recenzja

Książka & Film #1

Pozwolę sobie wysunąć (niech brzmi, a co!) dość abstrakcyjną tezę – czytamy mało, bo nie wiemy, co jest dobre. Ranking w księgarniach to jedno, subiektywne odczucia czytelnika to drugie. Ale żeby znaleźć, trzeba szukać. A ja tobie tutaj od razu znalezione, przeczytane, ocenione, co ty na to?

Pamiętasz jak pisałam o tym, dlaczego nie zostałam recenzentem? Niby nigdy nie jest za późno itp., a kto wie, może właśnie tym wpisem robię pierwszy krok? Wprowadzam nowy cykl, z którego dowiesz się po co dobrego warto sięgnąć? Jaki film obejrzeć, jaką książkę wziąć do ręki, z czym może się wstrzymać albo poczekać na odpowiedni nastrój. Dla mnie to też będzie dobre. Gdzieś przecież trzeba swoje przemyślenia lekturowo-filmowe zapisywać.

Książki stycznia

1. Kristin Harmel, tłum. A. Żbikowska, Moje rzymskie wakacje - to książka idealna na chwile relaksu. Momenty, kiedy pod ręką dobra czekolada albo pizza. Nie, nie na smutki, ale na te chwile, kiedy chcesz poczuć się błogo. Książka z pewnością wprawi cię w ten nastrój – włoska kuchnia, rzymskie pejzaże i wspaniali ludzie, z którymi nie chciałoby się rozstawać. Mamy tu podróż do korzeni, odkrywanie siebie, godzenie się z traumami dzieciństwa, ale też odkrywanie radości, zmienianie własnych przyzwyczajeń po zaufanie własnemu talentowi. Myślę, że właśnie tak to można nazwać. Kto wie, może i ja pokuszę się podobnie jak bohaterka książki Cat o zwiedzanie Rzymu trasą Rzymskich wakacji? Chociaż podobno robią to tylko Amerykanki, które chcą przeżyć niezapomnianą przygodę i poznać księcia z bajki.
2.Charlotte Roche, Modlitwy waginy. Książkę wypożyczyłam wprost z bibliotecznej półki „nasze nowości”, oczywiste jest, że skusił mnie tytuł. Zastanawiałam się, co jeszcze można z tą waginą zrobić, żeby ją zbadać literacko albo po prostu dobrze sprzedać. Warto tutaj wspomnieć, że Charlotte jest autorką powieści Wilgotne miejsca. To proza niemiecka, a proza niemieckojęzyczna jest dość ciekawa, zwłaszcza w kobiecym wydaniu. Wydaje mi się, tak zupełnie subiektywnie, że jest trochę jak mokradła albo gęstwina. Trzeba się przez nią przedzierać, odkrywać. Bohaterką książki jest trzydziestoletnia żona i matka Elizabeth. Postać tę można nazwać karykaturą lansowanego modelu kobiety współczesnej: obsesyjne pragnienie perfekcji, podporządkowanie normom społecznym, dość wolnościowe traktowanie związku i pewne podporządkowanie zasadom wychowania dzieci. Oprócz tego jest ateistką, czyta tylko literaturę popularnonaukową i nie boi się spełniać zachcianki swojego mężczyzny. Co prawda zawsze wtedy z tyłu głowy ma feministyczny głos swojej matki. Poza tym zerwała kontakty z rodzicami, „rozwiodła się z nimi”, chociaż posyła do nich swoją córkę – niech na jej problemach nie traci córka. Oprócz tego w książce znajdziemy fantastyczny, dość szczegółowy i nie wiem, czy nie jedyny w literaturze opis jak podcierać tyłek.
3. Joanna Bator, Chmurdalia. Zakochałam się w tej książce i chciałabym przez kilka dni mieszkać w świecie wykreowanym przez pisarkę. Wow! Powiązanie tylu motywów, zdarzeń, postaci, nocnik Napoleona, czasy przedwojenne, wojenne i współczesne. Europa i Ameryka. O tym, że w polskiej literaturze pisanej przez kobiety jest wiele do odkrycia dowiedziałam się podczas warsztatów Literatura kobiet w Polsce: nagrody i tłumaczenia  i ten zachwyt prowadzącej mi się udzielił.

4. Sylwia Chutnik Kieszonkowy altas kobiet to książka smutna, o kobietach rozdartych, nieuformowanych, zapominających o sobie. To zdefiniowane typy kobiet, przecinające się historie mieszkańców jednego z warszawskich osiedli.

