inspiracje

# 4 Niedziela

źródło pinterest.com

Niedziela. Ten dzień, w którym mamy odpoczywać, rzeczywiście rzadko nim jest. Obserwuję to u siebie. Jeszcze we wrześniu było ok. Niedziela była niedzielą. Teraz?
W niedzielę zaczynam szykować się do nowego tygodnia i domykać rzeczy, które nie udało mi się skończyć w poprzednim.
Wygląda to tak, że w piątek wieczorem – RELAKS. Zasłużony. W sobotę do południa – RELAKS, a później jeszcze to, tamto i tamto.
Może na ten adwent spróbuję bardziej uwypuklać rzeczywiste znaczenie niedzieli.

Ciekawa jestem jak wam udaje się spędzać weekend :)

You Might Also Like

  • http://www.blogger.com/profile/18169048913629279879 Sorpresa

    Dla mnie również niedziela rzadko jest dniem kiedy odpoczywam ale nie widzę w tym nic złego. Kończy się weekend więc nie jest już tak fajnie jak wtedy kiedy się zaczyna, czyli w piątek i zamiast leniuchować można zabrać się za pewne rzeczy. <br /><br />Właściwie to właśnie w niedzielę najlepiej mi się sprząta czy porządkuje. Dziś np. mam ochotę poukładać rzeczy w szafie z ręcznikami, pościelą i

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      To co mówisz jest bardzo rozsądne. Ale wtedy poniedziałek przypada niejako w niedzielę. Przynajmniej tak to odczuwam.

  • http://www.blogger.com/profile/07554074555318989468 Ambasadorka Czasu

    Dokładnie takie przemyślenia miałam ostatnio. :) Że niedziela przestała być niedzielą, że nie mamy już w tygodniu dnia, w którym należy odpoczywać. Czasy się trochę zmieniły i ciężko nic nie robić co niedzielę. Dlatego ja sobie wymyśliłam Dzień Płazińca :)

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      Czytałam o nim :)

  • http://www.blogger.com/profile/01988519496229478916 happiness

    Niestety dla mnie też niedziela nie jest dniem odpoczynku, zawsze dopiero w niedziele znajduję czas na odrobienie prac domowych, czy ewentualnie naukę i zazwyczaj kończy się tak, że ze zdziwieniem stwierdzam, że już wieczór, a ja cały dzień spędziłam nad zeszytem.

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      no właśnie.<br />Mi zaczęło brakować tej świadomości, że jest jeden dzień w tygodniu, w którym zupełnie nic nie robię :D

  • http://www.blogger.com/profile/15651842210241957141 Rubia

    Co drugą sobotę spędzam w pracy, więc niedziela powinna być tym dniem, który rzeczywiście jest przeznaczony jedynie na wypoczynek. Niestety, rzadko tak bywa. Albo pozostają mi jakieś remanenty z poprzedniego tygodnia, albo zaczynam przygotowywać się do następnego… Już nie raz postanawiałam sobie, że nie będę zabierać się w niedzielę za żadne sprawy zawodowe, lecz rzadko mi się to udaje. A

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      Kłopot się pojawia wtedy, kiedy człowiek nie chce zarywać nocy i jeszcze mieć jeden dzień wolnego.<br />Hmm…takie rzeczy to tylko w erze?

  • http://www.blogger.com/profile/01816231432336302358 kudels

    Niedziela najgorszy dzień tygodnia, cały weekend człowiek szaleje, sprząta, a w niedzielę ma kaca i tonie w materiałach na studia :)

  • http://www.designyourlife.pl/ Design your life

    Dla mnie niedziela też już nie ma nic wspólnego z dniem relaksu i odpoczynku. Tak czy siak trzeba o 7 wstać, zebrać tyłek, pojechać na uczelnię i odsiedzieć swoje. Dopiero wieczorem jest czas na nicnierobienia, tylko ta myśl o poniedziałku wszystko psuje ;)

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      Masz zjazdy co tydzień? Współczuję… Mam raz w miesiącu, a i tak bywają to trudne weekendy.