inspiracje

#1 MariMiesiąc i MariLinki

Styczeń zaczął się prawie tak samo niespodziewanie jak co roku. Tegoroczny styczeń był wyjątkowy z dwóch powodów: dalej nie było śniegu, a sylwestra spędziłam pod ciepłą kołderką. Chorując przez okrąglutki tydzień zastanawiałam się nad wprowadzeniem kampanii społecznej: jestem chory, siedzę w domu. I od tej pory nóż w kieszeni mi się otwiera, kiedy słyszę tych wszystkich prychających, kaszlących w autobusie albo ewentualnie taką śpiewkę: ja się wylewnie witać nie będę, bo zarażam. Zarażasz – nie wychodź z domu.

Słoneczne dni z początków stycznia pozwoliły pospacerować ulicami Podgórza i Kazimierza. Rzadko tam bywam, więc tym bardziej delektowałam się tym klimatem.

Blog – tutaj szczególnie dużo się działo! Mój kalendarz, o którym pisała też Justyna, szczególnie przypadł wam do gustu. Podobnie podobał się wam mój sposób na zaplanowanie tego roku z propozycją pomysłów na każdy tydzień. Klimaty naukowe są mi szczególnie bliskie, dlatego wrzuciłam teksty o tym jak dobrze(!) czytać i o sposobach na naukę języków obcych. Po nauce dobry jest odpoczynek, o tym mogliście przeczytać w moim przepisie na relaks. Prawda, w styczniu przygnębiła mnie świadomość, jak mało wiem, o tym, co się dzieje i czy mogę coś z tym zrobić. Dzieliłam się też swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi blogosfery, a dzięki waszym odpowiedziom mam nowe adresy do zwiedzania. Zauważyłam też, że piszę coraz dłuższe notki i najczęściej dany miesiąc podporządkowuję jakiemuś tematowi. Jak wam się to podoba?

Jeśli chodzi o blogosferę, to nie dało się nie zauważyć, że dąży ona do swojego rodzaju konsolidacji i stworzenia czegoś, co w średniowieczu działało na zasadzie cechów rzemieślniczych, a ranking Kominka pokazał, kto w blogosferze jest najbardziej wpływowy. U Pauliny można znaleźć przepis na dobry blog. Ja z kolei cieszyłam się przeogromnie sukcesem Ani z aniamaluje. Poza tym spodobała mi się akcja Brauna i blogerek, a zwłaszcza stylizacja Anwen.

W styczniu było sporo dobrego do przeczytania w internecie, pogrupowałam więc linki w kategorie tematyczne:

Kariera: 

Jak przygotować się do rozmowy kwalifikacyjnej?
Jak znaleźć swoją pasję +case study (ENG)
 Jaką drogę zawodową wybrać?

Media społecznościowe: 

Akceptujesz politykę prywatności?
SM i zmieniający się język (ENG)

Lifestyle: 

Shame on you, czyli o pokoleniu shameless
 Jesteś młody tylko raz
Książka czy czytnik
Nietypowe wykorzystanie kosmetyków
Ubrania: analiza kolorystyczna i co z tą szafą?

Moje zakupy

Skusiłam się na biżuterię z Orsay’a. Pierwszy raz miałam komplet: kolczyki, pierścionek i naszyjnik. Po wyjęciu w domu z torebki okazało się, że mam tylko 3/4 kompletu, naszyjnik nie przeżył transportu łamiąc się w 3 miejscach. Ale pierścionek jest świetny! Znalazłam też niezdzieralny lakier. Do tej pory myślałam, że coś jest nie tak z moim malowaniem. Piszą, że jest na tydzień, a po 2 dniach go nie ma. Ten, o dziwo wytrzymał równe 7 dni. Mógłby nawet dłużej, ale już nie chciałam. Znak miał najfajniejsze wyprzedaże książkowe i się skusiłam. A znacie moją metodę dobierania książek? Tak, mają być tylko te, do których chcę wracać. Ta, o żywieniu jest świetna!

Im dłużej pisałam ten post, tym bardziej dochodziłam do wniosku, że styczeń był amazing! Moje lektury i moje filmy znajdą się w następnym poście. Nie wyobrażam sobie jeszcze ich omawiania tutaj :)

Jak wam minął miesiąc?

You Might Also Like

  • http://www.blogger.com/profile/13968312016616958935 Patis Home

    Mi ten miesiąc chyba nie mija tak owocnie:P Może z wyjątkiem tego, że odważyłam się założyć bloga i staram się systematycznie pisać posty i mieć kontakt z dziewczynami :) Kosztuje mnie to więcej czasu niż cokolwiek innego, ale powoli się w tym zakochuję &lt;3 <br />Lakier z Bell piękny:)<br />Buziaki:*

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Mari

      Powodzenia! Blogowanie to fajna sprawa.

