polecam produktywność i rozwój recenzja

Turbocoaching – cz. II

Książka Turbocoaching jest obszerna tematycznie, więc podzieliłam ją na dwa wpisy. Pierwszy można poczytać tutaj

Druga część książki B. Tracyego poświęcona jest produktywności. Ileż to o niej napisano! Wszystko już wiemy! Ciekawe, jak stosujesz tę wiedzę w praktyce. Co cię powstrzymuje? A może chciałabyś coś ulepszyć w tym systemie?


Zgadnij, jakie 11 sposobów zwiększenia produktywności proponuje Tracy?

Dokładnie – pierwszy – zanotowanie celów.
Drugi – może plan działania? No właśnie!
Przyjrzyjmy się tym sposobom po kolei.

  1. Wyznacz sobie cele i wynotuj je – prościzna :) Służy do tego kartka papieru, program w komórce, i różne inne planery. Oczywiście, to nie mogą być zwykłe cele, ale SMART cele :), które dodatkowo powinny odzwierciedlać twoje wartości i poglądy. 
  2. Nakreśl jasny plan działania.
  3. Ustal piorytety.
  4. Skup się i usuwaj to, co cię rozprasza – multitasking wyszedł już z mody!
  5. Wydłuż okres poświęcany na pracę, zwiększając ilość wolnego czasu – pomysł absurdalny, ale kto wie – chodzi o to, żeby przyjść do pracy wcześniej (jeszcze nie ma korków) i wyjść później (już ich nie ma), więc nikt się nie denerwuje bez sensu. Jednocześnie Tracy zachęca do wyjazdu na dłuższe wakacje, nieprzynoszenia pracy do domu, czyli do rzeczywistego wypoczywania w czasie wolnym.
  6. Pracuj intensywniej na tym, czym się akurat zajmujesz.
  7. Zwiększ tempo – rozwiń poczucie, że to co robisz, jest pilne.
  8. Pracuj mądrzej – s k u p i a j się.
  9. Zgraj pracę z umiejętnościami.
  10. Grupuj zadania.
  11. Eliminuj zbędne czynności.

 Zastanów się teraz, aby ten czas spędzony nad tym tekstem nie był stracony – jakie 3 nawyki i zachowania z tej listy pozwolą mi zwiększyć produktywność, koncentrację i samodyscyplinę?

Kluczową zasadą, skutecznie wpływającą na wzrost produktywności, jest zasada Pareta (biedny Paret, ciekawe czy nie przeszkadza mu to, że wymyśloną przez niego zasadę można obecnie zastosować prawie do wszystkiego?).

Przyznam, że prawdopodobnie zaniedbuję tę zasadę. Dlaczego? Otóż:
nie zawsze wykonuję w ciągu dnia najważniejsze zadania, a więc te, które czynię moją pracę wartością.
prawdopodobnie za dużo czasu spędzam przy tych 80% działań, które dają tylko 20% efektu.
ale postanawiam poświęcać więcej czasu tym czynnościom, które dają 80% efektu.

Pozostaje jeszcze trzecia część książki. Jeśli zainteresowały cię moje mini streszczenia omawianej pozycji, to na pewno warto ją doczytać. Dowiesz się m.in. co to jest koszt straconej okazji i koszt absolutny oraz dlaczego czasami jest tak ważny. Na czym polega wyjątkowość zasady Partenonu i jak ją można wcielić w życie?

A teraz – 1, 2, 3 i prosta droga do sukcesu i ogarniania życia!

You Might Also Like

  • http://www.blogger.com/profile/01816231432336302358 kudels

    dobry plan działania to połowa sukcesu :))

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      aktualnie mam taki, że leniuchuję :)

  • http://www.blogger.com/profile/02593146403217954604 Natalia Blue

    Dla mnie numer 3 jest podstawą ;)

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      Rzeczywiście, ustalenie priorytetów usprawnia wiele rzeczy i rozwiązuje niektóre wątpliwości. Mam tak, że po ustaleniu priorytetów co jakiś czas muszę się zatrzymać i na nowo zadać pytania o ważność tych, a nie innych rzeczy.<br />A ty jak masz?

  • http://www.blogger.com/profile/03822400436661032692 Violina

    Ja stosuję ZTD i dzięki tej metodzie wykonuję 90%-100% zaplanowanych rzeczy. Wszystko mam zapisane w telefonie i gdy wykonam daną czynność, albo usuwam ją, albo przenoszę na następny dzień. Oczywiście także ustalam priorytety.