polecam

Więc jak z tym szybkim czytaniem?

Nie tak dawno, bo pod koniec października zastanawialiśmy się czy warto zwiększać tempo czytania?
Po tym zastanawianiu się postanowiłam dalej realizować jeden z moich celów na rok 2012, czyli zacząć realnie szybciej czytać.

Powód: 

  • coraz większy dostęp do książek (teoretycznie mogę co miesiąc wypożyczać ok. 50 książek),
  •  chęć nadążenia za współczesnymi publikacjami naukowymi 
  • śledzenie tego, co jest aktualnie wydawane w kilku krajach. 
  • poza tym uważam, że szybkie czytanie, a wraz z nim zapamiętywanie przeczytanego materiału jest niezbędnym narzędziem.

Zresztą, za bardzo stajemy się kulturą obrazkową, z niemożliwością skupienia się przez chwilę na jednym elemencie rzeczywistości, wiec chciałabym, żeby mój mózg trochę jednak popracował.

Czy szybkie czytanie jest dla mnie? Jak najbardziej.

Za szybkie czytanie zabierałam się kilka razy, czytając niektóre pozycje książkowe lub korzystając z programów zwiększających możliwości naszego oka. Rezultaty były, ale nie tak dobre, jak oczekiwałam. Tym razem ma pójść inaczej! Mam czas do końca grudnia i będę czytać z prędkością ok. 700 słów na minutę.

Plan

Zrezygnowałam z książek (chociaż książka T. Buzana stoi na półce) i postanowiłam znaleźć kurs szybkiego czytania. Przeglądałam stacjonarne kursy, aż znalazłam zdalny, elearningowy kurs szybkiego czytania oparty na zasadzie videolekcji kurs potrójny efekt stworzony przez Marcina Matuszewskiego (właściciela serwisu intelektualnie.pl) i Marcina Chłodnickiego (założyciela Złotych myśli).
Kilkoro moich znajomych korzysta z lub prowadzi stacjonarne kursy oferowane przez serwis intelektualnie.pl. Zaryzykowałam i ja :)

Opis kursu

Kurs składa się z 30 lekcji, podręcznika i nagrań dźwiękowych.

Każda lekcja trwa ok. godziny i składa się z kilku nagrań wideo. Osobiście byłam zaskoczona, że nagrań jest kilka, a nie jedno, ale tak jest zdecydowanie łatwiej: lekcję można przerwać po zakończeniu dowolnego fragmentu, a ponadto każde wideo dotyczy jednego mini-tematu w ramach lekcji.

Co dodatkowo mi się podoba – w tym kursie uczestniczy kursant, który przechodzi wszystkie stopnie wtajemniczenia razem z nami :) Ten pomysł bardzo mi się podoba, widzimy nie tylko swoje postępy, ale także postępy naszego kolegi z kursu.

Moje postępy

Za każdym razem przerabiam 2 lekcje, zaczęłam dwa tygodnie temu, obecnie czeka mnie 5. lekcja. 
Przy założeniu, że nadal będę robić po 4 lekcje tygodniowo, skończę dopiero po Nowym Roku, więc postaram się przyśpieszyć tempo.

Szybkość czytania – zaczynałam z prędkością ok. 300 słów na minutę (mój standard), po 4. lekcji udało mi się przyśpieszyć do 450, przy zachowaniu zrozumienia. Pierwszy raz wykonuję sumiennie ćwiczenia i mam nadzieję, że uda mi się częściowo chociaż zagłuszyć prowadzenie wewnętrznych dialogów.

Tak jak mówię, przeczytałam dwie książki o szybkim czytaniu, ale strony z ćwiczeniami pomijałam. Ciekawe, kto nauczył się praktyki wyłącznie z teorii?

Zobaczymy, czy po zakończeniu kursu przeczytam 150 stron w 60 min!
 Średnia szybkość czytania wynosiłaby 830 słów.
Zachęcam do robienia zakładów :)
 

You Might Also Like

  • http://www.blogger.com/profile/01816231432336302358 kudels

    ja chciałam się zapisać na kurs językowy, te szybkiego czytania są przydatne, ale jakoś mi nie wkręcają ;))

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      Z jakiego języka?<br />Kiedy się zapisujesz? U mnie aktualnie działa angielski dwa razy w tygodniu, szukam też możliwości konwersacji. No i zapiszę się na kurs od nowego semestru.<br />Zastanawiam się też do którego języka wrócić: niemiecki czy włoski? Jeden piękny, a drugi bardziej się przyda :D<br />Hmm…a mnie właśnie mocno wkręciły. Pierwszy raz widzę efekty, poza tym z tym kursem, a raczej

  • http://www.blogger.com/profile/02221894604164209639 pora-wstac

    Bardzo ciekawe! zagłębię się w temat kiedy tylko znajdę na to więcej czasu. Trzymam kciuki i pozdrawiam :)

  • http://www.blogger.com/profile/06563102483033904015 krokdoszczescia

    jeśli chodzi o książki do nauki, na uczelnię to tak wydaje mi się to bardzo przydatne, ale czy przy tak szybkim czytaniu książek takich &#39;w chwilach dla siebie&#39; nie zatraca się tego czegoś? tej chwili czytania, odkrywania..? :)<br /><br />Pozdrawiam :)

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      Bardzo mi miło, że trafiłaś na mój blog. Twoje spostrzeżenie jest bardzo cenne.<br />Właśnie pod pierwszym postem na temat szybkiego czytania rozgorzała się dyskusja na ten temat :)<br />Oczywiście wszystko zależy od celów czytania :)<br />Uwielbiam oszczędzać czas, skanując tekst i wyszukując przydatne mi informacje. Uczyć się szybko.<br />Czasami, jeśli fabuła jest wciągająca, lubię też szybko

    • http://www.blogger.com/profile/06563102483033904015 krokdoszczescia

      tak, to też znam, szybko przekręcić kartkę, żeby dowiedzieć się co dalej :D

  • http://www.blogger.com/profile/05052762949505227892 Angie K

    Jestem bardzo ciekawa jak Ci poszło i mam nadzieję, że znajdę odp. w kolejnych postach! :) PS: Postanowiłam jeszcze w tym miesiącu przeczytać wszystkie Twoje dotychczasowe wpisy! :* Ściskam! :D

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Mari

      Podziwiam! Trochę się tego uzbierało :)<br />Szybkie czytanie trzeba nieustannie ćwiczyć i dodatkowo wspomóc ćwiczeniami polepszającymi zapamiętywanie.