recenzja

Luty-marzec, czyli rzecz o postanowieniach

Nawet nie zauważyłam, aż zaczął się marzec.

 A trzeba przyznać, że ten miniony najkrótszy miesiąc w roku wcale nie był taki krótki: tygodniowy wyjazd, tygodniowe chorobowe, ustne matury moich uczniów, początek semestru u moich studentów. Sporo tego.

Do tego realizacja postanowień. Najpierw udało mi się skończyć styczniowe postanowienie codziennego pisania, czego rezultatem były dwa artykuły w sumie ok. 30 stron.

Oprócz tego udało mi się zrealizować lutowe postanowienie, czyli nawyk codziennego czytania. To postanowienie akurat było bardzo rozwijające. Może nawet bardziej niż pisanie. Nauczyło mnie dyscypliny, ale także pozwoliło powrócić do momentu wyciszania się przed snem, połączonego z wcześniejszym wyłączaniem komputera. Odzyskałam harmonię i wyznaczyłam sobie nową strefę odpoczynku. Po studiach filologicznych trudno mi było powrócić do czytania literatury innej niż programowa. Książki szybko mnie nudziły, trudno było też zdecydować się na coś konkretnego. Czytam dużo literatury fachowej, stąd też brak czasu na literaturę przyjemną. Ale tym razem było inaczej. Moje osiągnięcia czytaniowe nie były też rekordowe dużo – gdzie są te czasy, kiedy czytałam po 15-20 książek miesięcznie?
Przeczytałam Pigułkę wolności P. Czerwińskiego

i jeden z najbardziej interesujących cytatów z książki:

 „chodzi o to, żeby na Twitterze pisać o tym, ci się robi na Facebooku, a na Facebooku pisać o tym, co się robi na blogu, a na blogu pisać o tym, co się robi na swojej stronie internetowej. Tam z kolei pisze się o tym, co się robi w realu, a o realu pisze się na Twitterze…”

Zagościła też u mnie Inga Iwasiów ze swoją najnowszą książką Na krótko.

 Nie będę ukrywać chociaż obydwie w pewien sposób poruszają się w tematyce przyszłości, internetu, zerwania z tradycją, to bardziej jednak przypadła mi do gustu Pigułka wolności. Powieść Iwasiów wydaje mi się nie do końca spójna kompozycyjnie i, nie wiem czemu, ale bardzo mnie to drażniło. Chociaż zgodzę się też z tą recenzją

Najbliższy plan czytelniczy – Tolkien. Jestem w trakcie lektury Silmarilliona.

Widziałam też bardzo ciekawy i wart obejrzenia film, który nie mogę przestać zachwalać (jak też nie mogę przestać o nim myśleć):

Z recenzji na filmwebie:

Wszyscy znamy tę scenę – czy to z życia własnego, czy to z opowieści innych. Uczestniczą w niej: zapłakana/zdenerwowana kobieta i zdezorientowany mężczyzna. Gdy pada pytanie o powód zaistniałej wkrótce kłótni, dziewczyna odpowiada: „o nic”. I jest to najgorsza odpowiedź, która nie mówiąc nic konkretnego, może oznaczać coś, czego mężczyzna powinien się domyślać, coś oczywistego.

Motywem przewodnim filmu jest pytanie czym jest miłość, a czym zdrada?

Jak wytrwać w tej pierwszej i zmierzyć się z tą ostatnią. Gra toczy się o małżeństwo środkowej pary.

Wyzwanie lutego tak mi się spodobało, że planuję je kontynuować w marcu. Oprócz tego dołożę sobie jeszcze angielskie wyzwanie, które muszę najpierw wymyślić.

Oczywiście marzec to także kolejne wyzwanie fotograficzne u Uli. Już się cieszę na pierwsze zdjęcia.
 
A jak wam się podobają wyzwaniowe miesiące/tygodnie? Czego WAS uczą?

You Might Also Like

  • http://www.blogger.com/profile/01816231432336302358 kudels

    nie wiedziałam, że uczysz w szkole. Mogę spytać co wykładasz?:) <br />Ambitnie u Ciebie, czytanie rozwija, odciąga od rzeczywistości :)

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      A dziękuję :) To prawda, czytanie książek jest zupełnie inne od czytania onetu.<br />Gdzie ja tylko nie uczę:P m.in. język mniejszości narodowych i przedmioty związane z tłumaczeniem.

  • http://www.blogger.com/profile/01499225746869690136 Fen

    Ja o wyzwaniach nic nie wiem, jestem nowa ale chciałabym jakieś:D

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      Od stycznia u mnie każdy miesiąc ma swoje wyzwanie:<br />styczeń miesiącem bez zakupów i pisania, <br />luty miesiącem czytania,<br />marzec ponownie miesiącem bez zakupów nieprzemyślanych i pisania części notek także w j. angielskim.<br />Taki wyzwania, moim zdaniem, pozwalają ćwiczyć siłę woli, uczą też dużo o sobie i swoich przywiązaniach.<br />Jeśli tylko chcesz, możesz dołączyć się z

  • http://www.blogger.com/profile/03646467298689037400 Króliczek Doświadczalny

    Też oglądałam ten film, w Walentynki – idealny dobór repertuaru;)

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      Bardzo ciekawy i nieprosty film. <br />

  • Anonymous

    Wow! After all I got a webpage from where I be able to really obtain valuable data <br />concerning my study and knowledge.<br /><br />Also visit my webpage: <a href="http://chizai-wiki.jp/wiki/index.php?title=Dieting_Vs._Way_Of_Life_Adjust&quot; rel="nofollow">diet Plan For women</a><br /><i>My website</i> – <b><a href="http://music.tviou.com/index.php?do=/profile-10878/info/&quot; rel="nofollow">best