inspiracje produktywność i rozwój recenzja

Kwietniowe wyzwanie – 30 dni intensywnego rozwoju.

Cześć,
pewnie zauważyliście moją nieobecność na blogu, częściowo spowodowaną intensywnymi przygotowaniami do spotkania (relację ze spotkania blogerek możecie przeczytać tutaj, a częściowo pewnym ciekawym wyzwaniem, które podjęłam w kwietniu.

Jeśli śledzicie mojego bloga od jakiegoś czasu, to wiecie, że od kwietnia poddaję się wyzwaniom różnego rodzaju (tak, przygotowuję też wpis poświęcony w całości idei wyzwań miesięcznych). Dzięki temu ostatniemu wyzwaniu kwiecień stał się niesamowitą przygodą, miesiącem głębokiego poznawania siebie i wykształcania kolejnego nawyku.

Jak to się stało?

Kiedyś, dawno temu kupiłam zeszyt na specjalną okazję. Wiem, brzmi zabawnie, zabawne było też to, że takiej okazji nie było. Zeszyt wytrzymał jednak czyszczenie domu z niepotrzebnych rzeczy – przecież był potrzebny – aż się przydał.

W marcu zaczęłam czytać książkę Iwony Majewskiej-Opiełki 30 dni pracy nad sobą. W ogóle strasznie spodobał mi się pomysł takiej książki i sama autorka (po pierwsze, jak i ja, jest tłumaczką, tłumaczyła m.in. 7 nawyków skutecznego działania, po drugie, czytałam już jedną jej książkę, która bardzo mnie zaciekawiła).

2. kwietnia otworzyłam mój zeszyt i napisałam:

Od tej pory praktycznie codziennie (zdarzyły się 4 takie dni, w które nic nie zapisałam, bo po prostu padałam z pozytywnego zmęczenia dniem, tak! bywa takie) odpowiadałam na pytania, porządkowałam swoje przekonania i pracowałam nad określaniem moich celów.

Zawsze chciałam coś takiego zrobić, ale pewnie wiecie, jak jest z rzeczami ważnymi, nie pilnymi – zawsze znajdzie się coś ważne i pilne. Bardzo nad tym ubolewam i dzięki tej książce mam wspaniały przepis na to, jak być na bieżąco ze swoimi sprawami.

Idea 30. dni

Muszę przyznać, że mam do książki pewne zastrzeżenia – autorka książki swój zamysł opiera na książce Covey’a 7 nawyków skutecznego działania i często odwołując się do niej, poleca jej zakupienie i przeczytanie. Brzmi to trochę jak autopromocja własnej pracy.

Co fantastycznego odnalazłam w tej książce?

Spodobał mi się zamysł: autorka zapisuje prawie każdy dzień z owych 30, na początku istotnie bazując na 7. nawykach, opisuje swoją praktykę szkoleniowo-doradczą, niektóre wydarzenia z życia prywatnego. Ponieważ jest to reedycja książki, jest to jakby podwójny pamiętnik – 30 dni sprzed kilkunastu lat i 30 dni z 2007 albo 2008 roku. W owych pierwszy 30 dniach autorka wyznacza sobie cele i zadania, które chciałaby osiągnąć, jakiś kierunek, który chciałaby nadać swojemu życiu. W drugim miesiącu niejako rozlicza się z tego czasu, ukazując efekty praktykowania różnych postanowień.

Co to ma wspólnego ze mną?

Na początku książki czytelnik znajduje bardzo dużo pytań:
1. O wyznaczenie sobie ról życiowych i planów z nimi związanych (jest to bardzo ważnym, bo na tym bazuje system zarządzania sobą w czasie, ogólnie mówiąc realizacji swoich postanowień;
2. O satysfakcję z obecnego stylu życia
3. O oczekiwania i przyzwyczajenia
4. O talenty
5. O relacje z innymi osobami.
i inne

Człowiek bardzo często ma ochotę uciekać od tych pytań, nie wsłuchiwać się w siebie, wydaje się, że jest bardzo dużo innych rzeczy do zrobienia. A przecież ma to prowadzić do jednego:

A oto mój kwietniowy plan działania: czytałam swój ogólny plan działań i cele, później patrzyłam na życiowe role, w których chciałabym się realizować, wyznaczałam do nich po 3-4 zdania. Później przez tydzień czułam, że sprawuję kontrolę nad różnymi dziedzinami mojego życia.

W moim przypadku świetnie się to sprawdza, ciekawa jestem, co sądzicie o tym sposobie?

