inspiracje

„Dojrzałam, bo akceptuję siebie”

Najczęściej zdanie tytułowe wypowiada osoba, która sporo przytyła i nabyła z tego powodu kilka kompleksów, matka trójki dzieci albo babcia z klasą. Coś na kształt zasady, że cenimy to, co tracimy albo że poznając swoje ograniczenia zaczynamy je doceniać.

Zadaj sobie te pytania:
Jak odnosisz się do swojego ciała? Jak motywujesz się, by zacząć uprawiać sport, więcej się ruszać, zmienić sposób żywienia?
Patrzysz w lustro i czujesz, że jesteś piękna? A może robisz głupie miny lub nawet ciągle coś sobie wytykasz: za krótkie nogi, za długie ręce itd.?

Dziś chciałam zaproponować 5 rad, które sprawią, że spojrzysz na siebie inaczej.

Przyjmij

Przyjmij swoje ciało takim, jakim ono jest. Oznacza to, że zaczniesz odnosić się do siebie z miłością. Akceptacja swojego wyglądu sprawi, że będziesz w stanie określić na jakim etapie jesteś i do czego dążysz.

Nie porównuj

Przestań porównywać się z innymi. Przestać porównywać się ze sobą sprzed pięciu lat. Porównywanie się jest złodziejem radości. Na jakiś czas przestań oglądać wiadomości, wbrew temu, co pisałam w artykule Strategia życia, zrezygnuj z przeglądania kobiecych czasopism. Na jakiś czas przestaniesz bombardować się idealnymi modelkami, idealną cerą zphotoshopowanych aktorek. Niby wiesz, że one w rzeczywistości tak nie wyglądają, ale kierujesz wszystkie swoje starania na to, by zbliżyć się do tego nieistniejącego ideału.

Zrezygnuj z usług marudy, mieszkającego w tobie

Kojarzysz ten mały głosik, czasami wzrastający na sile, który tylko marudzi, krytykuje, obwinia? Jeśli nie ćwiczyłaś dziś, usiłuje udowodnić ci, że nie dasz radę, namawia, byś sięgnęła po cukierka/ciasto/pączka. Nie słuchaj go. Jak go zagłuszyć? Istnieje taki sposób, nazywany taktyką MLEKO – spróbuj powtarzać słowo mleko przez minutę. Zauważ, że pod koniec tego czasu słyszysz już tylko melodię dźwięków, a samo słowo traci na znaczeniu. To samo spróbuj zrobić ze słowem nie uda się lub innym, podpowiadanym przez krytyka. I jak? Uciekło w siną dal.

Zatrudnij wewnętrznego przyjaciela

Zmień krytyczny wewnętrzny dialog na rozmowę z wewnętrznym najlepszym przyjacielem. Może być trudno – maruda nie będzie chciał się zmienić, ciągle przypominając o swoim istnieniu. Ale jest na to sposób – zawsze, kiedy tylko usłyszysz krytykę, zastanów się, co w takiej sytuacji odpowiedziałabyś swojej przyjaciółce? Jak mogłabyś ją zmotywować?
Pozwól odnosić się do siebie lepiej i pokochaj siebie.

Uważnie wsłuchuj się w siebie

Świadomość siebie i swojego stanu jest niesamowita. Spróbuj odpowiedzieć na pytanie: Jak się dziś czuję? Psychicznie? Fizycznie?
Jest tyle zagłuszaczy, które sprawiają, że zapominamy o tym, jak słuchać siebie. Nauczyć się zwracać uwagę na siebie, oznacza doceniać każdą chwilę naszego życia.
Zwróć uwagę na to, czy rzeczywiście jesteś głodna? Kiedy najlepiej ci się ćwiczy? Jak się wtedy czujesz?
Jak nauczyć się uważności? Spróbuj przez 10 minut dziennie siedzieć i oddychać głęboko. Zwróć uwagę na swoje myśli, za każdym razem odrzucając negatywne myśli. Jak? Kiedy tylko ta mała wredota będzie przebijać się przez twój potok myśli, skup się na oddychaniu – WDECH – WYDECH.
Rozwój uważności wymaga czasu, ale na pewno niedługo zauważysz, jak to wpłynęło na twoje życie.

Jesteś zadowolona ze swojego ciała? Jak motywujesz się by dbać o siebie? Co mogłabyś mi polecić, czym możesz się podzielić?

You Might Also Like

  • http://www.blogger.com/profile/01618213616765409667 Karina

    takie rady są bezcenne : ) idę robić za rekrutera, szukając mojego wewnętrznego przyjaciela i za złego szefa, wyrzucając z pracy zbędnego marudę!

  • http://www.blogger.com/profile/07433411843713385725 My Slow Nice Life

    Wszystko pięknie, tylko nie wiem, czemu się – jako &quot;matka trójki dzieci&quot; – znalazłam w gronie osób posądzanych o brak samoakceptacji. <br />Matka Trójki Dzieci

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Mari

      Matko Trójki Dzieci,<br />wręcz odwrotnie! Doczytaj do końca akapit i zrozumiesz moją myśl. To wprowadzenie jest &quot;in plus&quot;, a nie &quot;in minus&quot;. Idę cię odszukać, żebyś na to zwróciła uwagę.

  • Anonymous

    Pierwotne wobec myśli o sobie jest poczucie własnej wartości, o to wiec takze dobrze zadbac

  • http://myslownicelife.blogspot.com/ myslownicelife.blogspot.com

    Mari, ależ doczytałam akapit do końca za pierwszym razem i jestem przekonana, że dobrze go zrozumiałam. Matka trójki dzieci, babcia z klasą i osoba, która sporo przytyła, kompensują sobie jakąś (jaką?) stratę, mówiąc: &quot;Dojrzałam, bo akceptuję siebie&quot;. Rozumiem to tak: jestem babcią, nie jest to za fajne, wobec tego będę &quot;z klasą&quot; – akceptuję to, dojrzałam; mam trójkę dzieci (w

  • http://bilibworld.blogspot.com/ Bilib World

    Bardzo mądry wpis i pożyteczne rady. Sposób z mlekiem na marudzenie i odszukanie wewnętrznego przyjaciela najbardziej mi się podobają.