inspiracje

Momenty: o ludziach 2

To bardzo ciekawe doświadczenie. Idziesz do kościoła na mszę w tygodniu. Już wchodząc, zaczynasz odczuwać, że coś nie tak. Wiesz, że taka sytuacja zdarza się w twoim życiu pierwszy raz. Siadasz w ławce, choć miejsc wcale nie tak wiele jak mogłabyś się spodziewać po mszy w tygodniu. Rozglądasz się po kryjomu. Kościół wypełniają mężczyźni! Prawie wyłącznie! Kobiet jest może jakieś 10%. Większość mężczyzn jest w wieku podeszłym. Patrzysz na te złagodniałe rysy twarzy, na tę jakby babciną formę męskości.

Po raz pierwszy zauważasz, że tak jak część kobiet starszego pokolenia chodzi wyłącznie w spódnicach, tak samo oni czymś się wyróżniają od pokolenia od siebie młodszego. Nie noszą dżinsów! To jest takie piękne przywiązanie do swoich czasów, tak jak wtedy, kiedy dzieci nosiły ubrania typowo dziecięce w kwiatuszki itp, a nie te pomniejszone dorosłe. Później przychodził moment przeskoczenia na ubrania dziewczęce-chłopięce, aż wreszcie typowo dorosłe. Rodzaj przynależności do swoich czasów.
 Tu nawet nie o to chodzi. Dociera też do Ciebie męska narracja, te historie, które oni mogliby przeżyć. Ten dziarski wyprostowany dziadek idący żwawym krokiem, i ten, którego pod rękę prowadzi żona, nasz sąsiad, albo tamten z aparatem słuchowym i jego kolega. To, że mężczyźni nawet historie rodzinne opowiedzieliby inaczej. Gdyby chcieli o tym mówić. Gdyby byli.
 *
jeśli chodzi o istnienie mężczyzn w Kościele, już od kilku lat przyglądam się inicjatywie kierowanej  mężczyzn. Zwłaszcza uwielbiam ich plakaty. Na rynku wydawniczym istnieje też podobno (nie czytałam) dość ciekawa książka Mężczyźni nienawidzą chodzić do kościoła.

You Might Also Like

  • http://www.blogger.com/profile/10488107011325447471 Aurora

    Nie wiesz jak bardzo Cię wielbię za to o czym piszesz i jak piszesz. Zwłaszcza w tym wpisie :)

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Mari

      Już prawię dobę zawstydzasz mnie tym komentarzem. Ale wielb mnie dalej :-)

  • Anonymous

    Apropos tego odnośnika – ks. Pawlukiewicz jest niesamowity. W moim akademiku link z jego rekolekcjami "Seks – poezja czy rzemiosło" rozchodził się lepiej niż wszystkie Lady Gagi i inne Eneje, nawet wśród kibiców, blond laluń i korytarzowych zblazowanych palaczy, dobrze, że jest YouTube i wrzuta, bo na żywo nie spotkałąm kogoś, kto tak umie mówić do studenta.

    • http://wstawtytul.com/ wstawtytul.com

      Ja osobiście za Pawlukiewiczem nie przepadam, bo w moim odczuciu strasznie, ale to strasznie posługuje się stereotypami – krzywdzącymi zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. Polecam za to ojca Adama Szustaka. Jego wykłady i rekolekcje są niezwykle inspirujące. A ostatnio wypuścił dwie świetne płyty: Projekt Judyta i Projekt Jonasz, odpowiednio dla kobiet i mężczyzn. Każdy tam znajdzie coś dla siebie

  • http://www.blogger.com/profile/03899210320309317685 kruczka

    Cudownie to ujęłaś!

  • http://wstawtytul.com/ wstawtytul.com

    Z mężczyznami jest problem, bo często nie znajdują w sobie siły do narracji osobistej, o swoich przeżyciach (nie mówię tu o poglądach politycznych czy o tym, co strzyka w kręgosłupie) Może też nie mają możliwości ku temu? Może to specyfika grupy wiekowej, której czasem trudniej się otworzyć, a jednocześnie pragnie tego – bo mając poczucie, że "kalendarz krótki" (jak to mawia mój dziadek

  • http://www.blogger.com/profile/13724894642903973281 Kasiu

    a ja w niedzielę wybrałam się do kościoła, myślałam, no może coś zrozumiem po francusku<br />a trafiłam? na mszę społeczności hiszpańskojęzycznej<br />zdziwiło mnie, że wiele kobiet przyszło w japonkach (a jedna nawet przyniosła do świątyni psa)<br />wierni dzierżyli w dłoniach gałązki mirtu, prawie palmy :)

  • http://rekuperacjapoznan.net.pl/ ogrzewanie podłogowe poznań

    świetnie tutaj u Ciebie :)

  • http://www.blogger.com/profile/06238078371431624090 Anna Kozicka

    Młody chłopak, mężczyzna w skupieniu przeżywający Mszę, albo taki, który w niedzielę zawsze założy koszulę, a czasem nawet garnitur. Taki mężczyzna to Skarb:)