  • http://www.blogger.com/profile/08237791833240385993 Freelancerka

    A mi minął na czytaniu książki, tej co u Ciebie znajduje się na samym dole :)

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Mari

      i jak? przyznam, że jeszcze do niej nie zajrzałam. Na razie czytam literaturę, a tę lekturę odkładam na później.

    • http://www.blogger.com/profile/08237791833240385993 Freelancerka

      Ciekawa, muszę powiedzieć, że bardzo rozwinęła mój pogląd na to, co się dzieje na sali porodowej (a także przed i po ;)

  • http://www.blogger.com/profile/03657097146926974092 hurija

    Przypomniało mi się jeszcze kilka filmów, do których wracam, Wywiad z Wampirem, Piraci z Karaibów, Wielkie Nadzieje, Królowa Potępionych i póki co tyle jeszcze pamiętam. ;)

  • http://www.blogger.com/profile/15867648088264752687 Sunshine

    Mój styczeń był troszkę spokojniejszy przez problemy zdrowotne, ale za to w luty wchodzę z wielka dawką energii i planów do zrealizowania :)<br />Dzięki za wielką inspirującą porcję linków! Czekam na kolejny post z książkami i filmami :)

  • http://www.blogger.com/profile/03575923110356017031 art attack {be inspired}

    Mi na nauce… Dopiero będę nadrabiać wszystkie blogowe zaległości!

  • http://www.blogger.com/profile/00553683065706459637 Kamson.pl

    Mmmm na jakiego fajnego i profesjonalnego bloga trafiłem. Świetnie piszesz, świetnie podsumowujesz i świetnie wyglądasz – bardzo ładne zdjęcia. Co do chorujących prawda! Ja mam fobię, gdy jestem zdrowy, a ktos obok mnie kicha… nie oddycham przez ok. 5 sek :) To nic nie daje, ale tak na mnie to działa. Nie cierpię byc chory!!<br /><br />Pozdrawiam, KAMIL <a href="http://kamson.pl&quot; rel="nofollow"

  • http://www.blogger.com/profile/14391700116704353257 Aggi S.

    Czyli u Ciebie (troche wymuszony) relaks. U mnie podobnie (bo brak pracy), ale wykorzystalam ten czas bardziej na nauke i zbieranie do niej materialow niz na relaks.

  • http://www.blogger.com/profile/10282415353768209435 Aniamaluje

    I znowu mnie wymieniasz! Miło :)<br /><br />MAri,z tych zarażanie, całkiem się zgadzam. Ja np. nie zarażam, ale smarkam (bez bakterii itp.) więc ludzie patrzą na mnie dziwnie, ale nie mam nic do tego, bo też bym tak myslała. Jak miałam gronkowca, siedziałąm w domu i kazałam się przebadac znajomym, czy ich nie pozarażałam kiedy nie wiedziałam o jego obecności.<br />I tutaj moja uwaga do personelu

  • http://www.blogger.com/profile/09539091489145701316 Paweł Zieliński

    Dla mnie styczeń był bardzo szybkim miesiącem :-) Dużo się działo więc nie narzekałem na nudę. <br />Jeśli chodzi o luty to mam wielką motywację do działania ze względu na to, że udało mi się zrealizować wszystkie plany z poprzedniego miesiąca. Co mi pozostaje? DZIAŁANIE :)<br />Pozdrawiam serdecznie

  • http://www.blogger.com/profile/01618213616765409667 Karina

    Ale miło mi było znaleźć mojego posta wśród polecanych : ) Dziękuję!<br /><br />Styczeń zleciał jakoś bardzo szybko! Chyba mój też był troszkę amazing ; ) Jestem ciekawa Twoich książek i tego niezdzieralnego lakieru! <br /><br />Pozdrawiam

  • http://www.blogger.com/profile/00563282318290655470 Monika | RefreshYourDaily

    Mam dokładnie takie same podejście do posiadania książek, kupuję tylko jeśli do nich wrócę, resztę wymieniam. Dziką drogę dostałam na urodziny i jestem ciekawa o czym jest, bo nigdy o niej nie słyszałam.

  • http://www.blogger.com/profile/18042597595684158582 Lavender

    Styczeń minął mi : za szybko!! jak co roku. Pozdrawiam ;)

  • http://www.blogger.com/profile/06127959739017449310 Verónica

    no faktycznie, ten styczeń miał w sobie to COŚ. ;-)

  • http://www.blogger.com/profile/00954040784672439474 Natalia Slawek

    Mari, bardzo treściwe zestawienie, lubię tego typu posty, zawsze znajdzie się coś ciekawego :)