inspiracje

Nie mam w co się ubrać!!!


..czyli czym właściwie mam zapełnić szafę?

Co jakiś czas jak echo powraca temat, żeby:


  • pozbywać się nieużywanych rzeczy (oddać, wymienić, sprzedać); 
  • uzupełnić garderobę kilkoma niezbędnymi akcesoriami;
  •  kupić kilka rzeczy z tzw. wardrobe essencials, które pozwolą nam wyglądać pięknie.

  • albo basic-ów

A przecież każda kobieta jest inna! I nie jest łatwo tak o ją zuniwersalizować. Poza tym, która by chciała wyglądać jak koleżanka?

Kilka lat temu w szafie miałam masę rzeczy, kupionych przeważnie w SH, często tylko dlatego, że ktoś to miał i wyglądał świetnie albo dlatego, że przecież wystarczy, że raz założę (tych akurat nie było wiele) lub po prostu z kaprysu (albo raczej z szacunku dla straconego czasu).

Zresztą kto wie, czy nie najważniejszą przyczyną zakupów było to, że mój styl ciągle się zmieniał i chciałam ciągle próbować coś nowego. Na swoje usprawiedliwienie dodam też, że w akademiku trudno było załapać się na pranie co tydzień, więc należało mieć zapas ubrań umożliwiający przetrwanie dwóch do trzech tygodni bez prania.

Zaliczyłam fazę ubierania się na czarno, noszenia bluz z kapturem, fazę francuskiego stylu i kilka innych. W międzyczasie nauczyłam się kupować wyłącznie rzeczy wysokogatunkowe, nie muszę nawet patrzeć na skład, rozpoznaję po dotyku.

Aż powiedziałam sobie STOP.

Zaczęło się od przeprowadzki do nowego mieszkania i niechęci transportowania rzeczy, później możliwość kombinacji ubrać z małego podręcznego bagażu uświadomiła mi jak ważne jest, żeby rzeczy do siebie pasowały. To powtarzało się przy okazji każdego wakacyjnego lub kilkudniowego wyjazdu.

Zaczęłam odchudzać szafę.

Zostało w niej dosłownie kilka rzeczy, które mam od 4 lat ( zimowe trampki, jakaś spódnica itd.), świetny zimowy trencz, który zakładam zawsze na Boże Narodzenie (do tej pory wydawał mi się zbyt elegancki, by w nim chodzić częściej). I kilka rzeczy dokupionych w ubiegłym roku (m.in czerwony wiosenny płaszczyk i świetny kobaltowy szal). Przybyło kilka sukienek, w których starałam się chodzić jak najczęściej.

Ciągle mi jednak czegoś brakowało (podobno jestem wymagająca…).

Analiza kolorystyczna nie dała mi konkretnej odpowiedzi co do kolorów, ale zaczęłam wprowadzać je na czuja. Najprostsza rzecz – analiza sylwetki zajęła mi sporo czasu.

I tak ze wszystkich stron, małymi kroczkami podchodziłam do tematu.

Urodowo prezentuję się bardziej jak Keira Knightley, coś w rodzaju niezbyt głębokiej jesieni. Fiolet, pomarańcza, granat – tego typu kolory przeważają w mojej garderobie.
Zastanawiam się jakimi mogę je uzupełnić?
Kolory to jedno, drugie to wybór kroju.
A trzecie jak skomponować ubrania w szafie? 
A czwarte na co postawić? Wydaje się, że najodpowiedniejszy będzie w moim przypadku casual, ale czy aby na pewno?
I jak połączyć sexy wygląd z zamiłowaniem do wygody?

Ciekawa jestem jak traktujecie swoje szafy. 
Mile widziane są także podpowiedzi na temat dobierania garderoby.

 

You Might Also Like

  • Sunny

    Ja to od niedawna zmieniam wnętrze swojej szafy, wyrzuciłam wszystko co stare i nie nadawało się już do użytku, i zdecydowania stawiam na glam rock czyli połączenie kobiecości z rockowym charakterem :) I swoje inspiracje co do doboru ubrań czerpię z internetu, ściągam na komputer różne stylizacje, które mi się podobają a potem staram się coś podobnego kupić lub uszyć :)

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      :)<br />No właśnie! w internecie jest tyle inspiracji, że można na inspirowaniu się spędzać godziny :)

  • http://www.blogger.com/profile/02221894604164209639 pora-wstac

    O, super że ten temat poruszyłas. Sama jestem właśnie na etapie kupowania głównie w sh tego wszystkiego co wpadnie mi w ręce i niestety- nie zawsze do czegokolwiek pasuje:-) więc radami nie posłuże, ale chętnie będę śledzić komentarze innych.

