organizacja

Wyzwanie sierpniowe – Moja szafa i ja

Pozory.

Czasami myślisz, że coś jest proste, a okazuje się, że wcale nie jest takie.

Z takich złudnych rzeczy mogę wymienić: wybór odpowiedniego kalendarza, niekiedy (po całym dniu załatwiania spraw) znalezienie czegoś w torbie i czas od czasu dogadanie się z własną szafą.

Stali czytelnicy bloga wiedzą, że od stycznia bawię się ze sobą w różnorodne wyzwania. Sierpień, jak zapowiadałam wcześniej, minął częściowo pod znakiem dopasowania ubrań i akcesoriów. Z jednej strony nic prostszego – ot po prostu bilans między nie nadużywaniem jednych rzeczy, a używaniem innych. Bilans o tyle ciekawy, że w miarę staranni dokumentowany.

Ot, jak np. tym zdjęciem – złotym środkiem między nie przykładaniem się zbytnim do zdjęć (czas i takie tam, w końcu nie jestem szafiarką) a próbą uchwycenia czegokolwiek:

sieprniowe-wyzwanie

Owszem, jakoś zdjęć nie powala, ale nie w jakości rzecz.

Jeśli nie robiłaś jeszcze takiego eksperymentu, a wciąż wydaje ci się, że twoja szafa mogłaby być ociupinkę lepsza, bardziej dopasowana – spróbuj koniecznie!

Codziennie po zdjęciu tuż przed wyjściem z domu.

A teraz pora na podsumowanie wyzwania.

Przyznam, że był to bardzo produktywny czas i wiele się o sobie dowiedziałam (a niby prosta rzecz – ubrania!).

  1. Odkryłam, że uwielbiam świadomość, że wyglądam świetnie.
  2. Zachwyca mnie fakt wiedzy co założyć i łatwości komponowania zestawów.
  3. Nie oddam ani jednej pary moich kolczyków – zgadzam się całkowicie ze stwierdzeniem garderoba klasyczna, dodatki w miarę odzwierciedlające trendy.
  4. Moja intuicja mnie nie zawodzi i niebezpodstawnie do czerwonej spódnicy i czerwonego płaszczyka dołączyły też czerwone spodnie.
  5. Uwielbiam pasiaki i marynarki.
  6. Dobry strój sportowy to podstawa.
  7. Nie wahaj się i kupuj, jeśli tylko znajdziesz – w tym miesiącu po raz pierwszy w mojej szafie zagościły czarne szpilki.
  8. Jeśli trafisz na dobre sandały, to masz farta. Mój nieśmiertelny zestaw, który nie boję się brać na wyjazdy (na pewno się nie rozwali, nie odparzy, pasuje do reszty) – czarne proste sandałki  z F&F i srebrne sandałki z Aldo).
  9. Znajdź dla siebie małą szafę – to skutecznie wyeliminuje zbędne ubrania.

Bardzo ciekawa jestem jak wyzwanie udało się osobą, które deklarowały chęć udziału w komentarzach pod wpisem o rozpoczęciu wyzwania. Koniecznie podzielcie się w komentarzach!

You Might Also Like

  • http://www.blogger.com/profile/15436309960252680138 Redhead

    Bardzo fajne wyzwanie :)

  • http://www.blogger.com/profile/10488107011325447471 Aurora

    Może się odważę :D

  • Brain Waves

    Jestem właśnie na etapie kompletowania mojej szafy. Nic bardziej męczącego :( nie lubię robić zakupów, swój styl nazywam "mieszanym" bo nie mam wypracowanego jednego konkretnego. I ciągle mam wrażenie, że czegoś mi w tej szafie brakuje…a rzeczy się z niej wysypują. I standardowo – nigdy nie mam się w co ubrać ;)

  • http://klaudiablog.pl/ http://klaudiablog.pl

    Hmmm, może to też coś również dla mnie? Z pewnością ogarnięcie szafy by mi się przydało ;-)<br />Pozdrawiam!

  • http://www.blogger.com/profile/01816231432336302358 kudels

    ja musze właśnie poukładać wszystko, dopasować :)) a nie mam taki bałagan, że hoho!

  • http://www.blogger.com/profile/01398022065926225061 keep dreams close

    uczucie, że wiem, że wyglądam fajnie w czymś jest na prawdę nie do opisania! :D

  • Mariola

    Naprawdę udało się sfotografować każdy strój? Mnie przydałoby się to również – dowiedziałabym się co jeszcze można wyrzucić, a co dołożyć. Taka lekcja własnych preferencji:)

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      Nie mam dużo ubrań. Dobrym sposobem na to jest za mała szafa :)<br />Więc fotografowanie nie było aż tak dużym problemem.

  • Anonymous

    &quot;jak wyzwanie udało się osobą&quot; powinno być osobOM (tym), tą osobĄ (się interesuję)<br />Bardzo lubię ten blog więc dlatego postanawiam zwrócić uwagę na literówkę. Nie chcę wytykać błędów, ale pozytywnie wpłynąć na jego wygląd :)<br />Pozdrawiam!

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Mari

      Haha, masz rację. Też akurat tego błędu nie lubię, ale przy tym tempie pisania na klawiaturze palce czasami samoczynnie dobiorą końcówkę. Jak tylko odnajdę tę notkę w archiwum, poprawię.<br />Dzięki za fajne słowa na temat bloga.