produktywność i rozwój

Czy warto zwiększać szybkość czytania?

Czy wiesz jaka jest Twoja prędkość czytania? Ile z przeczytanego jesteś w stanie zapamiętać?

Uwielbiam czytać. Czytać nauczyłam się w wieku ok. 5 lat i od tej pory nie rozstawałam się z książką. Czytałam szybko, dość dużo z tego zapamiętując.
Pamiętam jak w gimnazjum  po raz pierwszy zetknęłam się z informacją o kursach szybkiego czytania. Zaintrygowały mnie, ale nie poszłam (wydawało mi się, że dość dobrze sobie radzę – czytałam wtedy z prędkością ok. 200 sł/min. lub więcej).
W liceum w klasie mieliśmy koleżankę, która nie dość, że czytała szybko, to jeszcze bardzo dużo z tego zapamiętywała. To było świetne, aczkolwiek dalej twierdziłam, że nie potrzebuję tego. Uważałam, że wystarczy zrozumieć ogólny obraz, a później umieć go wytłumaczyć.
Na studiach zaczęłam się rozglądać za kursami szybkiego czytania, nauczyłam się żonglować, romansowałam z mapami myśli. Czytałam z prędkością ok. 300-350 słów na minutę i ciągle było mi mało. Chciałam czytać dużo szybciej, ale idea o tym, żeby pójść na kurs szybkiego czytania wracała tuż przed sesją, a wtedy i tak było już za późno. Oprócz materiałów z teorii literatury czy językoznawstwa mieliśmy przeczytać także lektury. Studiowałam dwie filologie, więc, że tak opowiem, przez lata studiów praktycznie straciłam kontakt z tym, co się dzieje w innych literaturach światowych, w tym w polskiej.
A po studiach okazało się, że tego czytania wcale nie mam mniej, a raczej na odwrót.
obrazek z witryny projektsukces.pl
W tym roku, tworząc plan na najbliższe 12 miesięcy zapisałam sobie, że do grudnia chcę czytać z prędkością ok. 500 słów na minutę (najlepiej więcej), dodatkowo chcę wykorzystywać techniki zapamiętywania. Chcę (i muszę) przywoływać z pamięci nie tylko ogólne obrazy procesów, ale też rozległą terminologię i nazwiska.
Motywują mnie właśnie rzeczy z obrazku powyżej. A co przeszkadza?
Regresja wzroku, nie stosowanie żadnych strategii czytania i wokalizacja. Dokładnie jak przedstawiono w tym artykule.
Do końca roku zostało nieco ponad dwa miesiące, mam nadzieję, że wystarczy. W tym tygodniu rozpoczynam cykl warsztatów z szybkiego czytania.
Ok, a jak najszybciej naprawić ten problem? Na początek proponuję kilka prostych strategii:
 Wiem, że wśród poliglotów jest sporo entuzjastów map myśli. Co sądzicie o szybkim czytaniu?

You Might Also Like

  • http://www.blogger.com/profile/01816231432336302358 kudels

    słyszałam o takim przypadku, że osoba uczęszczająca na taki kurs strasznie ubolewała nad tym, bo koncentrowała się za dużo na tym, żeby jak najszybciej przeczytać stronę, zamiast wczuwać się w treść :) ja chyba wolę wczutkę i nie patrzeć na zegarek :)

  • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

    Ciekawe :) Może dopiero się uczyła?

  • http://www.blogger.com/profile/04032929964163316521 Justyna

    Ja uważam, że szybkie czytanie jest i zawsze będzie w cenie. Im szybciej czytasz tym szybciej jesteś w stanie znaleźć interesujące informacje w internetowym gąszczu. Jak najbardziej popieram. <br />Swoją drogą tak się teraz zastanawiam, w jaki sposób zbadałaś jak szybko czytasz? Zwyczajnie z zegarkiem w ręku czy może skorzystałaś z jakiejś aplikacji?<br />Sama dość szybko czytam, ale nigdy nie

  • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

    Hej, aktualny test zrobiłam na podstawie książki T.Buzana – liczba słów w tekście była już policzona, musiałam tylko kliknąć stop i start w stoperze.<br />Natomiast swojego czasu używałam programów na licencji freeware, które służyły do pomiaru tempa czytania, przyśpieszania czytania i poszerzania kąta widzenia. <br />Można też policzyć słowa, występujące w trzech sąsiednich liniach i podzielić

  • http://www.blogger.com/profile/04032929964163316521 Justyna

    Ok dzięki :) Dla własnej wiedzy sprawdzę jak szybko czytam :)

  • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

    Jeśli ok. 300 słów na minutę, to powyżej średniej. Jeśli ok. 500, to jesteś orłem :D.<br />Daj znać!

  • http://www.blogger.com/profile/04032929964163316521 Justyna

    Zrobiłam- ze stoperem w ręku i na dwóch różnych tekstach. Raz 357 a raz 380 ;) <br />

  • http://www.blogger.com/profile/00888509398075030760 Analiza

    Odebrałoby mi przyjemność delektowania się książką. Teraz, kiedy już skończyłam edukacje szybkie czytanie nie jest mi potrzebne.

  • http://www.blogger.com/profile/00400070135178132585 Czytelnik

    Hej :) Mam dość długie &quot;doświadczenia&quot; związane z szybkim czytaniem. Po raz pierwszy usłyszałem o nim w podstawówce. Wtedy nie wierzyłem jednak w skuteczność tej metody. Mimo to spróbowałem uczyć się z kursu internetowego. Niestety zabrakło mi motywacji do utrwalenia wyników (a powieści przygodowe czytałem z szybkością 600-700s/m). W tym roku postanowiłem, że do końca czerwca będę

  • Anonymous

    Może i można czytać szybciej, ale w sumie – po co? Jak nudny tekst, to nie ma sensu w ogóle go czytać, a jak ciekawy – to po co tak pędzić? To tak, jakby się uczyć jak szybko zjeść lody kawowe. Bez sensu…

  • http://www.blogger.com/profile/14864255290537789780 Marta K

    Ja uważam, że mam tak dużo czasu, że mogę czytać powoli ;)

  • http://www.blogger.com/profile/10194461335214143563 Little Glam Dress

    to bardzo ważna umiejętność:) z pewnością pomaga w życiu, ja nigdy jakoś nie przywiązywałam do tego aż takiej uwagi:)

  • http://www.blogger.com/profile/06382681844146167181 Happier at Life

    Dziękuję za ciekawą dyskusję.<br />Myślę, że z szybkim czytaniem jest tak jak ze znajomością programów komputerowych – można powiedzieć, że wystarczy tylko przeglądarka w komputerze, by mieć wszystko, co do szczęścia potrzeba i że można pisać w google docsach, ale czasami bez pełnego MS Office niewiele zrobimy…Co myślicie o tym porównaniu?

  • http://www.blogger.com/profile/06668791462297552911 ekocentryczka

    Muszę się sprawdzić. dzięki:)