostojewskiego, który w momencie czytania jakby siłą wpycha nas w zło, odczuwanie zła, rozważanie o tym, co dobre. Stawia pytania o naturę człowieka, a końcowym wnioskiem może być stwierdzenie, że wszyscy jesteśmy źli, ale nie ostatecznie.

Księga Psalmów/ Księga Przysłów. Prawdę mówiąc to one odpowiadają na niezadane pytania. Brzmią jak echo. Są morałem do historii, którą właśnie przeżywasz.

Wiersze zebrane. S. Barańczak. To już końcówka liceum. Bo nikt jak on nie pisze o braniu sobie do serca 5 litrów krwi, o tęsknocie za ojczyzną, o wiewiórkach nie w tym kolorze, co w Polsce.

Kartki z białego zeszytu. S. Raduńska. Kupiona kilka lat temu na promocji. Za tytuł tak naprawdę i za pamiętnikarski byt. I za cytaty, jak np. ten:

Czuję specyficzne, odessane z energii zmęczenie i napięcie w ciele. To sygnał, że czas na stop. Na zamknięcie drzwi, na odmowę, na wyłączenie radia, na przymknięcie powiem i łagodne poruszenie ciała.

Myślę, że ta książka jest moją nową Szóstką klepką

Chmurdalia. J. Bator. Bo opowiada o historiach przenoszonych z pokolenia na pokolenie. Nawet, jeśli tego nie wiemy. Ale ja chcę wiedzieć, chcę je przechowywać.

Włącz się do gry. S. Sandberg. To też książka z promocji. Chyba skusiło mnie określenie manifest pracujących kobiet. To książka prezeski Facebooka, która z mojej perspektywy jest hitem w dziale biznes/poradniki. Trudno mi ją streścić w kilku słowach, ale na pewno w świecie kobiet, które stawiają sobie pytania jak pogodzić pracę z życiem w rodzinie, kiedy się wycofać, jak być sobą w tych wszystkich rolach, a i najważniejsze: jak wreszcie przestać się bać i robić te świetne rzeczy, powinna być absolutnym musthave’m.

Bądźmy w kontakcie:

FACEBOOK || BLOGLOVIN || TWITTER|| INSTAGRAM

You Might Also Like

  • http://ich4pory.pl olgacecylia

    Mam Sandberg na liście „do przeczytania”, a Twój opis jeszcze bardziej mnie zachęcił. Podobnie jak Ty, uważam ten łańcuszek za kolejny sposób na opowiedzenie o sobie i swoim życiu – dlatego mi się podoba :-) PS. „Szósta Klepka” jest o Żakach ;-)

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      Masz rację, o tych Żakach!
      Jak chcesz to Sandberg mogę ci pożyczyć. Jest też portal dla kobiet leanin.com – chyba i są tam grupy kobiet także z Krakowa. Nie działą to płynnie, ale można się rozejrzeć.

  • http://www.blogczekolady.pl/ Aurora

    Pozycja ostatnia chyba musi zmienić też moje życie ;)

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      Polecam!

  • http://wolniejprosze.blogspot.com/ Aleksandra Jedlińska

    Dzięki za ten post. Kilku książek nie znałam.
    A przebrnęłaś przez całą Jeżycjadę? Ja w minione wakacje miałam taki plan, ale dotarłam tylko do „Dziecka piątku”. Uwielbiam klimat tych książek. Dużym plusem dla mnie są też fragmenciki po łacinie :)

    • http://www.marilabo.pl/ Mari

      Kiedyś tak. Ale to był czas, kiedy odkryłam, że Musierowicz napisała też Frywolitki i one kompletnie nie przypadły mi do gustu. Dziś pewnie byłoby inaczej.

  • Pingback: Książka & Film #3 - marilabo.pl()

  • http://www.dagonfly.pl/ Dagmara

    To prawda, to książkowe wyzwanie bombarduje nas z każdej strony. I zauważyłam, że w pewnym sensie ludzie chcą się z nim pokazać w jakiś określony sposób. Jedni chcieliby zaskoczyć pozycjami, których nikt nie zna, inni starają się pokazać, że czytają same ‚mądre’ książki… Niemniej jednak fajnie się podgląda, co na kogo ma/miało jakiś wpływ. Czasem jest zaskakująco :) Swoją drogą, też szykuję wpis na ten temat.