inspiracje

#TzS, Tytani z Sąsiedztwa 5

Tytani z sąsiedztwa to cykl artykułów blogowych, w których przybliżam osoby, które mnie inspirują. To ludzie, którzy dawno wyszli ze swojej strefy komfortu i ciągle robią coś niesamowitego. Zadanie dla Ciebie: rozejrzyj się wokół i znajdź w swoim środowisku 5 osób, od których chcesz się czegoś konkretnego nauczyć.

Cykl Tytani z sąsiedztwa zrodził się w mojej głowie  z zachwytu nad działaniami moich znajomych. O co w nim chodzi? Znam tyle wspaniałych osób, które naprawdę działają: coś tworzą, inspirują innych, zmieniają otaczającą ich rzeczywistość. Dlaczego Tytani? Bo ogrom pracy, jaki wykonują jest tytaniczny.

Do Uli trafiłam pod koniec 2012 roku i natychmiast przepadłam: wertowałam je blogi wzdłuż i w poprzek, żeby poznać jak to robi, po co to robi i skąd ma tyle zapału. Przede wszystkim interesowało mnie to jak ta dziewczyna robi tak, że co miesiąc kilkanaście innych osób sięga po aparat i robi tematyczne zdjęcia? Musiałam dołączyć do 7-dniowego wyzwania fotograficznego i przez 3 miesiące sumiennie robiłam zdjęcia. Ma powera dziewczyna, nie? Co tu dużo pisać – przedstawiam Ulę z blogu senmai i kreatywny marketing.

1. Jak to się stało, że zaczęłaś pisać swojego bloga?

W 2006 roku, będąc w ciąży z moją córką Mają (od jej imienia pochodzi nazwa bloga), szukałam jakiejś kreatywnej odmiany albumu na zdjęcia. Chciałam, by pierwszy album z fotkami mojego maleństwa był naprawdę wyjątkowy. Zawsze kochałam coś ciąć, kleić, szyć, dlatego też, kiedy trafiłam na temat scrapbookingu(sztukę przedstawiania zdjęć w bardzo artystyczny sposób), przepapadłam w nim na całego! 

Widząc, iż wiele utalentowanych dziewczyn przedstawia swoje prace w miejscach zwanych „blogami”, postanowiłam i ja sama taki stworzyć. Zrobiłam to na platformie Blox.pl (znałam tylko ją w tamym czasie i nawet nie wiedziałam o istnieniu jakiś innych platform, bardziej rozwiniętych technicznie). Do utworzenia mojego pierwszego bloga zainspirowały mnie inne polskie kreatywne blogerki, których wówczas była niewielka garstka (Mia mi http://mia-mi-notes.blogspot.com/, Eight http://made-by-eight.blogspot.com/, czy Lamarta http://marta-lamarta.blogspot.com/). Bardzo namiętnie czytałam i przeglądałam ich inspirujące miejsca w sieci. Uwielbiałam również surfować po blogach anglojęzycznych, które wydawały się wówczas takie przepiękne i niesamowite – dziś wiele polskich je wyprzedza.

