relacje

W tym roku prezentów nie będzie

Stoję właśnie w kolejce do kasy jak zwykle w okolicach środy-czwartku robiąc swoje cotygodniowe zakupy. Do moich uszu dociera taki oto dialog:

- Wiesz, jak się w …. kupi zabawki za 200 zł – mówi jedna matka -, to 100 zł dostaje się w prezencie. Nie można wykorzystać tego samego dnia, ale w ciągu tygodnia jak najbardziej. Po czym następuje jeszcze jakaś przemowa, z której wynika, że to prawdziwa okazja i trzeba się śpieszyć.



Istne szaleństwo, prawda? Nie ogarniam tego: kup to, kup tamto, zestaw w pakiecie i ludzi, którzy kupują byle co, bo tak naprawdę nie wiedzą, z czego obdarowywana osoba może się ucieszyć. Nie ogarniam takich świąt, które niewiele wspólnego mają ze Świętami. Tego, że jak 25. grudnia sklepy będą pozamykane, to już 26. ludzie powyłażą ze swoich kryjówek i rzucą się do sklepów, no bo jak to? nie mieć możliwości coś kupić?
Tzn. łatwo jest się skusić: tu promocja, tam ulotka, tam w radiu zachęcą nas do wzięcia udziału w tej grze (Polacy w tym roku wydadzą na święta mniej niż Ukraińcy, Czesi, Francuzi albo Polacy w tym roku wydadzą na zakupy świąteczny więcej niż w ubiegłym rok), nagle trafiasz na lepszą okazję niż poprzednia lepsza okazja, słuchasz rozmowy w sklepach i nie chcesz być gorsza.

Bo nawet jeśli nie chodzi o te prawdziwe Święta, to powinno chodzić o czas spędzony z bliskimi. O wypitą wspólnie dobrą kawę, rozmowy od serca albo opowieści o dzieciństwie. Śmieszna komedia albo gra planszowa. Wspólny spacer, wypad na starówkę i poznawanie historii kamienic.

Żeby wracając myślą do tych wspólnie spędzonych świąt, każdy się uśmiechnął, wywołał upamiętniające je zdjęcia i zawiesił w ramce. O to chodzi, żeby nie przegapić jak dziecko rośnie, jak siostra odkryła pasję, a rodzice wyszli poza jakieś schematy.

A jeśli od kilku dni wklepujesz w google jaki prezent dla chłopaka/dziewczyny/taty – to weź lepiej do nich zadzwoń i porozmawiaj. Może to będzie najlepszy prezent?

Bo wiesz, kiedyś będziesz mieć wnuki – jakie fascynujące historie im opowiesz? Twórz je już dziś.

PS aktualne, dodatkowe i nie publikowane na blogu inspiracje znajdziesz na fanpage bloga marilabo

You Might Also Like

  • http://www.blogger.com/profile/09539091489145701316 Paweł Zieliński

    Prawda! :) Prezenty prezentami ale liczy się człowiek.<br />Pozdrawiam

  • Anonymous

    Smutna ta prawda o naszym życiu.. Ludzi gonią..czas chyba się trochę zatrzymać. Pozdrawiam!

  • http://www.blogger.com/profile/13146532796906468227 Agniieszka

    Pięknie to ujełaś! :) Wszyscy myślą tylko o prezentach przez co ginie prawdziwa magia świąt.

  • http://www.blogger.com/profile/06127959739017449310 Verónica

    u nas: od kilku lat prezenty dostają tylko dzieci.<br />najczęściej jest tak, że po prostu zbieramy jakąś kwotę, i dostają coś takiego, co jest takim wszystkim w jednym.<br />np. w zeszłym roku: prezent był ogólny- tarcza do rzutek, własnie, żeby bylo przy czym spędzać długie zimowe wieczory.<br />w tym roku np. dzieci dostaną grę: <a href="http://www.empik.com/

  • http://www.blogger.com/profile/14674455437377023210 Anne Mademoiselle

    Byłam w zeszłym tygodniu na świątecznych zakupach i jestem zgorszona. Weszłam między regały z zabawkami dla dzieci (chciałam sprawdzić ceny gier planszowych), a tam szaleństwo! Ludzie pakują te plastikowe dziadostwo do koszyków jak szaleni. Poza tym w tym roku zauważyłam jakiś niepokojący cmentarny trend. Jak można kupić dziecku figurkę gnijącej pokojówki w trumnie z kijem od miotły tkwiącym w

  • http://www.blogger.com/profile/07359525886971423636 Beata

    Bardzo lubię dawać ludziom prezenty, ale czasem – gdy zbyt długo chodzę po sklepach w poszukiwaniu czegoś, co sobie zaplanowałam – myślę o tym, że ten czas lepiej byłoby przeznaczyć na dłuższe lub drugie spotkanie z daną osobą. Rozwiązaniem na to jest dla mnie kupowanie prezentów przez internet. Kolekcjonuję linki do sklepów z przedmiotami z duszą – ręcznie wykonywanymi, z możliwością

  • http://www.blogger.com/profile/01618213616765409667 Karina

    niestety muszę zgodzić się z tym, że w tych naszych świętach jest ich coraz mniej. nawet coraz mniej obdarowywania się dobrocią. ludzie próbują kupić jak najwięcej, ale przecież nie o to w tym wszystkim chodzi. tylko kto o tym pamięta? obserwuję z największą przyjemnością, nie wiem, czemu dopiero teraz tu trafiłam. pozdrawiam cieplutko i oby w tych świętach były święta!

