recenzja relacje

Najlepszy film o ludziach nieudanych

Człowiek nieudany wymyka się wszystkim kategoriom, nie odnoszą się do niego superlatywy. Jest, a jakby nie był. Sam też w ten sposób myśli o swoim życiu. Czego się nie weźmie, to mu się nie uda. W głupich komediach jest tą osobą, która ma rozśmieszać. W komediach dodatkowo mamy pewność, że w jakiś (całkowicie schematyczny) sposób ten człowiek przejdzie przemianę, stanie się liderem, będzie brylował w towarzystwie. Odziedziczy też fortunę. Żyć – nie umierać, póki na ekranie nie zobaczymy napisu The (happy) end, a nawet dłużej.

To nie jest jeden z tych filmów.

Mary i Max, to nietuzinkowa opowieść o przyjaźni dziewczynki ze znamieniem koloru kupy i starszego mężczyzny, który choruje na zespół Aspergera.

Film opowiada o czasach zamierzchłych, o epoce bez internetu i o pisaniu listów, takich papierowych, co to powinien dostarczać je listonosz. Przez kilkanaście lat piszą do siebie dwie kompletnie samotne osoby. Mała, ośmioletnia Mary Dinkle, która mam mamę alkoholiczkę i tatę, którego hobby to wypychanie znalezionych przy drodze zwierząt. Odpowiada jet Max, mieszkaniec Manhtattanu, który uwielbia wszystko, co czekoladowe, co tydzień spotyka się z psychiatrą.

Kiedy tylko myślę o tym filmie, robi mi się tak przeraźliwie smutno, chcę wypowiedzieć tę zwykłą frazę: to niesprawiedliwe. Happy endu nie było, nie, Max nie wykorzystał biednej i naiwnej dziewczynki, która nie miała się z kim przyjaźnić. To są tylko filtry naszej epoki.

Zastanawiam się też, dlaczego film wywołał we mnie takie poruszanie? Ot, animowana historia oparta na faktach. No i? Mało to takich?
Ot, mnóstwo szarości, osamotnienia, powtarzalnych czynności i kompleksów.

Może chodzi o to, że film pokazuje prawdziwą wartość przyjaźni – takiej prostej, nie żądającej nic w zamian. Takiej, która zaradza się powoli, a później już jest ważną częścią twojego życia. Przyjaźni bez podtekstów i insynuacji.

Mary i Max dają dowód, że warto porzucić te skostniałe skorupy, pancerze, w których pomieszkujemy obecnie, wrzucając co ładniejsze zdjęcia na fejsa, co śmieszniejsze statusy, co mądrzejsze przemyślenia. Warto być autentycznym, bo jest ktoś, kto nas takimi zaakceptuje.

You Might Also Like

  • Anonymous

    Wow!

  • http://www.blogger.com/profile/04852601911224378958 lucy

    Muszę zobaczyć

  • http://www.blogger.com/profile/11700184917480580303 Rosa Rosaline

    Widziałam ten film. Dla mnie ta opowieść jest również poruszająca. Oprócz samej historii bardzo podobał mi się sam obraz i wykonanie wielu detali w filmie. Niby wszystko było proste i oczywiste a jednak nadawało niepowtarzalny klimat. Lubię animowane bajki dla dorosłych.

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      Znasz jeszcze jakieś? Co możesz polecić?

    • http://www.blogger.com/profile/11700184917480580303 Rosa Rosaline

      Dobrym filmem jest grobowiec świetlików. To bajka rysunkowa, ale dla dorosłych. <br />Z filmów rysowanych moimi faworytami są bajki Hayao Miyazaki, choć większość dla dzieci ja też oglądam z przyjemnością. <br />Znam jeszcze jeden bardzo fajny i poważny film tego typu, ale za cholerę nie pamiętam tytułu nie mogę znaleźć. Kiedyś jak zajdę podrzucę. Na pewno oglądałam więcej tego typu rzeczy, ale

  • Marcin

    No to mnie zachęciłaś, jak znajdę to rzucę okiem.

  • http://www.blogger.com/profile/15954912716708298444 JoannaStu

    Zapisuję w liście &#39;do obejrzenia&#39;

  • http://www.blogger.com/profile/13146532796906468227 Agniieszka

    Muszę obejrzeć! :) Już czytając opis widzę, że ten film ma coś w sobie. Zapraszam do mnie. ;)

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      Ma powera mentalnego.

  • http://www.blogger.com/profile/06127959739017449310 Verónica

    oglądałam – z uwagi na akcent listowy ;-)<br />to było w fazie fascynacji postcrossingiem.

  • http://www.blogger.com/profile/13205221370041815207 La Parapet

    Historia Mary i Maxa dawno zagościła w mojej głowie. Szalenie spodobał mi się ten film z różnych względów: muzycznych, wizualnych… cóż można rzec – tylko: ACH! :)

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      No popatrz, a ja taka opóźniona jestem. Ale lepiej późno niż wcale.

  • http://www.blogger.com/profile/11474096825565875037 Ola O.

    Ojejku, zaciekawiłaś mnie.. obejrzę go sobie :)

  • http://pedagog-pomaga-aupair.blogspot.com/ http://pedagog-pomaga-aupair.blogspot.com/

    Nie przepadam za filmami ukazującymi autyzm/aspergera w formie innej niż dokument,ale to mnie zaciekawiło. Chyba obejrzę :)

  • Mariola

    Brzmi zachęcająco, brak happy endu brzmi zachęcająco. Filmy tak mnie rozbestwiły, że w życiu ciągle oczekuję jakiegoś szczęśliwego zakończenia, że mam problem z zaakceptowaniem porażek, a przecież się zdarzają. Obejrzę na pewno!

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      Daj znać, jak ci się podobał.

  • http://www.blogger.com/profile/18013038053763790282 odrobina życia

    Ciekawy może być ;)

  • http://www.blogger.com/profile/09302930758195461149 Travelling Milady

    Widziałam go, nieziemski jest. I właśnie to, że nie kończy się happy endem nadaje mu realizmu.

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      A chociaż przydałby mu się, ale to takie rozpieszczenie innymi filmami.

  • http://www.blogger.com/profile/10783395952555979175 Monika Grobelna

    Oglądałam i muszę przyznać, że trafił do mnie ten film. Z tego, co mi wiadomo, został oparty na prawdziwej historii.

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Mari

      Tak, piszę o tym w poście.