5. Steven Lewitt, Stephen Dubner Freakonomia – choć to książka popularnonaukowa, to wydaje mi się, że warto również takie umieszczać w moim podsumowaniu. Młody profesor ekonomii, którego szczególnie interesuje ekonomia w skali mikro i odpowiedzi na pozornie nie pasujące do siebie pytania: co łączy nauczycieli i zakładników sumo albo dlaczego dealerzy narkotyków mieszkają z matkami. Mnie szczególnie przypadły do gustu odpowiedzi na pytania: czy warto czytać dzieciom, czy posiadanie książek w domu wpływa na inteligencję dziecka, jakie imię nadać dziecku, żeby pozytywnie wpłynąć na jego przyszłość. Jak migrują imiona od klasy wyższej do niższej. I prosty wniosek: wpływamy na swoje dziecko tym jak żyjemy. Dokładnie tym jak żyjemy jeszcze przed poznaniem swojego męża, tym, kogo wybieramy na męża, tym, czy przywiązujemy uwagę do imienia i czy nie dziwakujemy zbytnio z tym że imieniem.

Razem: 4/32

A teraz przejdę do filmów, coś chyba za dużo rozpisałam się o książkach.

Filmy stycznia

1. Czas na miłość – najlepszy film o małżeństwie jaki kiedykolwiek widziałam. Oglądać! Szybko i cieszyć swoje zmysły, wzbogacać się o przemyślenia, wartości.

2. Frances Ha to film o niepozbieranej bohaterce, o przygodach i o młodości, o pewnym braku konsekwencji, ale też o poznawaniu siebie.

3. Dziewczyna z szafy – pamiętam jak bardzo chciałam obejrzeć ten film, kiedy dopiero wchodził na ekrany. Mamiły mnie jego recenzje i trailery. Trochę się rozczarowałam, ale po obejrzeniu filmu jest o czym dyskutować ze współoglądającymi.

4. Sekretne życie Waltera Mitty – to film, który zdaje się wzbudził sporo internetowego zachwytu, natrafiałam na mnóstwo pozytywnych opinii, jak również stwierdzeń, że ten film jest niesamowity i można po nim zmienić życie, no mieć powera. Albo coś przegapiłam podczas niektórych nudnych scen, albo nie wiem. Film, który miał bardzo ciekawą koncepcję, moim zdaniem trochę nie wypalił.

5. Sunset Limited – to filmowa adaptacja sztuki teatralnej i nie da się tego przeoczyć. Widzimy właśnie dwóch starszych mężczyzn zamkniętych w przestrzeni mieszkania, rozprawiających o życiu, śmierci, Bogu. Ci mężczyźni właśnie się poznali, jeden z nich, słabo wykształcony czarny, były więzień, który wierzy w Boga i wykształcony naukowiec, który właśnie próbował popełnić samobójstwo.

6. Don Jon – film ciekawy i zakładam, że o nim słyszeliście. Moim zdaniem naprawdę warto obejrzeć.

7. Hobbit. Pustkowie Smauga – niego się nie robi wielbicielom Tolkiena, nie rozdmuchuje się scen pościgów, nie wprowadzam się wątku miłosnego między krasnoludem i elfką.

8. Powrót króla – tę ostatnią częścią trylogii rozpoczęliśmy coroczny cykl oglądania wszystkich części
Władcy Pierścieni. Obiecuję, kiedyś przeczytam te książki, na razie od roku zmagam się z Silmarillionem.

9. Life As We Know It – to romantyczna komedia, która pokazuje, że można zbudować związek od końca. Najpierw razem z nielubianym przez was facetem musicie wychować dziecko, którego rodzice zginęli. Później okazuje się, że nie można wychować dziecka bez miłości między rodzicami.

10. 21 Jump Street – świetna komedia, a ci, których nie będzie aż tak dobrze bawiła jak mnie, z pewnością nie raz zawieszą oko na Channigu Tatumie.

You Might Also Like

  • http://www.blogger.com/profile/15667816908296999997 Alternatywna Ja

    Z książek czytałam tylko Rzymskie Wakacje i rzeczywiście lekka, przyjemna, na wieczór pod kocem. Kieszonkowy atlas kobiet mnie zaciekawił, ale będę musiała wybrać na niego odpowiednią porę żeby dobrze przyjąć tę lekturę.<br />Film &quot;Czas na miłość&quot; zdecydowanie najlepszy! Dawno nie oglądałam tak dobrego, nieprzesadzonego, filmu o miłości :)

  • http://www.blogger.com/profile/08237791833240385993 Freelancerka

    Akurat z tych książek nic nie czytałam, ale chyba skuszę się na Bator. O Sylwii Chutnik też myślałam w najbliższym czasie, żeby zapoznać się z jej twórczością, ale chyba najpierw wybiorę zbiór felietonów o macierzyństwie.<br />&quot;Czas na miłość&quot; – rewelacja, chyba nie słyszałam złych opinii na temat tego filmu :)<br />No i polecaj, polecaj jak najwięcej i jak najczęściej, bo masz bardzo

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Mari

      Dzięki :) Akurat polecanie jest częścią realizacji planu 52 tygodnie :) Więc na najbliższy rok będzie zabawa.