3 lata później założyłam bloga kreatywnego Sen Mai. Zdecydowałam się rozwinąć go nie tyle w bloga o scrapbookingu, co przede wszystkim w bloga lifestyle, przedstawiającego wiele innych kreatywnych dziedzin życia. Tak naprawdę, udało mi się to przedsięwzięcie dopiero w 2011 roku, kiedy to też zaczęłam studiować z bliska temat „blogowania” i założyłam UP Kreatywny Marketing http://urszula-phelep.com(mój drugi blog, na którym piszę o blogowaniu i marketingu internetowym dla osób kreatywnych).
2. Gdybyś miała opisać 3 najciekawsze wspomnienia/sytuacje związane z blogowaniem, to byłoby to…
Pierwsze wspomnienie: spotkanie w 2009 roku, w Białymstoku, z cudownymi blogerkami (Nulka, Jaszmurka http://jaszmurkowekrzywulce.blogspot.com/, Katasiaczek http://katasiaczkowe-pasje.blogspot.com/i wiele innych). To był dla mnie nie tylko wyjątkowy moment przy piwie, z ogromnie inspirującymi, kreatywnymi i pełnymi poczucia humoru dziewczynami, ale przede wszystkim chwila olśnienia blogowego! Zrozumiałam, jak wielki jest świat blogowy, ile można w nim spotkać fantastycznych osób, stworzyć interesujących projektów kreatywnych i nawiązać bliskich przyjaźni. To był dla mnie TEN przełomowy moment.
Drugie wspomnienie/sytuacja: nie jest to jedno wspomnienie, ale raczej kilka powiązanych ze sobą; to moje wywiady na blogach UP Kreatywny Marketing, jak i na Sen Mai z kreatywnymi blogerkami. Dzięki tym rozmowom poznałam ogromne ilości niesamowitych kobiet, ich pracę i zaangażowanie w to, co tworzą, w co wierzą, a także nawiązałam wiele przyjaźni. To najlepszy pomysł blogowy, jaki wpadł mi do głowy przez te 2 lata blogowania, i który ciągle kontynuuję.
Trzecie: otrzymywanie ciepłych i tak bardzo pozytywnych komentarzy oraz emaili od mojej publiki blogowej. Ciągle nie mogę uwierzyć, że ludzie piszą te wszystkie cudowne i podnoszące na duchu słowa do jakieś tam Uli Phelep. To niezwykle budujące uczucie i jestem wdzięczna za posiadanie tak niesamowitych fanów!
4. Twoja ulubiona seria na blogu to…
Uwielbiam moje inspiracje poniedziałkowe na Sen Mai! To cykl na blogu, który ukazuje się w każdy pierwszy dzień tygodnia i przedstawia 5 rzeczy, które zachwyciły mnie przez ostatnie 7 dni. Prezentuję tam głównie rękodzieło (przede wszystkim z Etsy, które kocham), jak też tutoriale DIY z innych blogów, sztukę, trochę mody, czy inspiracji kulinarnych. Moją pasją jest nie tylko pisanie bloga o mnie i skupianie się na mojej osobie i tym, co tworzę, ale przede wszystkim dzielenie się inspirującymi, pomocnymi i pięknymi rzeczami z moimi czytelnikami. Staram się też, jak najmocniej, promować inne fantastyczne miejsca w blogosferze oraz wyroby rękodzieła, i w ogóle, ideę tworzenia rzeczy samemu, własnymi rękami (handmade).
5. Kiedy poczułaś, że Twoje pisanie ma znaczenie dla innych ludzi?
Chyba w momencie, kiedy zaczęłam otrzymywać emaile od osób, które zainspirowałam moim blogiem i, którym pomogłam czegoś dokonać, czy coś odkryć w pewnym momencie ich życia. Zdałam sobie wówczas sprawę, jak bardzo możemy zmienić otaczający nasz świat przez to, co przedstawiamy i o czym piszemy na blogu. Blogi, to naprawdę potężne miejsca do przekazu informacji!