Najfajniejsza rzecz, jaka mi się w kwietniu przydarzyła? Budzenie się z taką myślą:

You Might Also Like

  • http://www.blogger.com/profile/06212916418213871671 make someone smile

    Hehe ja takich zeszytów na specjalną okazję już mam z 20 i nie potrafię ich wykorzystać, muszę się jakos zmobilizować. Ku doskonałości. 30 dni pracy nad sobą – Iwona Majewska-Opiełka już ląduje na mojej liście książek do przeczytania, czuję, że to coś dla mnie.

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      Mam nadzieję, że się przyda.<br />Słucham sobie po rosyjsku teraz 7. nawyków skutecznego działania i uzupełniam lekturę. Wiem, książka Covey&#39;a to w zasadzie kanon literatury motywacyjno-rozwojowej, ale do tej pory udawało mi się jej unikać.<br />Chcę co roku w kwietniu przechodzić przez te pytania i zapisywać to, co się zmienia. Myślę, że z lektury takiego zeszytu można będzie wiele wyciągnąć

  • http://www.blogger.com/profile/10488107011325447471 Aurora

    Ja od długiego czasu też prowadzę takie szczególne zeszyty ;)

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      Takie rozwojowe? Super :)<br />Ja prowadzę dziennik, ale jego rola jest trochę inna. A tutaj: plany, rozwiązania, motywacje, a przede wszystkim kontrola. Świetna sprawa! :)

  • http://www.blogger.com/profile/08196932341768211100 styl-szyk-elegancja

    Cześć! Twój artykuł mnie zainspirował i przeczytałam go w takim momencie mojego życia, w którym bardzo potrzebuję stymulacji do twórczych działań i zmobilizowania się… Twój blog już od dawna &quot;obserwujemy&quot; z Lucy, chętnie polubię na facebooku :-) Pozdrawiam serdecznie, Martyna

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      Cześć, Martyna,<br />też bardzo się cieszę, że kiedyś udało mi się was odkryć :)

  • http://www.blogger.com/profile/08196932341768211100 styl-szyk-elegancja

    Ps. Zastanawiam się czy kupić tę książkę? Mam już kilka pozycji nie do końca przeczytanych w domu z zakresu energii, pozytywnego myślenia, itp. – a zeszytów mam kilka, co jakiś czas notuję swoje spostrzeżenia, cele do zrealizowania, a nawet słowa otuchy – dla mnie samej, do poczytania w gorszym momencie życia. Kiedyś, gdy uczyłam się do egzaminów na studia, przyklejałam sobie karteczki nad

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      Hmmm…nie wiem co ci poradzić. Moja książka akurat była z biblioteki i nie będę kupować swojej. Wyznaję zasadę, że kupuję tylko te książki, które naprawdę, ale to naprawdę chcę mieć. A z drugiej strony, nie spotkałam się z podobną książką – świetnie zagospodarowuje czas 30 dni, wyznacza cele, a relacja autorki bardzo motywuje.<br />Przejrzyj ją może w wolnej chwili i sama zdecyduj. Uważam, że

  • http://www.blogger.com/profile/01816231432336302358 kudels

    świetny pomysł! :) zrobię coś podobnego, w zasadzie już robię, staram się doceniać to co przynosi dzień i skupiam się na plusach dnia, a nie na samym osiągnieciu celu, tylko drodze do niego :) fajne zmiany na blogu :))

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      Tak, to właśnie było świetne. Przez kilka dni przed zaśnięciem w ramach modlitwy nazywałam 5 rzeczy, za które byłam wdzięczna. Super sprawa. Chcę do tego wrócić i praktykować.

  • Summer Finn

    Świetny pomysł! Przestrzeń i czas, żeby przez te 30 dni pobyć sobie z samą sobą i odpowiedzieć na kluczowe pytania. Zapisywanie odpowiedzi i celów może dać bardzo wiele – kiedy się zapisze cel, często łatwiej go zrealizować ;) Ja też jakieś 2 miesiące temu kupiłam zeszyt na &quot;specjalną&quot; okazję (w domyśle, żeby wykorzystać go jako rozwojowy notatnik)… ale leży nietknięty. Chyba czas to

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      Powodzenia! Naprawdę warto :)

  • http://www.blogger.com/profile/06968205036722382453 Puchata Sowa

    Widzę, że dużo pracy w to włożyłaś i jesteś bardzo zadowolona. Sama bym chętnie coś takiego zrobiła, ale potrzebuję na razie konkretnego planu, pytań i szukam dla siebie odpowiedniego. Określanie siebie jest bardzo ważne i potrzebne z mojego punktu widzenia. Pozdrawiam!

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      Właśnie ta książka taki plan proponuje i dlatego, między innymi, postanowiłam przystąpić do działania.<br />A jeśli znajdziesz podobną, również z planem rozwoju, mogłabyś mi podrzucić jej tytuł?