  • http://www.blogger.com/profile/10282415353768209435 Aniamaluje

    Za freakinimię zabieram się od dawna i.coś zabrać się nie mogę :) chyba bede musiała :)

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Mari

      Jest Freakonomia i Superfreakonomia :) Więc masz wybór.

  • http://www.blogger.com/profile/07327100341405959288 Kinia

    niestety muszę przyznać, że Twoja teza dokładnie opisuje mnie. Kiedyś czytałam dużo, brat podsuwał mi fajne powieści fantasy i zaczytywałam się po nocach, a od pewnego czasu, gdy sama mam cos wybrać zazwyczaj jestem niesamowicie zawiedziona, bo albo wybieram książki, których fabuła jest totalnie nijaka i ciągnie się przez 300 stron bezsensownie, albo jest tak zawiła, że chyba sam autor sam nie

  • http://www.blogger.com/profile/06597488807146581313 Ania || Myhellolife

    Z książek zachęcił mnie numer jeden, a z filmów 1 i 9 :) Dziewczynę z szafy oglądałam i wg mnie to świetny film, szczególnie jak na polski film. Hobbit zaczarował mnie najpierw scenerią a potem fabułą – do tego stopnia, że w końcu obejrzałam (prawie w całości) Władcę pierścieni. Tez zamierzam przeczytać, być może w oryginale.

  • http://www.blogger.com/profile/18286437902724034359 Dominika Polok

    Bardzo, bardzo, bardzo chcę w końcu zabrać się za książki Chutnik, ale ciągle jest coś innego do przeczytania… Strasznie mnie kuszą jej książki. &quot;Sekretne życie Waltera Mitty&quot; chciałam obejrzeć od pierwszej chwili, ale w końcu mi jakoś uciekł.. :(

  • http://www.dagonfly.pl/ Dagmara /Dagonfly

    Wszyscy mówią o &#39;Czasie na miłość&#39;. Muszę zobaczyć :)

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Mari

      Koniecznie!

  • http://www.blogger.com/profile/02306334641625646809 Pedagog pomaga

    Freakonomia mnie zaciekawiła, nie słyszałam wcześniej. A Waltera moim zdaniem rozciągneli za bardzo. Gdyby skrócii to czasowo, i pozbyli się scen zapychaczy to zdecydowanie przesłanie byłoby bardziej wyeksponowane :)

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Mari

      Mam podobne wrażenie co do Waltera.

  • http://www.blogger.com/profile/09539091489145701316 Paweł Zieliński

    Lubię takie listy :-)<br />Sam czasami mam problem z wyborem odpowiedniej książki więc cieszę się na takie wpisy.<br />Pozdrawiam

  • http://www.blogger.com/profile/12566477416579910618 Aleksandra Niemiecka Sofa

    Zdecydowanie muszę wybrać się do księgarni i sięgnąć po jakieś nowości. Ale co zrobić, gdy ciągnie mnie zawsze w kierunku książek językowych lub horrorów,kryminałów czy thrillerów?… Na inne książki trafiam przez przypadek lub ktoś mi je podaruje. Muszę zmienić taktykę wybierania książek dla siebie :)

  • http://www.sevenwishes.eu/ Paula

    Freakonomia mnie zaciekawila bardzo, a Waltera nie dalam rady obejrzec do konca, chyba wytrwalam do polowy :)

  • http://www.blogger.com/profile/15151511918080755265 maugomaugo

    czas na miłoś – chętnie zobaczę, duzo dobrego słyszałam.<br />jeżeli chodzi o waltera Mitty, to mnie nie zawiódł, nie nudziłam się, wręcz przeciwnie ;) skontrastowane nudne i korporacyjne życie z wielką i ciekawą przygodą. ale oczywiście odczucia może mieć każdy inne;)<br />generalnie ma wiele zaległości filmowych i książkowych, zdecydowanie musze wygospodarować na to więcej czasu!

  • http://www.blogger.com/profile/17165375136139424900 Kasia

    I kolejne pozycje wpadają na listę &quot;do przeczytania&quot;/&quot;do obejrzenia&quot; :)