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      btw zauważyłyście, że po asortymencie sh widać jak nadciąga lub odchodzi kryzys?

  • http://www.blogger.com/profile/01816231432336302358 kudels

    Ja przezywam faze ogromu rzeczy, czyli misja sh ;D zaczynam jednal stopniowo inwestowac w rzeczy, ktore moge ubierac w różny sposób ;)

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      …a jednak trzeba pamiętać co konkretnie jest w szafie, żeby wiedzieć czy jest z czym tę nową rzecz zestawić :)

  • http://www.blogger.com/profile/13730818255820057095 Kropelka

    Je ten problem ogarnęłam kilka lat temu i teraz mam same użyteczne zestawy;) Internet to kopalnia pomysłów!

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      Jak to zrobiłaś?

    • http://www.blogger.com/profile/13730818255820057095 Kropelka

      Najpierw wywaliłam wszystkie ciuchy jakie tylko miałam na podłogę na wielka kupę i poszłam zrobić sobie cappucino. Potem wyrzuciłam do śmieci wszystko co wyglądało jak ścierka do podłogi a do tej pory służyło jako ubranie &quot;po domu&quot;. Następnie poszłam zrobić herbatę. Przejrzałam to co zostało i rzeczy wyglądające dobrze, ale już nie na tyle żeby w nich iść na uczelnię wylądowały jako &

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      :)<br />Tak, to lubię najbardziej!<br />Rzeczy po domu to już w ogóle osobny wątek…<br />Kilka razy też wywalałam wszystko na podłogę (np. przy zmianie ubrań z zimowych na letnie), ale był problem z &quot;uzupełnieniem braków&quot;, czyli ogólną wizją garderoby. Ty, jak widzę, dałaś sobie z tym świetnie radę :)

  • http://www.blogger.com/profile/09539091489145701316 pawel2121

    Sprawa taka jak ubrania, rzeczy, książki itp powraca ZAWSZE ;)<br />Im więcej czytamy tym więcej zbieramy książek, których nie ma później jak i gdzie przechować. Ważne jest by wypracować jaką metodę, kupuję coś? ok. Ale ile razy będę tego używać?<br />Czy nie lepiej kupić mniej ale lepszych rzeczy, książek itd? ;)<br />Pozdrawiam Paweł

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      O podejściu do książek pisalam przy okazji postu Inspirujący październik cz. II.<br /><br />Kupuję tylko warte uwagi rzeczy.

  • http://www.blogger.com/profile/18169048913629279879 Sorpresa

    Odpowiednie zorganizowanie własnej garderoby to według mnie nie lada wyzwanie. W sklepach jest teraz mnóstwo rzeczy, ale tylko niewiele z nich zasługuje na uwagę. Albo inaczej, może i jest ich wiele ale trzeba umieć je znaleźć bądź mieć odpowiednią ilość gotówki by je kupić.<br /><br />U mnie średnio to wypada. Zdarza mi się &quot;wyrzucić pieniądze w błoto&quot; – kupić coś co ładnie wygląda,

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      Tak, z tymi ładnie wyglądającymi ubraniami jest problem, bo czasami tylko ładnie wyglądają…<br />co do swetrów rozpinanych – kupiłam dwa w croppie jeden jakoś rok temu, a drugi na wiosnę. Mimo intensywnego eksploatowania (takie swetry na wiosnę/lato lubię najbardziej), dobrze się trzymają. :)

  • http://www.blogger.com/profile/07095544886615631531 Kayeczqa

    Wraz z nadchodzącą wiosną powrócił do mnie z podwójną siłą problem nieuporządkowanej garderoby. Pracuję nad nią w sposób czysto minimalistyczny: oddaję, chowam, rzeczy, w których nie chodzę, wyrzucam te tzw:&#39;szkody&#39;, które zalegały szafę od miesięcy,zapomniane. Jednak wciąż nie potrafię się określić stylowo, a tak bardzo chciała bym się w ten sposób wyróżnić… <br />Świetnie, że akurat u

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      Bardzo ci dziękuję i mam nadzieję, że moje posty ci się przydadzą w codziennym życiu.<br />Widziałam w profilu, że jesteś z Tarnowa, ale jeśli odległość nie jest dla ciebie problemem, to wpadnij na nasze spotkanie do Krakowa. M.in. o garderobie też będzie słówko :)

  • Pingback: 5 zasad ciążowej garderoby | marilabo.pl()