  • http://www.blogger.com/profile/12036066056270324050 Multikasia

    ooo.. czekam na taki post o wszystkich wyzwaniach… :) <br />dla mnie maj zaczął się rozwojowo.. i chcę aby taki był, <br />czerwiec – będę miała więcej czasu i mam nadzieję na jakieś wyzwanie :P<br /><br />Od kilku miesięcy planowanie tego co chcę zrobić daje już kopa do działania :)

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      No właśnie :)<br />Co ciekawego udało ci się zrealizować?

  • http://www.blogger.com/profile/02538166918855684468 Domi

    Myślę, że to bardzo ciekawa metoda do samorozwoju. Sprawdza się powiedzonko, że to co zostało spisane, staje się prawdą ;)

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      Ciekawe. Trochę jak Piłat: Com napisał, napisałem.<br />Miło Cię zobaczyć na moim blogu,<br />pozdrawiam

  • http://www.blogger.com/profile/00213801475170355551 Małgo

    Mam akurat taki średni czas i chyba założenie takiego zeszytu mogłoby mi pomóc, bardzo Ci dziękuję za taką notkę, czuję, że mogę w końcu coś zmienić.<br />Gorąco pozdrawiam. :)

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      Małgo, bardzo się cieszę, że moja relacja może ci się przydać. Trzymam mocno kciuki za twoją zmianę.<br />Wszystkiego dobrego!

  • http://www.blogger.com/profile/11474096825565875037 Ola O.

    Świetny pomysł :) ja jestem akurat w trakcie 30 days to change

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      Edyta wymyśliła bardzo ciekawy projekt. Też go kiedyś realizowałam i bardzo mi się przydał.<br />

  • http://www.blogger.com/profile/03865150872491364692 HappyHolic

    Też dzisiaj przed położeniem się do łóżka zastanowię się &quot;Co szczególnego mnie dzisiaj spotkało&quot;… :) Uwielbiam zapisywać takie rzeczy w moim dzienniku i tak pozytywnie kończyć dzień :)

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      Jakby tak się zastanowić, niby się rozwijamy, niby te gadżety, a najprzyjemniejsze rzeczy i tak wolimy zapisywać ręcznie :)

  • http://www.blogger.com/profile/00335178010143593972 Nadine

    O Boże, &quot;zeszyty na specjalną okazję&quot;. Skąd ja to znam? I ile ich już mam? Papierniczoholiczki, łączmy się! <br /><br />Podoba mi się pomysł z zapisywaniem tego wszystkiego. Zwykle nie myśli się o czymś takim, a przecież na papierze najlepiej widać postępy. :) <br /><br />

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      Dokładnie :)<br />Ej, tylko proszę, bez żadnych ~holiczek :P więcej takich zeszytów nie mam :)

  • http://www.sevenwishes.eu/ Paula

    Nie czytalam ksiazki, ale, ale…juz od bardzo dawna prowadze listy na lodowce, gdzie codziennie spisuje moje 3-4 wazne zadania za dnia. Potem widze z jaka czestotliwoscia te czynnosci wykonuje i robie podsumowanie miesiaca. Intuicja mi gdzies tam dawno temu podpowiedziala bym to robila, dzieki czemu bardziej swiadomie wiem co i jak :)

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      O, z takim czymś jeszcze się nie spotkałam. Bardzo ciekawy pomysł, kto wie, czy nie podpatrzę go u ciebie.

  • http://www.blogger.com/profile/01323173876553940035 MalinowaPanna

    Myślę, że to ciekawy pomysł, ponieważ każdy poszczególny dzień można poddać analizie i wyciągnąć jakieś wnioski :) <br />ściskam:*

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      W tym akurat projekcie fajne było to, że najpierw budowałam sobie fundamenty: co chcę, dokąd zmierzam, jak chcę to osiągnąć, a później sprawdzałam czy mi się to już udaje :)

  • http://www.blogger.com/profile/11882118227031475004 Anorexic.Candy

    Bardzo ciekawy pomysł, a przy okazji świetny sposób na głębsze zastanowienie się nad samym sobą i swoją drogą.

  • http://www.blogger.com/profile/06668791462297552911 ekocentryczka

    Mam podobny zeszyt:) Świetna sprawa. Pozdrawiam!<br />

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      Co zapisujesz w swoim?<br />Moje wyzwanie się skończyło, następne będzie w przyszłym roku, ale parcie na pisanie wciąż jeszcze mam. Nie chcę, żeby to był zwykły dziennik i poszukuję kreatywnych rozwiązań :&gt;