6. Jak się czujesz jako prowadząca kurs z blogowania? Za co dziękują Tobie kursanci? Czego mogłaś nauczyć się od nich?
Mój e-kurs „Blogowanie z pasją” pozwolił mi przede wszystkim na zrozumienie kobiet w Polsce, ich marzeń i ich potrzeb. Tak, tak, to prawda – uczę blogowania, ale dzięki temu, iż e-kurs odbywa się „na żywo”, poznaję też moje uczennice, dostrzegam ich zaangażowanie i zaczynam powoli rozumieć, jak bardzo marzą one o zmianie. Mam szczęście, bo przy każdej edycji e-kursu, zapisują się na niego cudowne i zdeterminowane dziewczyny, które często po jego zakończeniu, rozwijają swoje blogi w fantastyczne miejsca w internecie. Jestem dumna mogąc być częścią tej przemiany i dążenia do realizacj marzeń.
Kursantki nauczyły mnie przede wszystkim tworzenia mego produktu z punktu widzenia „jakości” – wiem, czego teraz blogerki szukają, jakie są ich najczęstsze pytania związane z blogowaniem i promocją, i staram się to im dawać w jak najlepszej jakościowo formie. Robię wszystko, by moje uczennice odnalazły z łatwością swoją blogową ścieżkę. Za to też dziękują mi kursantki.
7. Minęła właśnie Twoja druga rocznica blogowania. Jak widzisz swój blog za dwa lata?
To sekret, hahaha! Mam kilka sporych planów związanych z moimi obydwoma blogami, ale nie są one jeszcze tak na 100% zdefiniowane, więc nie będę zapeszać. Powiem tylko, że szykuje się wiele nowości i zmian.
8. Mieszkasz we Francji, co poleciłabyś zwiedzić w tym kraju komuś, kto wybiera się tam po raz pierwszy?
We Francji mieszkam już 11 lat (jak ten czas szybko mija!). Muszę przyznać, że zwiedziłam dopiero połowę tego kraju, a każdy jego region, każde miasto i wioska, opowiadają swoistą historię tego kraju i są warte zwiedzenia. Największe jednak wrażenie zrobiły na mnie zamki nad Loarą (gdzie mieszkałam przez 2 lata i zobaczyłam je wszystkie!): Chambord, Chenonceau, Blois, Amboise i inne. Tyle przepięknych rzeczy skrywa się w ich wnętrzach! Poza tym, oczywiście, Paryż oraz przepiękny celtycki region, jakim jest Bretania, gdzie trzeba koniecznie spróbować tamtejszych crêpes (naleśniki na słodko i słono) oraz zobaczyć górę Saint Michel
9. Czy Paryż rzeczywiście rozczarowuje?
Hmm, Francuzi ogólnie nie lubią Paryża przez … niemiłych Paryżan, jak i panujący tam stres oraz ruch uliczny. Ja osobiście zwiedziłam to miasto już parę razy, jednak zawsze miałam tam coś do zrobienia (związanego z moją pracą biurową), więc za każdym razem były to wizyty bardziej służbowe i nerwowe. Dopiero we wrześniu tego roku, zakochałam się w tym mieście! Pojechałam tam na 3 dni, na sesję zdjęciową z Julitą Pająk i kilkoma innymi dziewczynami. Dreptałyśmy (dosłownie!) po Paryżu całymi dniami, o wschodzie słońca, o północy i w godzinach nie-szczytowych, bawiłyśmy się naprawdę świetnie i zobaczyłyśmy ten „prawdziwy” romantyczny Paryż.
Powiem więc, że Paryż nie rozczarowuje.

—————-
PS a może znasz kogoś, o kim chciałbyś poczytać w tej serii?

You Might Also Like

  • http://actuallyyoucan.wordpress.com/ Actually, you can!

    Ula to niesamowita kobietka, która poprzez swoją pasję pomaga i motywuje wiele osób, w tym mnie! :))

  • http://www.blogger.com/profile/10488107011325447471 Aurora

    Dla mnie najbardziej nieoczekiwaną niespodzianką a propos blogowania było to właśnie ilu ludzi można spotkać poza blogiem :D dzięki blogu :D

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      To prawda. Mnie też to fascynuje.

  • http://www.blogger.com/profile/14105097192071967107 Urszula Phelep

    Jiiii!!!!! :D<br />Dziękuję za ten wywiad!!! Jestem przeszczęśliwa moc go czytać już opublikowanego!!<br />Buziaki

  • http://www.blogger.com/profile/11474096825565875037 Ola O.

    Świetny wpis :) Kocham Sen Mai :))

  • http://www.blogger.com/profile/01816231432336302358 kudels

    uwielbiam kobietę!:))

  • http://www.blogger.com/profile/06334405180445781903 Chettys

    Też uwielbiam Ulę i bardzo fajnie było poczytać artykuł o niej:) Prawdziwa kobieta z pasją!

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      To prawda! :)

  • Kasia DIY

    Też lubię zaglądać do Uli :)