produktywność i rozwój

Zacznij od nowa

Rzeczywiście, pisanie o zmianach to nie to samo, że zmienianie się! Trzeba działać, proszę państwa!

A że poprzedni tydzień należał do wymagających, jak i ten zaczynający się właśnie, to nie dane mi było obijać się.

Przyznaję bez bicia – nie szykowałam się do snu. Padałam po prostu na łóżko i budziłam się następnego dnia. Dlaczego?

Zaczęło się od tego, że organizm wystraszył się planowanego natłoku zajęć i zastrajkował – w niedzielę obudziłam się przeziębiona i zakichana. Czas był na wagę złota, więc dałam sobie dwa i pół dnia na wyzdrowienie i rozpoczęłam praktykowanie metod z domowej apteczki. Udało się!
Od kilku tygodni mam wypisane – angielski min. 3 razy w tygodniu. I po tym jak zaplanowałam proces nauki i rozpoczęłam w poniedziałek, wydawało mi się, że nic nie stanie na przeszkodzie. Tak, świadomie zajmowałam się angielskim tylko w poniedziałek, ale wróciłam do oglądania seriali (osłuchanie się, bo nie samym czytaniem żyje człowiek) i słuchania tematycznych kanałów BBC.
Do tej pory nie wiem z czego mogę uczyć się niemieckiego (poziom A2) wobec tego ten plan jest nadal nie zrealizowany. Co możecie polecić?
Z racji, że byłam chora odpuściłam ćwiczenia z Ewką.
W środę poszłam do pracy i prawie z niej nie wychodziłam. Zespół oddaje nowy projekt, a ja jako tłumacz miałam najwięcej zadań właśnie teraz.

W czwartek biegłam z pracy do pracy i z powrotem, debiutując w roli lektora na uczelni wyższej. Pokój profesorski to jest to :)

 W czwartek wieczorem, jak co tydzień, poszliśmy z mężem na randkę, a powodów do świętowania było wiele! To lubię najbardziej.

W piątek, z kolei, po pracy czekał na mnie ortodonta, który założył mi aparat na górę. Czy któraś z Was nosi aparat? Jak wrażenia? Ja najbardziej nie lubię tych pierwszych kilku dni po wizycie. Brrr.

Ciekawa jestem co Wam udało się w ubiegłym tygodniu? Z czego jesteście najbardziej dumne?

You Might Also Like

  • http://www.blogger.com/profile/01816231432336302358 kudels

    Poszłam na basen, dwa razy biegałam :) , codziennie szkoliłam się z angielskiego! a wszystko to przez i DZIĘKI Tobie:)

  • http://www.blogger.com/profile/00400070135178132585 Czytelnik

    Jeśli chodzi o niemiecki to polecam SuperMemo. Korzystam z tego programu i jestem bardzo zadowolony :)

  • http://www.blogger.com/profile/09539091489145701316 pawel2121

    Wiele zajęć, wiele spraw…nie dziwne, że organizm przestawił się na tryb &quot;uciekamy na chwile&quot; czyli lekkie przeziębienie ;-)<br />Nowe miejsca pracy mają to do siebie, że są inne, świeże i nie zawsze wiemy czego możemy się po nich spodziewać. Ważne jest jednak to, by nie martwić się niepotrzebnie i pamiętać o pozytywnych aspektach całej sprawy.<br />Pozdrawiam Paweł

  • http://mamcel.wordpress.com/ mamcel

    coś w tym jest, z tym strajkowaniem organizmu! Mój też zgłasza swoje żale:P

  • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

    ~Kudels, dzięki za miłe słowa :) ale to dzięki swojemu samozaparciu tyle osiągnęłaś.

  • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

    ~Czytelnik, a co polecasz do gramatyki i tekstów?

  • http://www.blogger.com/profile/03865150872491364692 HappyHolic

    Wow – Pani Profesor!:) :)<br /><br />Też nosiłam aparat – tak jak piszesz pierwsze dni po wizycie to istna makabra :P<br /><br />

  • http://www.blogger.com/profile/05052762949505227892 Angie K

    Ten wpis uświadomił mi jak bardzo zorganizowaną jesteś osobą. :) Zacznę zastanawiać się nad pomysłami i planowaniem poszczególnych dni tygodnia.

    • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

      Nic na siłę, ważne, żeby to było w Tobie.