inspiracje

Jak rozmawialiśmy o przywództwie. YINLPL2014

Przywódca – świetne słowo. Kto by choć nie kiedy chciał nim być. Takim przywódcą z prawdziwego zdarzenia! Swoją drogą – przywódcą jest czy się staje?
Chciałam też i ja, dlatego kiedy w odmęcie sieci trafiłam na link YINLPL, to stwierdziłam, że muszę tam być. Najpierw trzeba było wysłać zgłoszenie – dlaczego właśnie mnie powinni wybrać. Cóż, skromnie mówiąc, udało mi się ich przekonać. Jak się później okazało zgłosiło się ok. 4 osób na jedno miejsce, więc „załapanie się” do tej wybranej grupy już było pewnym wyróżnieniem.
Prawdę mówiąc, trochę się bałam. Czego? Ot na przykład, że trafię w środowisko narcystycznych liderów, jak ja ich nazywam. To tacy, którzy zawłaszczają miejsce i scenę komunikacji. Tacy, którzy tylko „ja”, „ja”, „ja”. Ot takie drobne obawy.
Kiedy w sobotę wczesnym rankiem przebiegłszy zmarznięta Floriańską wylądowałam w siedzibie Google i zobaczyłam znajome twarze – pomyślałam „będzie fantastycznie!” I było. Dostaliśmy takiego kopa do działań, że logiczne jest, by przekazać go dalej. Więc kopię was, czytelnicy moi! Ruszcie tyłek! Do roboty!

Tak naprawdę mottem tej konferencji można uznać słowa: Zacznij od siebie.
To nawet nie ważne, czy mówimy konkretnie o byciu jakimś przywódcą, osobą aktywną, kimś, kto działa.
Dodatkowo, im bardziej się angażujesz, tym lepiej to wychodzi. Co więcej, tym bardziej jesteś oddany projektowi, a on sprawia satysfakcję. Tak można podsumować wystąpienie Adama Karcza koordynatora projektu Husar (tak właśnie tego, w którym kurier zgubił paczkę z robotem księżycowym).

Co więcej, Twoje zaangażowanie udziela się innym. Do tego na podstawie schematów i badań naukowych przekonywał nas Cezary Wójcik, profesor PAN i SGH, który znajduje czas i ma chęć, żeby w sobotni poranek inspirować młodych. Tutaj stale się zastanawiam po tym wystąpieniu jak zoptymalizować zaangażowanie. Już wyjaśniam. Zauważyłam, że często w grupie bywa tak, że osoba, która się angażuje zaczyna wykonywać coraz więcej pracy, m.in. tę, za którą byli odpowiedzialni inni. I interesuje mnie granica między byciem zaangażowanym koordynatorem projektu a kimś, kto odwala (czarną) robotę.

zdjęcia zostały udostępnione do dzielenia się przez organizatorów

Mnie najbardziej w pamięci pozostało wystąpienie Romana Łozińskiego z agencji Ars Thanea. Roman mówił o domniemanej wielkości, tzn. o tym stanie, w którym tak bardzo cieszysz się, że robisz coś niesamowitego, że to aż nie wychodzi. Cieszysz się, zamiast pracować. Jarasz się przyszłym sukcesem, zamiast go dopieszczać. Roman mówił też o robieniu rzeczy niezwykłych, przy czym kompetencji do robienia tych rzeczy nabywamy właśnie w trakcie robienia. I co najważniejsze, mówił o takiej chęci bycia najlepszym, w tym, co się robi, która napędza do działania. A ponieważ po każdym wystąpieniu była opcja zadawania pytań, udało mi się zadać moje. I zapamiętać odpowiedź.

Ale tak naprawdę, to nie prelegenci byli tutaj najważniejsi. Inspirowali, tworzyli atmosferę, ale to była niesamowita możliwość poznać masę zajawionych ludzi. Startupowców, mieszkańców internetów i realu, pasjonatów aktywnie działających w swoim środowisku. Organizatorzy zadbali o to, żeby ułatwić takie poznanie: sporo przerw, w tym godzinna obiadowa, a później afterparty, gdzie spokojnie przy piwie można było porozmawiać o pracy dokumentalisty, roli kobiet, robieniu fajnych rzeczy w sieci, prowadzeniu badań naukowych, nauce języków, inspirujących ludziach. Na naszych plakietkach były wypisane trzy rzeczy, o których można z nami porozmawiać. Świetny sposób na smal talk.
Na koniec: DZIAŁAJCIE! I koniecznie weźcie udział w konferencji w przyszłym roku.

You Might Also Like

  • http://www.blogger.com/profile/10488107011325447471 Aurora

    Z chęcią wezmę udział :)

  • http://www.blogger.com/profile/09539091489145701316 Paweł Zieliński

    Lubię takie spotkania :-) <br />Fajnie, gdy można zadawać pytania chociaż faktycznie czasami nie jest łatwo.

  • http://www.blogger.com/profile/09427568354883105959 KOLOR owanka

    zawsze można zdobyć większe doświadczenie :) Każdemu by się przydało takie szkolenie. Czy to w pracy, czy też w życiu :)