  • http://www.blogger.com/profile/09427568354883105959 KOLOR owanka

    Bliscy… to dla nich, o nich… są święta – te chwile :)

  • http://pedagog-pomaga-aupair.blogspot.com/ http://pedagog-pomaga-aupair.blogspot.com/

    A ja tam lubie dawać prezenty :) Ale nie te wymuszone, tylko te od serca, kiedy wiem, że dana osoba chciałaby to dostać. A święta to dobra pora na ich dawanie, nie trzeba czekać do urodzin :)

  • http://www.blogger.com/profile/06334405180445781903 Chettys

    Skąd ja to znam. Oj tak promocje pukają do nas z każdej strony. Okazja, wyprzedaż, supercena, 2w1 i to wszystko musimy koniecznie mieć. Tak nas przekonują! Często ulegamy tego typu chwytom ale trzeba mieć głowę na karku i się nie dać!

  • http://www.blogger.com/profile/11474096825565875037 Ola O.

    Prawda, nie możemy zostać materialistami są rzeczy ważniejsze od … rzeczy. Nawet mały prezent a zrobiony z miłością od razu jest lepszy niż najdroższy najlepszy inny.<br /><br />http://fireflyshearts.blogspot.com

  • Anonymous

    U mnie w domu nikt nikomu nie kupował prezentów, nigdy :( to dopiero smutne :(

  • http://www.blogger.com/profile/11991334143599820492 Amisha

    Prezenty to dla mnie horror. Nie umiem, nie za bardzo lubię kupować, choć z drugiej strony radość obdarowanych a zwłaszcza dzieci bywa czasem bezcenna. Ja osobiście wszelkie prezenty świata oddałabym w zamian za dobre stosunki, zrozumienie i zgodę w pewnym bliskim mi środowisku. Ładnie i prawdziwie to napisałaś. Pozdrawiam!

  • http://www.blogger.com/profile/15391123232957921305 aneta – bo pięknie jest :)

    prawda jest taka, że większość ludzi to baranki które idą za stadem ;) święta bez prezentów, sprzątania i tony jedzenia? ich wyobraźnia tego nie ogarnia. wybierają obłudę. trochę ostro mi wyszło ale właśnie to obserwuję wokół. ale może to i dobrze, może powinnam być im wszystkim wdzięczna? dzięki nim, dzięki temu, że to dostrzegłam, przewartościowałam swoje myślenie i teraz … jest mi dobrze i

  • http://www.blogger.com/profile/11700184917480580303 Rosa Rosaline

    Dobrze, że u nas prezenty są naprawdę symboliczne. A święta to dobry czas na wspólny odpoczynek.

  • http://www.blogger.com/profile/14608570874151003416 hattu

    święte słowa Mari, święte!

  • http://www.blogger.com/profile/07327100341405959288 Kinia

    a ja lubie prezenty, ale takie przemyślane i wymarzone ;) zazwyczaj zaczynam zbierać informacje już w październiku, słucham, wyłapuję o czym mówią bliscy i wtedy te prezenty mimo, że nie drogie to psujące do danej osoby, a nie kolejny zestaw kosmetykow, &#39;zeby miec z głowy&#39; ;)

  • http://www.blogger.com/profile/02938394725662543668 Barbara Wierzchowska

    No wlasnie tez tak uwazam. Zauwazylam, ze ostatnio wszyscy ida na ilosc tych prezentow a nie chociazby na jakosc, u siebie ostatnio zreszta o tym pisala. W tym roku daje po 1 prezencie, ale konkretnym, takim, ktory jest potrzebny. Niektorzy niedosc, ze na ilosc stawiaja to uwielbiaja się nimi chwalic. Przeciez nie o to chodzi w swietach, nie tego nas uczyli rodzice. Troche to przykre, prawda? Ten

  • http://www.blogger.com/profile/18013038053763790282 odrobina życia

    My też obdarowujemy tylko dzieci :) Liczy się czas, atmosfera, żart, rozmowa, a nie kto więcej da kto lepiej kupi :) Pozdrawiam ;)

  • http://www.blogger.com/profile/16875112051806032487 Zakładnicy codzienności

    dużo w tym prawdy co napisałaś, dlatego w te święta część prezentów zrobiłam sama, a na przyszłe zamierzam poświecić temu jeszcze więcej czasu. Bo wszechogarniająca tandeta przed świętami jest już denerwująca.